Tak źle, że jeszcze się nie zatrzymaliśmy...

Pisemny: 12 lipiec 2013
Czas podróży: 20 — 22 czerwiec 2013
Ocena hotelu:
2.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 2.0
Usługa: 2.0
Czystość: 2.0
Odżywianie: 4.0
Infrastruktura: 6.0
Zdecydowanie odradzamy rezerwowanie tego hotelu. Wyposaż enie, obsł uga, widok na pokoje i sam budynek radykalnie ró ż nią się od przedstawionych na zdję ciach.
1) „Hotel” nie znajduje się w Jał cie, taksó wka do centrum Jał ty lub na dworzec autobusowy kosztuje 80 UAH.
2) w rzeczywistoś ci nie jest to hotel, ale nadmorski kurort. Jeś li zwró cisz uwagę na dokumenty pod szkł em w recepcji, wszę dzie jest wskazane „Przybrzeż ne”.
3) Sanatorium ma kilka odrapanych budynkó w, podobno tworzą one „grupę hotelową ”.

4) Po eleganckim punkcie kontrolnym (recepcji) z greckimi i hiszpań skimi malowanymi kafelkami na podł odze, klimatyzatorami, uroczymi dziewczynami w biał ych koszulach i tapicerowanymi meblami, bajka się koń czy. Rozpoczyna się surowe sowieckie ż ycie. Zostaliś my przydzieleni do budynku 2, gdzie concierge i sprzą taczka chichotali patrzą c na nas, dyskutowali nas w naszej obecnoś ci i patrzyli na nas od gó ry do doł u.
5) Pokó j jest brudny. Ale poza tym starzy, nę dzni, 15 lat temu, podobno robili tu kosmetyczne naprawy, ż eby uszlachetnić pokoje drugiego budynku tego starego sowieckiego sanatorium, ale był oby lepiej, gdyby zostawili wszystko tak, jak był o. Tanie meble z pł yty pilś niowej i ł ó ż ka z materacami sprę ż ynowymi sprawiał y, ż e plecy bolał y mnie bardziej niż noc w autobusie.
6) Poś ciel to osobna kwestia. Poduszki z oł owiu cię ż kie i tak zakurzone koce, ż e zaraz po rozł oż eniu ł ó ż ka w pokoju zawisł a zakurzona zasł ona, jak po wulkanie, któ rego popió ł zasł aniał sł oń ce.
7) Drzwi do ł azienki są zepsute i kiedy weszliś my do ś rodka, spadł y na nas paję czyny. Nie ma prysznica, ale na ś rodku toalety jest dziura w podł odze, obok któ rej moż na się myć w towarzystwie pają kó w i stonogi lub wszy. Jest też umywalka i lustro w plastikowej ramie. Instalacja wodocią gowa jest stara, przeraż ają ca i przeraż ają ca. Przez cał y wieczó r i cał ą noc nie był o ciepł ej wody.
8) Brak internetu, zamiast obiecanego Wi-Fi w pokojach obiecany Internet „tylko przy budynku administracyjnym”. Nie odważ yliś my się tam pojechać z laptopem i usią ś ć na rozgrzanym asfalcie w poszukiwaniu internetu.
9) Gniazdko - zawieszone przy wejś ciu na sznurku, któ rego baliś my się dotykać , bo iskrzył o.

Już przy wyjś ciu z budynku ogarną ł nas niezbyt przyjemny zapach smaż onej ryby ze stoł ó wki. Ale jak się okazał o, o 9 rano na terenie „ripario” nie moż na zjeś ć ś niadania. Ponieważ jadalnia gotuje tylko na wcześ niejsze zamó wienie, a obie restauracje nad brzegiem morza otwierają się o 10. Ponieważ ripario znajduje się w malowniczym miejscu poza Jał tą , jedynym wyjś ciem jest pó jś cie pod gó rę przez 15 minut wzdł uż terytorium sanatorium i innego 30 minut autostradą do najbliż szego przystanku, gdzie przy odrobinie szczę ś cia moż na zł apać minibusa do miasta.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał