Jak pojechałem do Egiptu 2011 czyli spojrzenie z drugiej strony.

Pisemny: 16 luty 2011
Czas podróży: 29 styczeń — 12 luty 2011
Komu autor poleca hotel?: Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 6.0
Usługa: 6.0
Czystość: 7.0
Odżywianie: 5.0
Infrastruktura: 7.0
Jako zwykł y turysta bilet zarezerwował am z wyprzedzeniem : ) Wyjazd 29 stycznia, 8-30 rano. Od 25 stycznia wszyscy krewni i przyjaciele są na uszach - w Egipcie są zamieszki, wojny, trupy. Witryna Meada ucieszył a mnie rekomendacją , ż e gł upotą jest nie jechać do Kairu. Mimo wszystkich namowy, zadzwoniwszy do przyjació ł z Hurghady, zdecydował em, ż e wyjazd się odbę dzie.
Dziewczyna z biura podró ż y poradził a mi, ż ebym przyjechał a wcześ niej na lotnisko. Potem przyjechał em - dopiero teraz rejestracja zaczę ł a się standardowo))) i nikt tak naprawdę nie sprawdzał nas przy wejś ciu na lotnisko : ) Dwó ch chł opcó w rozdał o vouchery i bilety elektroniczne - widać był o, ż e byli bardzo smutni w sobotę o 6 w rano zrobić ten biznes. Paszportó w nie sprawdzano – w zasadzie znają c nazwisko moż na by zapytać o cudzy bilet)) Cał y tł um rzucił się do stania w kolejce – choć rejestracja jeszcze nie został a ogł oszona…. jest taka cecha naszych ludzi. . . uwielbiają stać w kolejce...po prostu nie mogą bez tego ż yć...i wszę dzie tam, gdzie zbierze się wię cej niż.7 Rosjan - automatycznie ustawia się kolejka)))
Doś ć szybko tł um opadł i ja też poszedł em. . . trzeba się zarejestrować : ) ramka - gdzie oś wietlili walizkę i laptopa....potem niemił e, zaspane miny przy odbiorze bagaż u i wydaniu kart pokł adowych. Przede wszystkim uderzył y mnie dwie ciotki, jedna, któ ra siedział a na odprawie celnej i szturchał a mó j paszport - krzyczą c „nie uś miechaj się ” - podobno teraz to coś nielegalnego - uś miechać się ))) I druga, któ ra walczył a z mama czwó rki dzieci - nie pozwalają c przynieś ć im butelki Coca-Coli. Dzię kuję Ciocie - jeszcze raz przypomniał am sobie dlaczego odlatuję )) ż eby odpoczą ć od Twoich ponurych i zł oś liwych min Stuartowie z Transaero: ) )

Lot nie przebiegł szybko i niezauważ ony, pasaż eró w zabawiano jedzeniem: niebieskawy kurczak i kasza gryczana, gofry od jakiegoś ukraiń skiego producenta okazał y się przepyszne. Nadal nie jest dla mnie jasne - po co karmić , jeś li lecisz przez 3 godziny. Daj mi buł ki, herbatniki i kawę , po co nam te niebieskawe niedogotowane nogi? Có ż , zgadza się , gł oś no myś lą c.
Egipt przywitał nas sł oneczną pogodą i czystym bł ę kitnym niebem. Potem szybko pominą ł em wypeł nianie karty migracyjnej, kupowanie wizy za 15 USD i kontrolowanie… tł um oddychał mi w plecy))) Przelatują c obok lady z mę ż czyzną machają cym kartą – wyrzucam mu: „Ja” kupię kartę w mieś cie” – uś miechną ł się – jest za darmo, nie jest taniej, znajdziesz ją ))) Trochę wstyd, ż e od razu wpisał em czł owieka do kategorii handlarzy, choć na tle chł opcó w z znaki - wiza jest szybka i droga))) - nic dziwnego : )
Tez przywitał nas sznurem autobusó w, przy ż ó ł tym parasolu nazwali mnie „magicznym” numerem i wyskoczył em szukać mojego duż ego ż ó ł tego autobusu. Do hotelu zaprowadził nas przewodnik rozsiewają cy wokó ł siebie aureole dowcipó w i ż artó w, ale Rosjanie byli w pogotowiu: „Tu masz wojnę , prawda? ”, „Boisz się ? Czy turyś ci mogą wybrać się na spacer? Jednak jakż e podatny na sugestię tł um… pokaż w telewizji skandowanie okropnoś ci i to wszystko… wszyscy beczeli…
Hotel nie był zł y . . na 4, chociaż deklarowany jest 5 *. Ale po przeczytaniu recenzji na TURPRAVDA nie wymyś lił em nic specjalnego...po prostu musiał em gdzieś spę dzić noc)) Za symboliczną ł apó wkę w wysokoś ci 10 USD zamieszkali w ł adnym pokoju z pię knym widokiem na basen i morze. Ogó lnie rzecz biorą c, jak pokazał a praktyka - lepiej, aby kobieta zajmował a pokó j - uś miecha się do 32 zę bó w w recepcji, ale być moż e bę dziesz musiał przejś ć do ró ż nych numeró w 3 razy, trzeci bę dzie dobry))) Jedzenie bez fanaberie, ale nie bę dziecie gł odni (mał o owocó w - ale są na tackach - za grosz)...przy okazji Rosjanie znowu stworzyli kolejki w restauracjach))) - przyjechał em pó ź niej niż gł ó wny przepł yw - jest jedzenie i nie ma ludzi. Wi-fi tylko w lobby barze, 2 komputery stacjonarne - w tym samym miejscu. Na plaż y znajduje się szkoł a windsurfingu – pierwsze 20 minut gratis, potem nurkowanie z brzegu. Wieczorami dyskoteki, hookah bar i sł aba animacja, jest mał y stó ł bilardowy - 2 stoł y i kilka stoł ó w do ping-ponga w tym samym miejscu. Gdzieś na terenie jest spa - nie szukał em tego)) Jeś li to moż liwe, nastę pnym razem pó jdę do hotelu, w któ rym jest mniej Rosjan.

Generalnie blondynki w Egipcie są zaró wno ł atwiejsze, jak i trudniejsze. . . zawsze wybiorą dla ciebie gorą cy biał y rę cznik, pomogą , powiedzą , speł nią twoje zachcianki. . . ale trudno iś ć zakupy, cią gną cię do każ dego sklepu, ceny szaleń czo podnoszą - przewracasz - mó wią , ż e przyszł a rosyjska mafia : ) i cał y czas pró bują dotkną ć wł osó w...i na każ dym rogu krzyczą "ja" m single")))) Ale pojechał em do miasta tylko 2 razy...wię c przeż ył em))) Osobne pytanie o taksó wkarzy, nigdy nie wsiadaj do samochodu - bez uzgodnienia ceny , oszacuj przebieg i zgodnoś ć kosztó w , zawsze miej kasę do kalkulacji - pró bują się oszukać - jakby nie był o 5 funtó w reszty. . . Bezczelnie wymienił em pienią dze u ochrony mojego hotelu - taksó wkarz mrukną ł coś pod nosem, straż nicy się uś miechnę li : ) I nigdy Zgó dź się , ż e taksó wkarz czekał na Ciebie - odbierze duż o pienię dzy.
Morze był o +24, powietrze +26-28, trochę wietrznie. Dwa dni nurkowania z "Sadkiem" - po prostu cudownie. Był a dobra widocznoś ć , duż o ryb, koralowcó w, fletó w, mureny a nawet delfinó w pł ywał y. . . Uwielbiam uczucie nieważ koś ci jakie daje woda, a jak jest co zobaczyć - najwyż sza rozkosz : ) Pojechaliś my na nurkowaniu na jachcie - na cał y dzień . Obserwował em jak pracują instruktorzy - pielę gnują każ dego przybysza - wyjaś niają wszystko, kontrolują , pokazują - wzbudzili we mnie wielki szacunek. To nie jest „rosyjski” instruktor Misha (zanurzył mnie w Tajlandii) - któ ry w rzeczywistoś ci okazał się Chiń czykiem sł abo mó wią cym po rosyjsku z niewymawialnym imieniem w M)))
Widać , ż e ludzie mają ś wiadomoś ć , ż e są odpowiedzialni za ludzkie ż ycie, a nie tylko za zabawę . I opowiedzą ci o rybach i pomogą w sprzę cie, ogó lnie cudowni ludzie)) (Alexey i Ernest są o tobie))) Dla siebie doszedł em do wniosku - jeś li nurkujesz w Hurghadzie - tylko z "Sadko" .
W telewizji pokazywali wojnę w Kairze, strajkują cych ludzi, w kraju nie był o internetu, a my leż eliś my na plaż y, chodziliś my do restauracji - szczegó lnie podobał a mi się El Mina (czyli port, wystarczy okreś lić , jaka restauracja jest, w przeciwnym razie przyniosą go do portu) . W mieś cie ż ycie pł ynę ł o spokojnie i cicho : ) Jedyną niedogodnoś cią był - oczywiś cie duż y - zakaz dalekich wycieczek. Nie moż na był o wię c odwiedzić Luksoru, Kairu, Wyspy Bananowej. Dostę pne pozostał y tylko zwiedzanie wioski Beduinó w na quadach i pł ywanie na wyspach. Có ż , jak nie jeź dzić na quadach)) Dziewczyny - jeś li chcesz dobrej i przyjemnej jazdy - weź ze sobą instruktora)) Siedzą c za kierownicą sam - moż esz czuć się chory tylko w kolumnie, ale jeś li postawisz instruktora - moż na skakać pod gó rę i wyjeż dż ać ze strumienia i jechać z duż ą prę dkoś cią , ogó lnie mniej samodzielnoś ci, ale wię cej adrenaliny)) Mę ż czyź ni są pozbawieni - nie mają instruktoró w))

Lecieliś my zgodnie z planem, bez paniki. W tym czasie turyś ci byli już tylko wyprowadzani - dlatego w hotelach był o coraz mniej ludzi. Na lotnisku - zamieszanie i tł umy...znowu zapeł nianie stacji migracyjnej...kolejki...wś ciekł e rosyjskie twarze - chyba na przygotowania do Rosji)) Drobne problemy pojawił y się po przylocie: W Rostowie nie bilet lotniczy - wsadzili mnie w Krasnodarze. W samolocie czekaliś my na okienko celne okoł o 1.5 godziny - ludzie wpadli w panikę , wezwali taksó wkę , zdenerwowali się...Spojrzał em na rozkł ad jazdy PKS i PKP - wyjazd z Krasnodaru nie stanowił problemu, jak się okazał o - na pró ż no się denerwowali, Transaero dał autobusy i spokojnie pojechaliś my do Rostowa.
Ja dobrze wypoczą ł em, najważ niejsze to nie martwić się drobiazgami i nie rysować dla siebie zamkó w w powietrzu : ) Chociaż Egipt nie jest tak dobry jak Tai, to tu wró cę : ), do przebiegł ych Arabó w, pustynna kraina i ciepł e pię kne morze : )
Poszedł em z Tezturem.
Linia lotnicza Transaero.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał