Оговорюсь сразу - являюсь достаточно искушенным туристом - ездили и в Турцию, и в Египет, и в Европу (Греция, Италия, Кипр и т. д. ).
Ездили в Рехану большой компанией из 15 человек (семьями с детьми, причем взрослые не пьющие - чтобы у вас не сложилось впечатление о том, что это разбитная компания). Вернулись сегодня. Спешу оставить отзыв - чтобы кто-нибудь не повторил нашу ошибку в выборе отеля.
Из плюсов повторюсь за всеми - только красивая территория.
Теперь о минусах.
Заселение как везде с 14.00ч. - но за 30 дол. предлагают заселить сразу. Мы решили подождать - осмотреться, сходить на море и т. д. Спросили - где камера хранения (которая есть в нормальных отелях), где можно оставить вещи. Оказалось, что аборигены не знакомы с таким . Вещи оставляют прямо на улице, ну да ладно, посмеялись - пошли на море. Пришли в 14.00ч. - повели заселяться - привели в "стандартный" по выражению носильщика номер, где только перед нами на наших глазах валиком покрасили стену краской. Запах был ужасный естественно. Потом поняли значение этого реверанса - аборигены хотели чтобы мы доплатили за номер без краски. Взяли вещи - пошли ругаться. Поругались - дали нормальный номер без доплаты с видом на лужайку и детскую площадку. Само пребывание в отеле сопровождалось постоянными стычками с персоналом - хамили , приставали к женщинам, в баре вдруг перед твоим носом объявляли, что с этой минуты напиток платный (хотя перед нами стояли немцы, которым все давали бесплатно). Ну да ладно, все равно мы большей частью были на экскурсиях - ездили в Израиль, на Синай, погружались с катера.
Когда стали отдавать в день отъезда ключи и карточки от полотенец - нам сказали отдать браслеты - и сообщили, что теперь мы не имеем право пользоваться ни территорией, ни рестораном, ни пляжем, а должны сидеть на ресепшен до своего автобуса (это значит с 12.00 до 19.30)или доплатить 200 дол. Мы браслеты не отдали - ходили везде и пользовались всем. А на ресепшен сидели люди - яблоку негде было упасть - какой покладистый у нас народ все-таки. Обратились к представителю Теза - но этот Хани тот еще пройдоха - сказал, что у нас такие правила и это общемировая практика. Ну вот как раз мировой практикой является то, что в нормальных отелях никто не заставляет сидеть на чемоданах без еды 7 часов.
Вообщем, ничего мы не платили, пришли в 7 часов на ресепшен - дождались автобуса и уехали.
Od razu zrobię rezerwację - jestem doś ć wyrafinowanym turystą - pojechał em do Turcji, do Egiptu i do Europy (Grecja, Wł ochy, Cypr itp. ).
Do Rehany pojechaliś my z duż ym 15-osobowym towarzystwem (rodziny z dzieć mi i doroś li, któ rzy nie piją - ż eby nie odnieś ć wraż enia, ż e to zepsuta firma). Wró ciliś my dzisiaj. Spieszę zostawić recenzję - ż eby ktoś nie powtó rzył naszego bł ę du przy wyborze hotelu.
Z plusó w powtarzam dla wszystkich - tylko pię kne terytorium.
Teraz minusy.
Zameldowanie jak wszę dzie od godziny 14.00. - ale za 30 dolaró w. Zaproponuj wprowadzenie się natychmiast. Postanowiliś my poczekać - rozejrzeć się , pojechać nad morze itp. Pytali - gdzie jest przechowalnia bagaż u (któ ra jest w normalnych hotelach), gdzie moż na zostawić rzeczy. Okazał o się , ż e tubylcy nie są z tym zaznajomieni. Rzeczy zostawia się na ulicy, ale có ż , poś mialiś my się - pojechaliś my nad morze. Przyjechaliś my o 14:00. - zaprowadzili nas do odprawy - zaprowadzili nas do "standardowego" pokoju, wedł ug wyrazu portiera, gdzie tuż przed nami, na naszych oczach, malowali ś cianę farbą wał kiem. Zapach był oczywiś cie okropny. Wtedy zrozumieli znaczenie tego dygnię cia – tubylcy chcieli, ż ebyś my dopł acili za pokó j bez farby. Zabrali rzeczy - poszli przeklinać . Pokł ó ciliś my się - dali nam normalny pokó j bez dodatkowych opł at z widokiem na trawnik i plac zabaw. Samemu pobytowi w hotelu towarzyszył y cią gł e potyczki z personelem - byli niegrzeczni, molestowali kobiety, w barze nagle przed nosem ogł aszali, ż e od tego momentu napó j jest zapł acony (choć konfrontowaliś my się z Niemcami , któ rzy otrzymali wszystko za darmo). No dobra, w każ dym razie jeź dziliś my gł ó wnie na wycieczki - jeź dziliś my do Izraela, na Synaj, nurkowaliś my z ł ó dki.
Kiedy zaczę li dawać klucze i karty z rę cznikó w w dniu wyjazdu, kazano nam dawać bransoletki - i powiedzieli, ż e teraz nie mamy prawa korzystać ani z terytorium, ani z restauracji ani z plaż y, ale musimy siedzieć na odbió r do naszego busa (to znaczy od 12.00 do 19.30) lub dopł acić.200 dolaró w. Nie oddaliś my bransoletek - chodziliś my wszę dzie i uż ywaliś my wszystkiego. A ludzie siedzieli w recepcji - nie był o gdzie spadł o jabł ko - có ż za przychylnoś ć mamy w koń cu. Zwró ciliś my się do przedstawiciela Tezy - ale ten Honey to nadal oszust - powiedział , ż e mamy takie zasady i to jest praktyka ś wiatowa. Có ż , po prostu ś wiatowa praktyka jest taka, ż e w normalnych hotelach nikt nie zmusza do siedzenia na walizkach bez jedzenia przez 7 godzin.
W ogó le nic nie zapł aciliś my, przyszliś my do recepcji o 7 - czekaliś my na autobus i wyszliś my.