Ездили мы в начале 06.10. Брали только завтраки, ибо есть каждый день однотипную еду и быть ограниченными во времени, это не по нам.
Начнём с приезда. Наш самолёт прибыл в Варну в 7 утра по местному времени. Без всяких происшествий нам показали автобус, который в последствии развозил туристов по отелям. В автобус заскочил паренёк - представитель тур-агентства, представился Иво и всю поезду от аэропорта до отеля, а это где то около часа без умолку нахваливал саму Болгарию, Варну и всевозможные экскурсии. . которых там в принципе хватает. В сам отель мы прибыли в 8.30. Иво попросил всех прибывших собраться в холле в 5 вечера, а сам погнал дальше развозить оставшихся туристов. По скольку вселение в номера производится строго в 14 часов, нам предложили сдать багаж в багажную комнату и "можете быть свободны". . делать было абсолютно нечего. . мы не спали всю ночь и были голодны. . по скоку завтрак предложенный нам Трансаэро-м в самолёте, завтраком не назвать. . чёрный хлеб, колбаска, 10гр. салата и чай/кофе. Хоть на рецепшене и вполне вменяемый персонал, позавтракать нам предложили либо в соседнем отеле(? ) либо на берегу, где много кафешек. По своей глупости, мы не обменяли евро на левы, а ломанулись ближе к променаду. . голод не тётка всёж. . но в 9-10 часов утра у них все ползают по "набережной" сонными мухами и все "съестные" лавки ещё закрыты, а те, что готовы предложить какой-либо перекус, работают только за левы. . но мы таки нашли прекрасный ресторанчик (на то время нам так казалось), прям напротив отеля Морско око. Приветливый одноглазый официант по имени Радослав, сказал, что с евро ни каких проблем - чего хотите? Ну мы с голодухи и набрали. . и супов и картошки фри и жареной картохи и их национальное что-то в горшочке с овощами и мясом и стейки и горячий хлеб и чай. . в запарке совершенно забыв предыдущие отзывы, про большие, я бы сказал большущщщщие блюда-блюдищще.... из всего заказанного мы сумели съесть только суп. . ну там и супа около литра в одной миске. . всё остальное не съеденное услужливо положили с собой. . первый завтрак нам обошёлся в 53 евро. В дальнейшем мы нашли ПРЕКРАСНЫЙ открытый ресторанчик (если выйти из отеля и идти прямо направо через отель Горизонт и через отель Бриз, затем, через шлагбаум и спускаться к морю, то пройти мимо, просто не удастся. . очень уютный! несколько столиков с красными скатертями и попугай в клетке)) кормят на убой за копейки, ещё и с гарантией! ! )) не понравившееся блюдо обменяют на любое другое, либо вернут деньги. Итак, вернёмся в отель. несмотря на наши просьбы поскорее убраться в номере, чтобы нас вселить, и их убеждения, что "мы постараемся и делаем всё возможное", нас вселили в номер только в 13.30 до этого времени мы смело покимарили в холле на удобных диванчиках. . в 17.00 в холл мы прийти не смогли, нас не смог поднять с кровати даже разрывающийся телефон. намного позднее проснувшись и раскачавшись мы пошли прогуляться ближе к морю, где вся жизнь только начиналась. .
один из отрицательных моментов, на наш взгляд, это завтрак. . всё чисто, бело, белоснежно. убирают сразу. официанты желают доброго утра и приятного аппетита на чистом русском и немецком, но сам завтрак состоит из яиц и всего, что с ними связано. . т. е. яйцо варёное, яйцо жареное, амлет, макароны пережареные с яйцом. . соевая колбаса и сосиски, которые в принципе сделаны не для еды. . чай лучше брать в пакетиках с собой! какая нибудь "принцесса дури" намного вкуснее их чёрного чая, предлагаемого в отеле (в других забегаловках чай вполне даже приличного вкуса). Вкусные у них пироженки, но жаль не всегда, и яблоки, апельсины и арбузы, тож не всегда. Самый вкусный у них хлеб! ! ! при отеле его пекут сами около 6-7 сортов. . и ваапще видимо, по всей Болгарии хлеб печётся лично поварами при ресторанах.
второй отрицательный момент это всевозможная нерусь у бассейна. . немцы и итальянцы. . эти засранцы не гнушаются надписью у бассейна "не прыгать" на всех языках и балаболят на своих громких и резких языках чуть ли не через весь бассейн. . очень напрягает, особенно, когда лежишь под зонтиком с больной со вчера головой. .
Еще один, наверно последний минус. Отсутствие анимации при отеле, даже для детей. Есть бильяд, настольный теннис, детская комната без воспитателя, но и дети взрослые как то сами по себе.
В целом отель ОЧЕНЬ понравился! ! ! Не дотягивает, конечно, до заявленных 4*, но чисто, опрятно, тихо, спокойно. Нет громкой музыки как на первой линии, и лишней суеты. Не плохая мебель, не сказать что новая, но и не обшарпанная. Вся электрика прекрасно работает: кондиционер, телевизор, холодильник.
В целом остались довольны. Море и тишина - это именно то, что мы хотели. )))
Pojechaliś my na począ tku 06.10. Wzię liś my tylko ś niadanie, ponieważ codziennie jest ten sam rodzaj jedzenia i jest ograniczony czasowo, to nie dla nas.
Zacznijmy od przyjazdu. Nasz samolot przyleciał do Warny o 7 rano czasu lokalnego. Bez ż adnych incydentó w pokazano nam autobus, któ ry pó ź niej dowoził turystó w do hoteli. Do autobusu wskoczył facet - przedstawiciel biura podró ż y, przedstawił się Ivo i cał emu pocią gowi z lotniska do hotelu i przez okoł o godzinę bez przerwy chwalił samą Buł garię , Warnę i wszelkiego rodzaju wycieczki. . któ re, w zasadzie wystarczy. Do hotelu dotarliś my o 8:30. Ivo poprosił wszystkich przybył ych, aby zebrali się w holu o 17:00, a on pojechał , aby dostarczyć pozostał ych turystó w. Ponieważ odprawa odbywa się ś ciś le o godzinie 14.00, zaproponowano nam odprawienie bagaż u w przechowalni i „moż esz być wolny” . . nie był o absolutnie nic do roboty . . nie spaliś my cał ą noc i byliś my gł odni. w zależ noś ci od prę dkoś ci ś niadanie oferowane nam przez Transaero-m w samolocie, nie nazywa się ś niadaniem. . czarny chleb, kieł basa, 10g. sał atka i kawa/herbata. Chociaż w recepcji i cał kiem rozsą dnym personelem, zaoferowano nam ś niadanie albo w pobliskim hotelu (? ) Lub na plaż y, gdzie jest wiele kawiarni. Przez naszą gł upotę nie wymieniliś my euro na lewy, tylko rzuciliś my się bliż ej promenady. . gł ó d i tak nie jest ciocią . . ale o 9-10 rano wszyscy czoł gają się po „nabrzeż u” z ś pią ce muchy i wszystkie sklepy „z jedzeniem” są nadal zamknię te, a te, któ re są gotowe zaoferować jaką ś przeką skę , pracują tylko za leva. . ale i tak znaleź liś my cudowną restaurację (wtedy tak nam się wydawał o), naprzeciwko hotel Morsko Oko. Przyjazny, jednooki kelner o imieniu Radoslav powiedział , ż e nie ma problemó w z euro - czego chcesz? Có ż , zgł odnialiś my z gł odu. . i zupy i frytki i smaż one ziemniaki i ich narodowe coś w garnku z warzywami i mię sem i stekami i gorą cym chlebem i herbatą . . w parku, cał kowicie zapominają c o poprzednich recenzjach, o duż ym te, powiedział bym super dania, dania. . wszystko co zamó wiliś my, udał o nam się zjeś ć tylko zupę . . no có ż , w jednej misce był o okoł o litra zupy. . wszystko co nie był o zjedzone został o poż ytecznie umieszczone z nas . . pierwsze ś niadanie kosztował o nas 53 euro. W przyszł oś ci trafiliś my na Ś WIETNĄ otwartą restaurację (jeś li wyjdziesz z hotelu i pó jdziesz prosto w prawo przez Hotel Horizon i przez Hotel Breeze, potem przez szlaban i zejdziesz nad morze, po prostu nie bę dziesz mó gł przejś ć obok . . bardzo przytulnie! kilka stolikó w z czerwonymi obrusami i papugą w klatce)) na rzeź nakarmią za grosze, ró wnież z gwarancją! ! )) wymienią nielubiane danie na inne lub zwró cą pienią dze. Wró ć my wię c do hotelu. mimo naszych pró ś b o jak najszybsze posprzą tanie pokoju, aby nas zameldować i ich przekonania, ż e "postaramy się jak najlepiej", zameldowano nas do pokoju dopiero o 13.30 do tego czasu ś miał o siedzieliś my na korytarzu na wygodnych kanapach. . o godzinie 17.00 nie mogliś my dojś ć do przedpokoju, nawet wybuchają cy telefon nie był w stanie podnieś ć nas z ł ó ż ka. Obudziliś my się duż o pó ź niej i zakoł ysaliś my, poszliś my na spacer bliż ej morza, gdzie cał e ż ycie dopiero się zaczynał o. .
jednym z negatywnych punktó w naszym zdaniem jest ś niadanie. . wszystko jest czyste, biał e, ś nież nobiał e. natychmiast usunię te. kelnerzy ż yczą sobie dzień dobry i smacznego po rosyjsku i po niemiecku, ale samo ś niadanie skł ada się z jajek i wszystkiego, co z nimi zwią zane… czyli. jajko na twardo, jajko sadzone, omlet, rozgotowany makaron z jajkiem. . kieł basa sojowa i kieł baski, któ re w zasadzie nie są przeznaczone do jedzenia. . lepiej zabrać ze sobą herbatę w torebkach! jakaś "dope księ ż niczka" jest znacznie smaczniejsza niż ich czarna herbata oferowana w hotelu (herbata w innych jadł odajniach jest nawet przyzwoitym smakiem). Mają pyszne ciasta, ale nie zawsze szkoda, a jabł ka, pomarań cze i arbuzy też nie zawsze. Mają najsmaczniejszy chleb! w hotelu wypiekają go sami okoł o 6-7 odmian. . a vaapshe podobno, w cał ej Buł garii chleb wypiekany jest osobiś cie przez szefó w kuchni w restauracjach.
drugi minus to wszelkiego rodzaju nie-Rosjanie przy basenie. . Niemcy i Wł osi. . te dupki nie gardzą napisem przy basenie "nie skacz" we wszystkich ję zykach i balabolem w ich gł oś nym i szorstkim ję zyki prawie w cał ym basenie. . bardzo denerwują ce, zwł aszcza, gdy od wczoraj leż ysz pod parasolem z bó lem gł owy. .
Jeszcze jeden, chyba ostatni minus. Brak animacji w hotelu, nawet dla dzieci. Jest bilard, tenis stoł owy, pokó j dziecię cy bez nauczyciela, ale dzieci są dorosł e ró wnież same.
Ogó lnie hotel jest BARDZO zadowolony! Nie dochodzi oczywiś cie do deklarowanych 4*, ale jest czysto, schludnie, cicho, spokojnie. Nie ma gł oś nej muzyki, jak w pierwszej linii, ani dodatkowego zamieszania. Niezł e meble, ż eby nie powiedzieć , ż e są nowe, ale też nie są odrapane. Cał a elektryka dział a ś wietnie: klimatyzacja, telewizor, lodó wka.
Ogó lnie byli zadowoleni. Morze i cisza są dokł adnie tym, czego chcieliś my. )))