Когда я была маленькой, то ни разу не была в детском лагере. Каждое лето меня отправляли к бабушке, Поэтому представления о «лагерной жизни» у меня весьма смутные. И вот пришло время отправить ребенка в лагерь, Турция привычная как-то стала дороговатой, да и времени нет много на летний отпуск. А у ребенка каникулы. Хочешь-не хочешь, вертись, родитель. Признаю, переживала и боялась, и мы поехали вместе. Она – в отряде, я в номере в отеле на территории. Пробыв там 5 дней, успокоилась и вернулась домой. Ребенок счастливый остался дальше отдыхать.
Теперь подробнее про лагерь.
База отличная. Большая территория, рельефная, каскадом спускается к морю, очень зеленая. Сверху из отеля вид потрясающий. Много зелени, белки, птицы поют. На территории чего только нет. Бассейн, кафе, спорт.площадки. Соорудили сцену, линейки проходят на «квадрате» у отельного корпуса. Есть детская площадка, но тут она не очень востребована, как и бассейн и лежаки перед ним – там все время пусто. На территории созданы «отрядные места» - такие скамейки в кружочек, где отряды собираются и играют/занимаются.
Отрядов 12, от 10 до 17 лет. В 12-м отряде малыши, в 1-м самые взрослые. На каждый отряд – 2 вожатых. Носятся с ними с утра до вечера, поют, танцуют, играют, репетируют. Отрабатывают по полной. Дети все время под присмотром. Если и жалуются на что, так на отсутствие свободного времени!
Детей привозят сопровождающие, так как в основном, и это ясно из названия, дети с Севера и добираются до лагеря долго. Сопровождающие живут здесь же и работают дежурными во время мероприятий, сна и т.п. А потом везут детей обратно. Есть охранники, на пляже спасатели, в общем, волноваться не пришлось. Главное, чтобы ребенок был самостоятельный и мог собрать-разобрать свои вещи, чистое-грязное ,не забыть умыться, и т.п. Вожатые строго следят, чтобы у всех были головные уборы – с непривычки может тепловой удар случиться. Всем выдают фирменные желтые банданы. На торжественное мероприятие выдали и майки.
Вообще, приятно посмотреть. Если вы думаете, что «молодежь сейчас никчемная» - поезжайте посмотрите, как они в лагере живут. Какие они молодцы, активные и целеустремленные. Как им там весело и интересно! Говорят, по окончании смены будут слезы. Я прямо вот переживаю за этот момент…
Размещаются по 3-е в номерах. Комнаты после ремонта, чистенькие, все работает. Очень прилично. Несколько 3-этажных корпусов для детей (3 или 4) и высокий корпус-отель, там 7 этажей. Есть мед.обслуживание, несколько врачей. На ресепшен можно поменять деньги, курс 1,91. В тур входят 2 экскурсии – поездка в Созополь и 2 часа на яхте.
Кормят неплохо. Я сама немного даже поправилась за эти 5 дней. Детей кормят этапами. После линейки сначала запускают малышей. А потом все остальные отряды по очереди – чтобы всем хватило места и не было давки. Питание 5 раз обещано, но по факту 3 раза кормят в столовой и еще выдают 2 раза в день сладости – типа вафельки или что-то такое. Питание обычное, как в 3-*** отеле. На завтрак сосиски, омлет, тосты, сыр, колбаса, сладкое. На обед и ужин картошка, макароны, котлетки или рыба, 3 вида салатов, 2 супа, один из которых обычно таратор, национальный болгарский – кефир с огурцами. Как-то так. В целом, вкусно . Из напитков чай, вода, соки какие – то. Есть кафе и можно купить чипсы и прочее.
В лобби есть компьютеры и дети бесплатно могут 2 часа в день выходить в скайп. А вообще интернет (вай-фай) платный. Но времени у детей нет на него! Они постоянно чем-то заняты! На пляже прекрасно ловит какая-то открытая сеть Marina.
Пляж небольшой, его еще готовят, так как сезон не начался. Первые дни вход туда был закрыт, чтобы дети сами не ходили. Детей знакомили с пляжем только на 3-й день, акклиматизация. Да и море холодное пока. Потом каждый день они ходили на море, но еще не купались – так, в песок играли, ножки мочили. Спасатели там же, и врач, и плавруки, и вожатые. В общем, взрослых и присматривающих хватает. Организация хорошая. В этом плане. Все четко и отработано.
Очень интересные линейки и концерты. Весело, задорно. Придумывают номера, речевки, сценки, представления команд.
В общем, мне как маме очень понравилось. Жаль, что в мое время не было таких лагерей. Или меня не отправляли.
Kiedy byłem mały, nigdy nie chodziłem na obóz dla dzieci. Każdego lata wysyłano mnie do babci, dlatego moje wyobrażenia o „życiu obozowym” są bardzo niejasne. A teraz nadszedł czas, aby wysłać dziecko na obóz, zwykła Turcja jakoś stała się droga, a na letnie wakacje nie ma dużo czasu. Dziecko jest na wakacjach. Czy ci się to podoba, czy nie, odwróć się, rodzicu. Przyznaję, martwiłem się i bałem i pojechaliśmy razem. Ona jest w oddziale, ja jestem w pokoju hotelowym na terytorium. Po spędzeniu tam 5 dni uspokoiła się i wróciła do domu. Szczęśliwe dziecko odpoczywało.
Teraz więcej o obozie.
Baza jest świetna. Duży obszar, tłoczony, kaskadowo schodzący do morza, bardzo zielony. Widok ze szczytu hotelu jest niesamowity. Dużo zieleni, wiewiórki, śpiew ptaków. Na terytorium nic nie ma. Basen, kawiarnia, boiska sportowe. Zbudowali scenę, władcy przechodzą na „plac” w pobliżu budynku hotelowego. Jest plac zabaw, ale tutaj nie jest bardzo poszukiwany, podobnie jak basen i leżaki przed nim - cały czas jest pusty. Na terenie stworzono „miejsca zespołowe” – takie ławki w kręgu, na których zbierają się drużyny i grają/uczą się.
Jednostki 12, od 10 do 17 lat. W 12. składzie są dzieci, w 1. najwięcej dorosłych. Dla każdego oddziału - 2 doradców. Pędzą z nimi od rana do wieczora, śpiewają, tańczą, bawią się, ćwiczą. Pracują w pełni. Dzieci są przez cały czas nadzorowane. Jeśli na coś narzekają, to na brak wolnego czasu!
Dzieci przywożą eskorty, bo w zasadzie, co wynika z nazwy, dzieci z Północy dojeżdżają do obozu na długi czas. Tu mieszkają opiekunowie, którzy pracują na dyżurach podczas imprez, śpią itp. A potem sprowadzają dzieci z powrotem. Na plaży są ochroniarze, ratownicy, w ogóle nie trzeba się martwić. Najważniejsze, aby dziecko było niezależne i potrafiło składać i demontować swoje rzeczy, czyste-brudne, nie zapomnieć o praniu itp. Doradcy ściśle monitorują, czy wszyscy mają nakrycia głowy - udar cieplny może się zdarzyć z przyzwyczajenia. Każdy dostaje markowe żółte bandany. Na uroczyste wydarzenie rozdano także koszulki.
Właściwie miło to zobaczyć. Jeśli uważasz, że „młodość jest teraz bezużyteczna” – idź zobaczyć, jak żyją w obozie. Jacy to są dobrzy ludzie, aktywni i celowi. Jakie są zabawne i interesujące! Mówią, że pod koniec zmiany będą łzy. Naprawdę martwię się o ten moment...
Umieszczony na 3 miejscu w liczbach. Pokoje są odnowione, czyste, wszystko działa. Bardzo przyzwoity. Kilka 3-piętrowych budynków dla dzieci (3 lub 4) oraz wysoki budynek hotelowy ma 7 pięter. Jest opieka medyczna, kilku lekarzy. W recepcji można wymienić pieniądze, stawka wynosi 1,91. Wycieczka obejmuje 2 wycieczki - wycieczkę do Sozopola i 2 godziny na jachcie.
Dobrze się odżywiają. Nawet trochę wyzdrowiałem w ciągu tych 5 dni. Dzieci karmione są etapami. Po linii dzieci są uruchamiane jako pierwsze. A potem po kolei wszystkie inne oddziały - aby każdy miał wystarczająco dużo miejsca i nie było ścisku. Posiłki obiecuje się 5 razy, ale w rzeczywistości są karmione 3 razy w jadalni, a także rozdają słodycze 2 razy dziennie - takie jak gofry czy coś takiego. Posiłki są normalne, jak w hotelu 3-***. Do kiełbasek śniadaniowych, jajecznicy, tostów, serów, kiełbasek, słodyczy. Na obiad i kolację ziemniaki, makarony, kotlety lub ryby, 3 rodzaje sałatek, 2 zupy, z których jedna to zazwyczaj tarator, narodowy bułgarski - kefir z ogórkami. Coś takiego. W sumie pyszne. Od napojów herbata, woda, trochę soków. Jest kawiarnia, w której można kupić chipsy i inne rzeczy.
W holu znajdują się komputery, a dzieci mogą bezpłatnie korzystać ze Skype'a przez 2 godziny dziennie. Ogólnie Internet (wi-fi) jest płatny. Ale dzieci nie mają na to czasu! Zawsze są czymś zajęci! Na plaży jakaś otwarta siatka Marina idealnie łapie.
Plaża jest niewielka, wciąż jest przygotowywana, ponieważ sezon jeszcze się nie rozpoczął. W pierwszych dniach wejście tam było zamknięte, aby same dzieci nie poszły. Dzieci zostały wprowadzone na plażę dopiero 3 dnia, aklimatyzacja. A morze wciąż jest zimne. Potem codziennie szli nad morze, ale jeszcze nie pływali - więc bawili się w piasku, moczyli stopy. Są tam ratownicy, lekarz, męty i doradcy. Ogólnie jest wystarczająco dużo dorosłych i opiekunów. Organizacja jest dobra. W tym planie. Wszystko jest jasne i dobrze zrobione.
Bardzo ciekawe linie i koncerty. Zabawa zabawa. Wymyślają liczby, przyśpiewki, skecze, występy zespołowe.
Ogólnie jako matka bardzo mi się to podobało. Szkoda, że za moich czasów takich obozów nie było. Albo mnie nie wysłali. Więcej