Gorzej nie możesz sobie wyobrazić!

Pisemny: 6 luty 2015
Czas podróży: 30 grudzień 2014 — 6 styczeń 2015
Komu autor poleca hotel?: Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
2.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 6.0
Usługa: 1.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 6.0
Infrastruktura: 4.0
Zalety hotelu:
- animatorzy są bardzo przyjaź ni, nieustannie starają się wszystkich zabawić ;
- dobre sprzą tanie (czę sto rzeczy są skł adane i niczego nie dotykają );
- w pokoju jest lodó wka, bezpł atny sejf, suszarka do wł osó w, klimatyzacja do ogrzewania (był a konieczna tej zimy).
- dobre jedzenie (bez dodatkó w, ale z czego wybierać ).
Minusy hotelu:
- Niegrzeczna postawa personelu w recepcji / barach / sklepach wewnę trznych (rozproszona, wyś wiadczają ca przysł ugę , gdy podchodzą do / odpowiadają na pytania). We wszystkich przypadkach chodzi o konkretne osoby (personel obsł ugi) w tych miejscach.
- Ką piel. Po prysznicu cał a ł azienka zamienił a się w basen. Poprosili o naprawę : oczywiś cie nikt tego nie naprawił .

- Rosjanom wszystkie numery idą na plac budowy (pienią dze nie pomagają zmienić numeru: co wiem to ró ż ni ludzie dawali od 5 do 20 $).
- Recepcjonistki nie znają wł asnego harmonogramu dnia.
- Brak mydł a, szamponu, kapci, ż elazka w pokojach.
- Wycieczki nad morze tylko po wcześ niejszym umó wieniu (do najbliż szej plaż y pieszo 20-30 minut, a nie jest faktem, ż e na tę plaż ę bę dziecie mogli chodzić ).
- Jest wielu pracownikó w hotelu, ale przeważ nie komunikują się ze sobą , od czasu do czasu nie ma nikogo na swoich miejscach - wydawanie rę cznikó w (zawsze nikogo tu nie był o), bar.
- W batonie zasada zwykle dział a - 2 szklanki w jednej rę ce. Co sprawia, ż e ​ ​.1-2 osoby nie mogą pić za wszystkich na raz. Nawet jeś li siedzisz obok baru i widzi, gdzie wszystko nosisz i kto bę dzie pił . Kiedyś wprowadzono zasadę „jednej szklanki w jednej rę ce” i każ da osoba musiał a wymyś lić pustą szklankę jako dowó d.
- Dla niektó rych osó b specjalne warunki wydawania napojó w (wedł ug czasu): niektó rych nie wolno nalewać , a innych nalewa się natychmiast.
- Hotel nie posiada cał odobowych schł adzalnikó w wody (tylko w barach, odpowiednio 2 sztuki, pracował y na czas).

Odwiedził em pokoje: 2105.2117, 2222.2231, 2234.2235, godne uwagi:
- w pokoju 2117 duż y telewizor;
- tylko w 2222 był a wanna (w pozostał ych pokojach jest tylko prysznic).
NG (Najgorszy NG w moim ż yciu! ):
- stó ł sylwestrowy był zamykany o godzinie 21, po tym nie wydawano jedzenia, natomiast zgodnie z harmonogramem stó ł był do godziny 00:00;

- Po 21 rozdawali drinki, jakby za darmo, w jednym miejscu. Staliś my w kolejce przez 15 minut, nie zbliż ają c się do wię cej niż jednej osoby. Z 15 osó b personelu tylko jedna nalał a, reszta nie przejmował a się , tym Anglik zaczą ł przeklinać z powodu lanego piwa (sł abej jakoś ci), w wyniku czego nie moż na był o nawet nalać napoju.
Moja noworoczna historia (postaram się być zwię zł a i tylko fakty):
Przy wejś ciu dostaliś my ksią ż eczki z tekstem „zamknię cie bufetu o 21:00” i nieco niż ej pogrubioną czcionką „program kulinarny all inclusive przedł uż ony do godziny 00:00” (broszurę zachował am na pamią tkę ). Pierwsza linijka został a bezpiecznie zapomniana, bo zgubił a się wś ró d kilkunastu innych wpisó w programu wieczoru, a ja (a jak się pó ź niej okazał o bardzo wielu w hotelu) kierował em się drugim wpisem (pogrubionym tekstem).
Okoł o 21:00 ja (i moi znajomi) podeszliś my, aby doł ą czyć do ogó lnej zabawy. Ale odmó wiono nam jedzenia. Po godzinie postę powania w recepcji (gdzie pokazali nam pierwszą linię , a my daliś my im drugą ) dostaliś my naszą uroczystą kolację - frytki i smaż oną pierś w pokoju (zawsze marzył em! jest zdję cie - kogo to obchodzi ).
Po zjedzeniu ziemniakó w w suchej karmach czekaliś my do 00:30. Poszliś my do pł atnego klubu obok hotelu na kontynuację bankietu - co okazał o się nie mniej zabawne.
O klubach.
Lepiej nie chodzić do klubó w w samym NG: na 1 dziewczynę przypadał a 1 jasna karnacja i 8 Arabó w. Cyna! Na pamią tkę został a mi „mó wią ca” fotografia: na scenie wystę puje jedna dziewczyna i 15! gapią cy się Arabowie! W tym samym czasie ż adna dziewczyna z publicznoś ci nie dostał a się do kadru)
W pozostał e dni w klubach był o to normalne z kontyngentem: gł ó wnie turyś ci z ró ż nych krajó w. Kluby grał y codziennie ró ż ne rodzaje muzyki, wię c trzeba był o wcześ niej sprawdzić harmonogram.

O Egipcie (pojechał am po raz pierwszy, te z któ rymi był am od 3 do 16 wyjazdó w na osobę ):
W tym miejscu warto podkreś lić kontrast w stosunku do turystó w ze strony ludnoś ci egipskiej: niezwykle sympatycznych ludzi, któ rych poznał em na wycieczkach oraz najbardziej nikczemnych, paskudnych, chciwych stworzeń , jakie kiedykolwiek widział em w hotelu i sklepach w mieś cie .
- Arabowie są bardzo chciwi na pienią dze, zawsze pró bują oszukać . Zawsze nie dostawał em reszty, dopó ki nie przypomniał em, nie tylko we wszystkich sklepach (sklepy i namioty na starym mieś cie, w zatoce ama, w hotelu), ale takż e na lotnisku (bezcł owy). W bezcł owym po prostu postanowił mnie zignorować i dopiero po 3 razach (stał am przed nim na 40 cm. ) uznał , ż e chyba warto dać resztę (a nawet wtedy nie oddał wszystkiego - chociaż on miał pienią dze w kasie, kasa był a tak samo blisko mnie jak kasjera).
- Nie da się spokojnie leż eć na plaż y: co 5 minut ktoś się podchodzi.
- Arabowie na plaż y mogą zabrać swoje rzeczy bez ostrzeż enia: na przykł ad papierosy bez prosa, buty do postawienia na chwilę (nie wiem dlaczego) lub chipsy. Wymienił em tylko to, co widział em. Moż e kogoś to nie obchodzi - ale bardzo mi to przeszkadzał o.
- Arabowie czasami okazują chę ć dowodzenia: kelnerzy proszą o okulary (inne rzeczy), któ re sami mogą wzią ć (np. podejdą do leż aka po prawej stronie, obudzą ich i sł owami „daj mi kieliszek” ” wskaż ą szybę znajdują cą się po lewej stronie solarium).

- Wszyscy sympatyczni Arabowie spotykali się tylko na wycieczkach: Beduini i ludzie bezpoś rednio z nimi wspó ł pracują cy oraz po prostu kierowcy. Mił o był o z nimi porozmawiać , dowiedzieć się , co myś lą normalni ludzie.
Notatka:
- Jechał em „gorą cymi” z firmy Briska, ale byli z nami ludzie, któ rzy przyjechali z Coral Travel.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał