Całkowite rozczarowanie :(

Pisemny: 8 grudzień 2018
Czas podróży: 22 — 29 marta 2017
Ocena hotelu:
1.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 1.0
Usługa: 1.0
Czystość: 3.0
Odżywianie: 1.0
Infrastruktura: 2.0
Wybraliś my się na odpoczynek pod koniec marca z rodziną (nas troje) na stosunkowo niedrogą wycieczkę . Biuro podró ż y Wintour reklamował o ten hotel od ś rodka i na zewną trz. Są agencje, któ re sprzedają bilet tylko po to, ż eby go sprzedać , nikomu nie radzę tam chodzić . W koń cu planowaliś my jechać do innego hotelu, namó wił nas agent. Szkoda, ż e ​ ​ dzień wcześ niej nie czytaliś my recenzji o Palm Beach, uwierzyliś my w to. . . Zacznijmy od tego, ż e hotel jest bardzo, bardzo stary, jego stan jest bardzo opł akany. Jeś li na dworze jest jeszcze do zniesienia, to wszystko w pokojach jest nę dzne i stare, ł ó ż ka są poł amane, ponadto nie mogli nas umieś cić w pokoju z jednym podwó jnym i pojedynczym ł ó ż kiem. Wyjaś nili, ż e takich pokoi nie ma, mimo ż e obcią ż enie pracą w tym okresie wynosił o tylko 30%. Umieś cili nas w starym pokoju, w któ rym był y 3 oddzielne ł ó ż ka, z któ rych jedno był o po prostu zepsute w ś rodku, a sprę ż yny wyskoczył y w drugim materacu, ale personel nie miał nic do zastą pienia. Pokoje sprzą tane są nieregularnie, ale to stosunkowo najmniej zł a. . . Plaż a nie jest sprzą tana, prawie wszystkie leż aki są zepsute, obsł uga praktycznie nie odpowiada na ż adne proś by, przy barze moż na stać bez koń ca na koktajl. Zero zabawy! Wieczorami w mał ej kawiarni urzą dzono coś w rodzaju „imprezy”, bardziej jak w letnie dzieci. W obozach pokazu, mimo ż e 8-letnia có rka był a zadowolona, ​ ​ to na resztę czas tylko posiedzieć i wypić tani alkohol (cał oś ć smakuje tak samo), bo tam nie ma już nic do roboty. Strona podaje, ż e baseny są podgrzewane. . . teoretycznie tak jest, ale administracja odpowiedział a, ż e ​ ​ nie uwzglę dniają ogrzewania. Jest marzec, moż na sobie wyobrazić , ż e woda w tym czasie nie jest wyż sza niż.14-16 stopni - ż e morze, ż e basen - woda jest lodowata. W rezultacie nikt nie pł ywał , tylko opalał się . Chcę też osobno podkreś lić kuchnię - to tylko smutek. W 4 dni stał em się gł odny jak wilk i zaczą ł em marzyć o jedzeniu. Menu jest okropne, w ogó le nie ma asortymentu - cał y czas to samo (2-3 dania z ryż u, 2-3 dania z fasoli, gulasz warzywny, kieł baski sojowe, kilka buł ek, có ż , przynajmniej rano moż na był o zjedz ś niadanie na sucho, wlej mleko, owoce, przy okazji, jak jajecznica, rozkł adają się w cią gu pierwszych 15 minut, wię c jeś li poś pisz trochę dł uż ej, zjesz fasolę ! ). Kucharze najwyraź niej rekrutowani tylko do noszenia czapek, wszystko jest niesolone, bez smaku, w skró cie nic. Nie ma dań mię snych, nawet kotletó w sojowych i kieł basek. Podano tylko jeden rodzaj ryby z bardzo dziwnym posmakiem, tł usty, niemoż liwy do zjedzenia. Ale to najwyraź niej uznano za fajne, ponieważ tylko co drugi dzień . Nie mó wimy nawet o ż adnych przysmakach z owocó w morza. Kiedyś zjedliś my to samo w cią gu tygodnia - gdy wybraliś my się na wycieczkę na rajską wyspę , dali nam jedzenie na jachcie. Wskazuje się ró wnież , ż e istnieje usł uga A la carte: postawią cię w ką cie restauracji i przyniosą ci to samo, co wszyscy jedzą w holu gł ó wnym, po prostu nie bierzesz tego sam, ale oni przynieś to do siebie. A jeś li poprosisz, aby mó wili dawać coś do jedzenia normalnie, mó wią - to tylko za opł atą ))). Moż na to opisać w nieskoń czonoś ć . . Przestrzegam ludzi, aby nie myś leli o jeź dzie tam, ponieważ wszystko, co pozytywne, co mó wi się o hotelu, jest pisane gł ó wnie przez samych agentó w lub osoby, któ re odpoczywał y tylko w prywatnych wioskach studenckich pod Odessą . Myś lę , ż e hotel daje agencjom ł apó wki za sprzedane wycieczki. Dlatego nie daj się zwieś ć , lepiej zapł acić.100 USD wię cej, ale odpoczą ć , a nie cierpieć !
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał