Świetny pobyt?

Pisemny: 22 wrzesień 2008
Czas podróży: 29 wrzesień — 6 październik 2008
Dziś hotel nazywa się Barcelo Punta Cana premium. Hotel jest doskonał y, chociaż jest kilka martwych pokoi. Od począ tku dali pokó j z dwoma ł ó ż kami, ale nastę pnego dnia zmienili go na king size z widokiem na ocean. Operator – „Aida Tour” Kijó w w zasadzie wywią zał się ze wszystkich swoich zobowią zań . Wakacje był y niesamowite. Kilometrowe biał e plaż e, ł agodny ocean, palmy kokosowe, sł oń ce, obfitoś ć tropikalnych owocó w i owocó w morza. Hotel dział a na zasadzie all inclusive. Restauracje zachwycają wyborem potraw. Zawsze był o duż o jedzenia i duż o owocó w. Na ś niadanie ś wież e soki z ananasa, marakui, papai, melona, ​ ​ arbuza i Bó g wie co jeszcze. Moż na ś miał o powiedzieć , ż e „bufet dominikań ski” jest najbardziej luksusowy na ś wiecie. Animacja jest dobra, wszystko w ję zyku angielskim. Ż yczliwi dominikanie „nie mó wią belmetzem” po rosyjsku, zwł aszcza po ukraiń sku, wię c znajomoś ć ję zyka angielskiego (przynajmniej elementarna) jest konieczna. Na plaż y odbywają się wszelkiego rodzaju sporty wodne, niektó re z nich są obję te systemem. Lecieliś my przez Paryż , w sumie spę dzasz w przestworzach okoł o 11-12 godzin (ale uwierz mi, ż e warto). Dominikanie to ludzie powolni, bardzo przyjaź ni i pogodni – dostajesz od nich ogromny ł adunek pozytywnej energii. Warto przywieź ć do domu butelkę kolejnego rumu (Barcelo Imperial), cygara, kawę , kakao i „Dominikań ską Viagrę – Mamajuana” (smaczną przynę tę dla turystó w). Polecamy ten hotel wszystkim na wspaniał e wakacje. Na terenie hotelu moż esz robić , co chcesz, nikt nie powie ani sł owa. Ogó lnie rzecz biorą c, reszta w tym hotelu bę dzie wypeł niona na cał e ż ycie. A Dominikana to kraj, w któ rym po prostu trzeba odwiedzić przynajmniej raz w ż yciu. Nie chciał em wyjeż dż ać , wiedzą c, ż e mamy deszcz i wiatr. Nawiasem mó wią c, Dominikana, choć uważ ana jest za kraj trzeciego ś wiata, nie ma z tym ś wiatem nic wspó lnego. Wracają c na Ukrainę , nie rozumiesz swobodnie, ż e w koń cu niewł aś ciwy kraj nazwano „Hondurasem”. Z wycieczek bardzo podobał o mi się safari i wyspa Saona - jest coś do zobaczenia. Wszystkie ceny podane są w dolarach. Czujesz obecnoś ć pobliskich Stanó w Zjednoczonych. Wycieczki ś rednio 100 USD. e. za osobę (cena jak dla mnie trochę zawyż ona). Ogó lnie - wszystko na Dominikanie.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał