Półwysep Synaj i my :)

Pisemny: 21 czerwiec 2010
Czas podróży: 23 może — 3 czerwiec 2010
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; W przypadku podróży służbowych; Dla rodzin z dziećmi; Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 9.0
Usługa: 9.0
Czystość: 9.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 10.0
Witam wszystkich! Nasza pierwsza podró ż do Egiptu był a wielkim sukcesem! Wypoczę ty w peł ni. Spró buję w kolejnoś ci:
Lecieliś my z "Pegas Touristik" O 07:55 wylecieliś my z lotniska "Borispol" Zgodnie z obietnicą polecieliś my do UIA. Lot udał się ś wietnie. Karmiono nas i pojono.
Po przybyciu na lotnisko „Sharma” (12:30) powitał nas towarzyszą cy nam przewodnik i kto został zabrany do jakiego hotelu. Godzinę pó ź niej byliś my już w hotelu (tak naprawdę dojś cie do hotelu zaję ł o nam okoł o 15 minut. Duż o czasu zaję ł o dowiezienie turystó w do innych hoteli), ale to nas nie mę czył o. Wrę cz przeciwnie, do hotelu dotarliś my o 13:30, a oficjalne zameldowanie zaczyna się o 14:00.

W recepcji wrę czyli paszporty do rejestracji pokoju. Począ tkowo nie wkł adali pienię dzy do paszportó w, postanowili najpierw przyjrzeć się naszemu „darmowemu” numerowi. Ponieważ osada miał a rozpoczą ć się za pó ł godziny, dostaliś my pasy i uprzejmie zaproponowano, ż e pó jdziemy do restauracji na posił ek.
Po obiedzie postanowiliś my zajrzeć do naszego pokoju. Niestety był a już zamknię ta, ale wiedzieliś my, gdzie są okna.
Portier przynió sł nasze do naszego pokoju 502. Był o tam przytulnie, ale krę pował y nas 2 ł ó ż ka i pierwsze pię tro. Portier widzą c naszą reakcję zaproponował inny pokó j, ale już za 30 j. m. Po kró tkim targowaniu ustaliliś my kwotę.20 USD. Mieszkaliś my w pokoju 541. Był o szykownie - duż e, z pojedynczym ł ó ż kiem i wspaniał ym widokiem na basen. Mieliś my sejf, telewizor, suszarkę do wł osó w itp. Sprzą tacz przynió sł do pokoju tylko 2 butelki po 0.5 litra wody. Nastę pnie moż esz zbierać wodę w chł odnicy na parterze.
Sprzą tanie pokoju. Facet codziennie sprzą tał nasze mieszkanie. My z kolei staraliś my się pozostawić pokó j w należ ytym stanie - lekko poś cieliliś my ł ó ż ko i pozostawiliś my rzeczy osobiste w porzą dku. Co drugi dzień zostawiano dolara. On z kolei podzię kował nam czystym numerem i kilkoma rę kodzieł ami w postaci ł abę dzia, krokodyla, kwiató w : )
Jeś li chodzi o jedzenie: jedliś my w restauracji gł ó wnej, a takż e w restauracjach orientalnych i wł oskich. Wystarczy się w nich wstę pnie zarejestrować (o 13:00 w pobliż u gł ó wnej restauracji). Jedzenie jest super, urozmaicone. Każ dy bę dzie mó gł wybrać dla siebie „przeką ski”. Dzię ki kucharzom! ! ! W barze moż na był o przeką sić frytki i kanapki. Dają też piwo, schweppes, wodę mineralną , colę , fantę , sprite i inne lokalne napoje.

Jeś li chodzi o obsł ugę . Siedzieliś my prawie w tym samym miejscu. W zwią zku z tym obsł ugiwali nas ci sami kelnerzy. Czasami daliś my im dolara. I nie był o problemó w z dł ugim oczekiwaniem na napoje i inne rzeczy. Najważ niejsze, ż eby traktować ich w normalny sposó b (bez roszczeń ), a oni odpowiedzą tak samo.
Wycieczki. Byliś my w Kairze, w rezerwacie Ras Mohamed, na wyspie Tiran i jeź dziliś my na quadach. Wszystkim to się podobał o! ! ! Wybacz nam "Pegas Touristik" - nie braliś my od nich wycieczek. Drogie jednak. . . Dlatego wybrali u kogoś tań szego.
Do Tiranu pojechaliś my z "Go diver" - oferują swoje usł ugi na plaż y. Pomimo tego, ż e przewodnik nie mó wił zbyt dobrze po rosyjsku, ś wietnie popł ywaliś my i bardzo podobał a nam się wycieczka. Pł etwy, fajki, maski rozdano nam za darmo, nakarmiono też pysznym obiadem.
Jeź dziliś my na quadach firmy, któ rej przedstawiciele znajdowali się naprzeciwko zjeż dż alni wodnej „El Sherif”. Jechaliś my okoł o 3 godzin po pustyni. Szkoda, ż e ​ ​ nie przywieź liś my sł odyczy. Przywitał y nas „beduiń skie” dzieci, któ re nie odmawiał y sł odyczy
I pojechali do Kairu i Ras Mohammed z innej trasy. operator.
Lepiej jechać do Ras Mohammed autobusem, bo istnieje moż liwoś ć odwiedzenia najbardziej wysunię tego na poł udnie punktu Pó ł wyspu Synaj, namorzynó w, jeziora pragnień . Spó jrz na wą wozy powstał e w wyniku trzę sień ziemi.
Dobrą wiadomoś cią jest to, ż e po trasie moż na kupić pł ytę . Tuż przed wydaniem pienię dzy sprawdź jakoś ć nagrania, aby nie trzeba był o go dwukrotnie zmieniać jak my!

Ahmed Badawy, ratownik na molo, na dł ugo pozostanie w naszej pamię ci. Mistrz w swoim rzemioś le i po prostu wspaniał a osoba. Jeś li Ahmed jest na zmianie, moż esz spokojnie pł ywać w morzu, wiedzą c, ż e w trudnych chwilach zawsze Ci pomoż e. Za każ dym razem, gdy jechaliś my nad morze, komunikowanie się z nim sprawiał o nam ogromną przyjemnoś ć .
Pamię tamy też Omara Kornyabdalazama – sprzą tacza baró w. Bardzo pracowity, skromny facet. Wś ró d nas nazywaliś my go „naszym porzą dkiem”
Recepcjonistki - Karim (od 4*) i Waleed (od 5*) zawsze z uś miechem pomagali nam w rozwią zywaniu naszych pytań .
Wszystkim chł opakom ż yczymy kariery i rozwoju finansowego!! !
Ogó lnie wszyscy naprawdę nam się podobał o!
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał