Reszta pozostawiła dobre wrażenie

Pisemny: 17 marta 2006
Czas podróży: 18 — 25 sierpień 2005
Ocena hotelu:
3.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Albena to miejscowoś ć wypoczynkowa okoł o 3 na 3 kilometry. Ludzie naprawdę wydają pienią dze na kształ towanie krajobrazu, kształ towanie krajobrazu, krzewy i drzewa wycinane na ró ż ne sposoby - dla nas Rosjan to wcią ż cud i mił e dla oka. Ż adnych mieszkań có w, tylko hotele, ale jednocześ nie i odpowiednie ceny. Jest rozrywka, ale rodzinna - czyli z dzieć mi...
Zapas pokoi w hotelu wywoł ał uś miech - wszystko jest pomalowane czarną , hebanową farbą , ale wszystko ma smugi. Dzię ki Bogu, ż e ł ó ż ko jest normalne, nie obwisł e i jakoś przeż yliś my sł abo zamykają cą się szafę . Jest telewizor, poł owa kanał ó w jest niemiecka, reszta buł garska i moż e inne kraje - tak naprawdę nie rozumieliś my, rosyjski to ORT, są dzą c po reklamie, przekazywanej z Ukrainy, po tym, jak się ś mialiś my, kiedy widział em znajomą reklamę w ję zyku ukraiń skim) i mał ą lodó wkę z mini barem. Nie ma klimatyzacji! ! ! Ale są dzą c po ich obecnoś ci na ś cianach hotelu, kondygnacje znajdują się tylko na czterech z siedemnastu pię ter. Nasza dziesią tka ich nie miał a. W gorą cym okresie brak klimatyzacji jest duż ym problemem, nawet pomimo balkonu. Na szczę ś cie naprzeciwko naszych drzwi był y okna, któ re otworzył am i ustawił am, ż eby „przedmuchać ” pokó j.
Sprzą tanie był o dziwne, najpierw poś ciel i rę czniki był y regularnie zmieniane, a potem jakoś nie, chociaż mydł a, szamponu, papieru toaletowego nie brakował o. W hotelach kiedyś udał o nam się utkną ć w windzie, bez ż artó w. Zeszliś my na dó ł , ale drzwi na pierwszym pię trze się nie otworzył y. Zaczę liś my dzwonić do dyspozytora - okazał o się , ż e to dzwonek sygnalizacyjny w holu. Woł amy, woł amy i nikt do nas nie podchodzi i nie odbiera. Był em tym tak wś ciekł y, ż e nikt nawet nie przyszedł nas uspokoić i przekazać informację zwrotną , ż e zaczę liś my dobijać się do drzwi. Niemcy nas sł yszeli, gdybyś my tylko tak mocno walili. Zaczę li butelkować coś po swojemu, prawie wrzeszczał em sproś noś ci, w koń cu przyszedł ochroniarz (?? ? ) i jakoś rozsuną ł drzwi i nas wypuś cił , nie pierwszy raz to mieli, potem my nie korzystał em z tej windy, na szczę ś cie był o ich 6. Nawiasem mó wią c, cią gle się rozł ą czał i nie pracował .

Jeś li chodzi o jedzenie to czytał am opinie w internecie, ż e nie ma z tym problemó w, wszę dzie jest tanio i smacznie, ale chyba nie w Albenie. Kiedy przyjechaliś my, dł ugo nie mogliś my znaleź ć czegoś rodzimego, jakoś nie chcieliś my eksperymentować . W koń cu się wydaje - i po pó ł godzinie przynieś li nam herbatę , po kolejnych dwudziestu minutach miskę sał atki, a po kolejnych dwudziestu makaron, doprawione jakimś pikantnym sosem. Rano, wchodzą c do restauracji mojego hotelu, a takż e 4 gwiazdki (!! ! ), widzą c mniej wię cej bufet, zdecydowaliś my, dlaczego powinniś my gdzieś zjeś ć przez 1.5 godziny, kupimy tu obiad i kolację . Dali nam niezł ą zniż kę , a jedzenie kosztował o nas mniej niż zapł acilibyś my za nie w domu. Ś niadanie jest spartań skie (co oznacza, ż e ​ ​ wybó r dań nie jest duż y), chociaż moż na dostać wiele ró ż nych napojó w. Obiad też jest spartań ski. Kolacja to przyjemne przeż ycie - peł ne deseró w, wł asnych wypiekó w, ciastek i innych sł odkoś ci. Prawdą jest, ż e to, co nie jest spoż ywane podczas obiadu, trafia do obiadu, co jest szczegó lnie widoczne w przypadku suchego makaronu i ryż u. Tak, jeś li nie skoń czył eś obiadu, na przykł ad szaszł ykó w z kurczaka, to automatycznie staje się wypeł niaczem do rosoł u nastę pnego dnia w porze lunchu. Catering publiczny. Nawiasem mó wią c, mają zupy, z rzadkimi wyją tkami nie jest to moż liwe - są bardzo tł uste, a nawet w upalny dzień . Wieczorem goś ci bawił duet, któ ry wykonywał mię dzynarodowe przeboje lat ubiegł ych, a takż e naszą scenę . To prawda, ż e ​ ​ był o to rozczarowują ce, ż e ś piewano go gł ó wnie bez duszy i dlatego nie był o zbytnio odbierane.... Tak, do kolacji nie był o napojó w, z wyją tkiem kompotu z obiadu. Jeś li chcesz się napić , nawet trochę wody, kup osobno. Tak, rozwś cieczył ten pyszny kompot wiś niowy, gdy np. na obiad nie wystarczał , a prawie zawsze na obiad, był rozcień czany wiś niowym Zuko. Generalnie pijesz zabarwioną wodę z pł ywają cymi wiś niami. Ale ogó lnie wydajnoś ć - sam ją nosisz, a jakiś wybó r dań , cielę cina jest bardzo smaczna w każ dej postaci, pozostawił a dobre wraż enie na jedzeniu w hotelowej restauracji.
Basen hotelowy był wygodny. Standardowe rozmiary i umiarkowanie gł ę bokie, a takż e niewielka liczba wczasowiczó w przed nim. Był wymiennik, ale kurs 1.85 do 1 euro był niski, nastę pnego dnia znaleź li 1.9, a gdy pojechaliś my do Warny, wszę dzie był o 1.95. Nawiasem mó wią c, pamią tki w Warnie są nieco tań sze i w tym samym asortymencie, dlatego warto najpierw pojechać do Warny - tam wymienić pienią dze, kupić pamią tki, a potem wydać je w Albenie. Jeś li chodzi o usł ugi turystyczne, to po przeczytaniu recenzji i spojrzeniu na ceny jakoś postanowiliś my nie korzystać z usł ug lokalnego touroperatora i pojechaliś my tam, gdzie chcieliś my. Sporty wodne są w peł nym zakresie, co ciekawe w centrum plaż y, jedna cena, do jednego koń ca plaż y, gdzie hotel Kaliakra jest nieco niż ej, a jeś li idziesz 2 kilometry do Kraevo, to ceny są przyjemnie niż sze Myś lę , ż e w formie spaceru moż na tam przejś ć cał y dzień : pik, pł ywanie, turlanie się i powró t. Moż na naprawdę uratować lewicowcó w, któ rzy zostaną opuszczeni w innych przyjemnych miejscach.
Ogó lnie reszta pozostawił a dobre wraż enie. Od bezczynnoś ci i nicnierobienia w koń cu dnia upadliś my bez nó g. To prawda, ponieważ hotel znajduje się przy gł ó wnej ulicy, był o niezrozumiał e hał as od samochodó w, któ re cią gle jeź dził y i nie był o jasne, ską d pochodził y, dudnił a muzyka z kawiarni, któ re ucichł y o jednej rano, ale pojawili się pijani Finowie, któ rzy krzyczeli w swoich samogł oskach. Był też BARDZO nieprzyjemny hał as dochodzą cy z kawiarni, albo z 15. pię tra, albo z panoramicznego 17, nie zaczę liś my się dowiadywać , a o któ rym czytał em wcześ niej w recenzjach, ale nie zwracał em uwagi . To stuknię cie brzmiał o do 6 rano, na szczę ś cie nie był o wibracji, w każ dym razie tego nie czuliś my. Niemniej jednak cał e to zdrowie nie dodaje, ale naprawdę obudził o się z niego w nocy ! ! ! A rano odkurzacze jeż dż ą i hał asują , ale to nie jest tak denerwują ce - jest z tego mniej kurzu i gruzu. Ogó lnie rzecz biorą c, jeś li ponownie pojedziesz do Albeny, wybrał bym inny hotel.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał