to bajka... to sen...

Pisemny: 4 czerwiec 2011
Czas podróży: 24 — 27 może 2011
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; W przypadku podróży służbowych; Dla rodzin z dziećmi; Na wypoczynek z przyjaciółmi, dla młodzieży
Ocena hotelu:
10.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 10.0
Usługa: 10.0
Czystość: 10.0
Odżywianie: 10.0
Infrastruktura: 10.0
Byliś my w tym niesamowitym, niezwykł ym miejscu w maju, kiedy wszystko kwitnie i pachnie. Powiedzieć , ż e nam się podobał o, to nic nie mó wić . Nie ma nawet sł ó w, aby opisać ten raj na ziemi. Wszystko razem i każ dy z osobna, przyroda, postawa wł aś cicieli, warunki bytowe, jedzenie zasł ugują na najwyż szą pochwał ę . Pię kno jest poza sł owami. . . gó ry, las, powietrze, ś piew ptakó w, aromaty zió ł , kwiató w i igieł sosnowych. Niepowtarzalne pejzaż e, co minutę coś nowego, zachwycają w każ dą pogodę . Z okna naszej chaty widzieliś my rumuń ską wioskę , granica był a niedaleko. Jak okiem się gną ć , urzekają ce Karpaty. Czysta woda ź ró dlana z bajki o wodzie ż ywej. Zdumiewają cy kompleks, niezrozumiał e dla umysł u, ile wysił ku i duszy wł oż ono w tę stworzoną przez czł owieka kreację . Arka znajduje się na szczycie gó ry, wokó ł lasu i dolin. Odnosi się wraż enie, ż e mieszka się w magicznym lesie, w domu z elfami, dekoracje są cudowne, a mieszkań cy to niezwykle mili i czyś ci ludzie, któ rzy w tej bajce traktują goś ci bardzo ciepł o. Nie rzuca się w oczy, ale czujesz troskę wokó ł siebie. Moż liwoś ć bycia po prostu sobą , nie biegania i nie pró bowania wszystkiego, w Arce jest rzeczywistoś cią . Pyszne ś niadania, obiady i kolacje, któ re trudno był o przezwycię ż yć ze wzglę du na to, ż e porcje są bardzo duż e, herbaty zioł owe i napoje owocowo-jagodowe oraz kompoty, to wię cej niż moż na palce lizać . Mił oś nikó w sportó w ekstremalnych czeka niespodzianka, strome podejś cie, przy wejś ciu do bazy, przeł ę cz przez grań , boję się pomylić w stopniu, ale jest po prostu spoko, a dla fanó w spokojnych spaceró w są konie, bardzo pię kne i posł uszne. Był też ulubieniec Betty, po prostu cudowny pies, najmą drzejszy i najbardziej posł uszny, któ rego energii wszyscy razem zazdroś ciliś my. Po prostu nie da się tego opowiedzieć i przekazać . Po prostu trzeba to zobaczyć . Po prostu musisz tam być . Z gł ę bi serca chcę podzię kować Walerijowi Gawrił owiczowi, Natalii Iwanownej, Saszy, Piotrowi i Swiecie, dzię kuję za podarowanie ludziom tych niezwykł ych godzin radoś ci i szczę ś cia. I mam nadzieję , ż e jeszcze nie raz bę dzie okazja odwiedzić to miejsce. (wyrzucaliś my monety z gó ry : ))
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał