Możesz żyć. Czy to konieczne?

Pisemny: 29 kwiecień 2010
Czas podróży: 4 — 19 kwiecień 2010
Terytorium: wcale nie zielone od sł owa.
Obsł uga się nie uś miecha-od tego samego sł owa. Chł opak w jadalni - "RESTAURANT", przepraszam, musiał pokazać uś miech na twarzy, ż eby się nie "przykleić ".
Wszyscy pracownicy nad sprzą taczami (a nawet wtedy byli wyją tkowi) rozumieją i mó wią normalnie po rosyjsku, ale udają , ż e „mó j twó j nie jest spanikowany”.

Wszystkie pokoje zaczynają ce się na „5”-azzt czystej wody nie są dla osó b o sł abych nerwach (chyba, ż e ​ ​ lubisz brud w palcu, coś lepkiego i piasku; suszarkę do wł osó w na ś cianie wielkoś ci odkurzacza; kiedy mylić toaletę z prysznicem i oczyszczać się w kabinie prysznicowej, wł osy poprzedniej mieszkanki ze wspó ł lokatorką (nie precyzuję ską d), starannie zł oż one na krawę dzi tej samej kabiny prysznicowej, rę czniki są ż ó ł te nie od kolor, ale z recepty).
Dostaliś my brutala w recepcji, dali nam numer na „5”, powiedzieli, ż e „nie wpadamy w panikę ”. Po 20 j. m. zmieniono numer na rezydencje (w poró wnaniu do „5”)! - z począ tkiem w numerze „2”.
W pokoju nie był o mydł a, ż elu, szamponu, papieru toaletowego. Prawda. wszystko został o wniesione. Potem jeszcze musiał em pocierać papier ; )
Obserwował em sytuację : garcon sprzą ta pokó j. Wychodzi na ulicę , zabiera kotu papier toaletowy. Podczas oż ywionej rozmowy z kierownikiem owija tę rolkę papieru wokó ł brudnej ł apy...nastę pnie przewija ją z powrotem w ten sam sposó b i pię knie zawija w pokoju. Teraz zastanó w się , po któ rej stronie papieru zetrzeć ; ))) Co się z nimi brudzi, zaczynają c od wł osó w . Jedno spojrzenie na tego garcona z zabrudzoną koszulą , brudnymi spodniami, rę kami, któ re zbierają ś mieci bez rę kawiczek - chce się na niego zwymiotować .
Telefon: jest w pokoju, są nawet 2! Przy ł ó ż ku ma bluetooth, czyli bezprzewodowy (nawet gdyby chciał o się zadzwonić - rury. Ale w dniu eksmisji dowiedzieli się , ż e telefon w toalecie dział a).
Sprzą tanie: poś ciel jest tak okropna, brudna, poplamiona niezrozumiał ym (lub zrozumiał ym) pochodzeniem, ż e lepiej nikomu nie dawać się zmieniać ! bę dzie gorzej).

Rę czniki w pokoju: zabierz ze sobą , z domu! Ś mierdzą , brudzą , znowu poplamione, obrzydliwe jest ich dotykać . Tak się ucieszył am, ż e wzię ł am ką piel (myś leliś my, ż e przyjedziemy wcześ nie - chodź my do basu). Wszystko podobne do serii Santa Barbara (w 219 uż ywali rę cznika. Garson wzią ł go, wysuszył , zł oż ył i nastę pnego dnia przynió sł do 220. I tak dalej ), ponieważ wszyscy tam są , jak jedna rodzina (poza tym, ż e nie ś pią ze wszystkimi w krę gu...prawdopodobnie). Lepiej uż ywać tych rę cznikó w jako rę cznikó w podł ogowych (woda zawsze spł ywa z „prysznicy” na podł ogę ).
Sejf: instrukcja w poł owie drzwi szafy Jeden z punktó w: poczekaj na zielony sygnał (3 niebieskie gwizdki) Nie dział a w ż adnym pomieszczeniu!
4 baseny zewnę trzne: GDZIE?? ? Był y na pewno dwa, a moż e 2 po drugiej stronie ulicy, gdzie pojawiają się uką szenia pluskwy i alergie? O 10-00 po prostu zaczynają myć basen, a kiedy ludzie już pł ywają , nalewają wiadra wybielić do niego (prawie bezpoś rednio). Nie jest sprzą tane wieczorem - w nocy moż na był o ską pić .
Wieczorna wystawa ; ) Od dwó ch tygodni nie widział am ani jednej. Brak animacji.
Marsturka: 11 miejsc, 40 osó b mieś ci się o 9-00 i tyle samo o 10-00 (to jest na plaż y). Na lunch jeden minibus jedzie do hotelu o 14-00 - wsiadają do niego 2 minibusy, któ re przyjechał y rano ; ) Ivasi jest na wakacjach. (chodzi o koralową plaż ę ).
Wybó r plaż - zashib!
Kto kocha Morze Czarne, jesteś na Terazina 1. Brudny i bł otnisty Gdybym pierwszy raz zobaczył tutaj Morze Czerwone, moja stopa w Egipcie już nigdy by mi nie zatkał a gł owy!
Kto woli korale, jedź do Phanar. Tam też nie jest sł odko, ale korale ł agodzą nastawienie. Plaż a na 5 hoteli Klaptik na Aidzie. Wszystko nę dzne i stare, poł amane i zrujnowane. Walka o miejsca pod sł oń cem i w cieniu. Za mał o leż akó w, parasoli w jednym (jedna cał a, druga dziurawa). Shara ; )
Rę czniki na plaż ę niczym nie ró ż nią się od tablic rejestracyjnych, z wyją tkiem niegdyś niebieskich paskó w (30 lat temu…). Strasznie się na nich poł oż yć , a jeszcze bardziej wytrzeć się .

Jedzenie jest monotonne. Cecha: Parashka z jajka amled, zawsze fasola, bakł aż an z czosnkiem są integralną czę ś cią tego „baletu”. Karaluchy biegają w tł umie - personelowi udał o się tylko wycią gną ć bochenki z ust. Koty w koń cu… (najbardziej nie jest to dobre sł owo, któ re przychodzi ci do gł owy! Bą dź odważ niejszy! ), Po prostu chodził y i przeczesywał y wł osy sł odkimi buł eczkami! Uczta dla oczu i posił ek! Zwymiotował y za rogiem.
To nie są skargi, ale rzeczywistoś ć . Wiedzieliś my, doką d idziemy, ale nie za bardzo.
I nawet biorą c pod uwagę to, reszta nie jest zepsuta. W kolejce na plaż y. Na lunch (czasem kolację ) mieliś my wspaniał ą rybną restaurację na Starym Mieś cie – Faris! Obsł uga jest na najwyż szym poziomie, jedzenie jest doskonał e i niedrogie. Specjalne podzię kowania dla pracownikó w Faris. Przy wyjś ciu ze Starego Miasta znajduje się niepozorna budka ze ś wież ymi sokami. Trzcina cukrowa ś wież a - SUPER (tylko 3 opakowania cukierkó w, a przyjemnoś ć niesamowita)! Na El Mercato lub w Naama jest pizzeria Pizza Hut - super! Szczegó lnie podobał a mi się pizza z serem (są takie buł ki na brzegach, a ser w ś rodku). Na tym samym El Mercato - kawiarnia Sport - duż e porcje i umiarkowane ceny. Razem - w pokoju tylko noc.
Moż e wró cę tam ponownie, ale z rę cznikami i poś cielą ; )
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał