Ałupka, Ałuszta, Nowy Świat

27 Lipiec 2010 Czas podróży: z 22 Czerwiec 2010 na 03 Lipiec 2010
Reputacja: +7.5
Dodaj jako przyjaciela
Napisać list

Odpoczywał em z rodziną w Ał upce od 22 do 26 czerwca. Planowaliś my tam pojechać od razu, bo najbardziej wysunię te na poł udnie wybrzeż e, gó ry, duż o roś linnoś ci, gó ra Ai Perti i Park Woroncowski. A potem pomyś leliś my, ż eby pojechać tam, gdzie nam się podoba. Podró ż owaliś my samochodem z Moskwy. Spotkaliś my krewnych na dworcu kolejowym w Symferopolu (jeź dzili pocią giem, ż eby nie był o tł oku), pojechaliś my do Ał upki. Kiedy zaczę li zjeż dż ać z gł ó wnej szosy do Ał upki, byli po prostu w szoku! Wą skie uliczki, gdzie czę sto przejeż dż a tylko jeden samochó d, drugi trzeba zawró cić do zakrę tu. Jest kilka ulic. Jakoś na szczę ś cie od razu dotarliś my na Plac Lenina. Od razu powiem, ż e przygotowaliś my się w domu, oglą daliś my zdję cia satelitarne Ał upki w Internecie. Zrozumiał em, ż e cent to obszar. Ale nie mieli poję cia, ż e ​ ​ obszar ma 100 metró w. Byliś my w szoku, gdzie byliś my. Dom na domu, gniazda są proste. Zdecydowaliś my, ż e lepiej przepł acać , ale zwró cić się do znają cych się na rzeczy ludzi. Są po prostu luzem, sami jeż dż ą na motocyklach. Nawiasem mó wią c, nie wpł ywa to na cenę . Mieszkaliś my w domkach poł oż onych 100 metró w od morza, plaż a Cote d'Azur to 100 metró w wą skiego wybrzeż a, ludzie leż ą w 2 rzę dach zaledwie trzech falochronó w. Na brzegu jest gruz!!! ! ! Nie kamyk. Jeś li wylewali go zimą (mó wią miejscowi), to napł ywał by i zaokrą glał się . i tak ż wir, ż e boli iś ć . Morze jest pię kne. Ale nie ma plaż . Mieliś my szczę ś cie, ż e nasi krewni wstali i zaję li swoje miejsca o 9. Wszę dzie cena leż aka kosztuje 100 rubli. Plaż a jest bezpł atna. Mieszkaliś my w dwó ch duż ych pokojach z klimatyzacją i balkonem, ł azienką , cał y czas ciepł a woda, 2000 rubli za wszystko. Jeś li z dworca autobusowego zjedziesz trochę w dó ł (jeś li gó ra jest w gó rę , to musisz skrę cić w lewo z dworca autobusowego), przejedź.50 metró w i pojawią się drewniane i kamienne domki. Naprzeciw nich parking (to rzadkoś ć ). Zejś cie na plaż ę zajmuje 5 minut, podejś cie 7. nawet peł ne osoby są w porzą dku, mó j syn ma 4 lata, wspinał się szybko. W pobliż u znajdował się park Woroncowski. Pię knie jest zejś ć raz na dó ł , raz na gó rę . Czytamy, ż e wielu idzie przez nią na miejską plaż ę . Chodź my raz, bo twoja plaż a jest już bardzo zmę czona, mał a. Nie dotarliś my do miejskiej plaż y, myś leliś my, ż e jest za daleko. Przeszliś my przez park na plaż ę Frog. To po prostu horror. Duż e kamienie niedaleko brzegu tworzył y mał ą zatokę , a zaraz tam mał y cypel brzegu dł ugi na 20 krokó w i szeroki na 5 krokó w. Ludzie leż ą od deski do deski, nie ma nawet przerwy. Dzieci ką pią się w morzu o gł ę bokoś ci 30 centymetró w na powierzchni 50 kwadrató w, a dzieci jest 50. Jedzenie też jest problemem. W miejscach cywilizacji znajduje się dworzec autobusowy i plac z kilkoma mał ymi ś mierdzą cymi sklepikami, w któ rych są nabiał i kieł baski. Kiedy jechaliś my postanowiliś my, ż e sami usmaż ymy grilla, wzię liś my za to wszystko. Pozostaje kupować mię so. Ale okazał o się , ż e przynoszą go TYLKO w soboty wcześ nie rano na plac! I tak się okazał o. szyja za 250 rubli. Są też kawiarnie i stoł ó wki. Jak mó wią w Internecie, najporzą dniejsza jadalnia, nawiasem mó wią c, to pierwsze pię tro przyzwoitego hotelu, ceny tam też są dobre (Jeś li chodzi o nasz pokó j, to o 500 rubli droż ej (był o nas 5) ) poł oż ony w pobliż u wejś cia do Parku. Jest nawet mał y parking na 5 samochodó w za darmo, jeś li mó wisz, ż e w jadalni. Parking kosztuje 100 rubli wszę dzie, a najczę ś ciej na poboczu. W jadalni jedliś my przed morzem i po nim. Rano o godzinie 11 wzię li zupę , drugą buł kę do morza. Za trzy zapł acili 80-120 hrywien. Zjedli tę samą iloś ć . w dobrym tego sł owa znaczeniu 1000 rubli dziennie za jedzenie z lodami i wodą , bez alkoholu. Nie przyszliś my pić . Mó j syn miał tam brutalny apetyt, jadł zaró wno zupę , jak i klopsiki. Warto jechać do Ał upki, ale nie zza oceanu. Có ż , przez trzy dni. Wprowadzają cy. Pojechaliś my windą na gó rę Ai Petri. Jest widoczna wszę dzie. wycią g narciarski znajduje się w Miskhor, ten punkt znajduje się w pobliż u, na pó ł noc, 1 km. gdzieś iś ć w gó rę iw dó ł kosztuje 1000 rubli za osobę . Moż na też autem, stoją na dole i na gó rze. Ta sama cena. Chcieliś my zjechać samochodem, ale dziecko powiedział o, ż e zachoruje. Chociaż ciekawiej wydaje mi się zjazd samochodem, bo kolejka nie jest zbyt ciekawa. Dwie atrakcje - park i gó ra. Nie ma nic wię cej do zrobienia. w ogó le nie ma nabrzeż a. na jeden dzień pojechaliś my samochodem do Partenitu, wylą dowaliś my tam w sanatorium MO, ską d chcieliś my dostać się na plaż ę . Zapł aciliś my straż nikom 50 rubli za osobę (kto się zgodzi). Wylą dowaliś my na duż ej ż wirowej plaż y z pię knymi kamykami, duż ym i niezbyt duż ym, bez falochronó w, obok duż ej gó ry, bardzo pię knej. Postanowiliś my spę dzić nastę pne pię ć dni nie jak kozy gó rskie (po zauważ eniu ciał a z plaż y robi się bardzo mokro). Jedź my do Ał uszty, to już za Jał tą , trochę na pó ł noc. zatrzymaliś my się w Ał uszcie, tam znowu okazał o się , ż e domy są na domu, a twó j pokó j jest jak wejś cie na sió dme pię tro, przez wiele podwó rek. Nie polubił em. Ceny są takie same, 2000 rubli za 5 osó b. Chodź my na osiedle robotnicze, to przedmieś cie Ał uszty. Nawiasem mó wią c, jest tam nasyp, na któ rym sprzedaje się duż o rzeczy, kawiarnie, stoł ó wki, pamią tki. Pię kno. Rozcią ga się wzdł uż Ał uszty aż do osiedla robotniczego. A poniż ej plaż a. Ale niestety są to wszystkie plaż e sanatorió w. Jest plaż a miejska, ale daleko. Poszliś my do niego ostatniego dnia, aby się wyką pać przed wyjazdem, ale przestraszyliś my się . Ludzie nie są czymś , co kł amie. są tam, przytulają c się do siebie. poszliś my na plaż ę sanatorium Mir. Chcieliś my tam mieszkać , ale ceny są trochę drogie za domek 4 na 4 metry dla dwojga, a dziecko z tobą na wą skim ł ó ż ku ! ! to jest niezbę dne! ponownie zwró cił się do tych, któ rzy oferują mieszkania. i znowu mamy szczę ś cie. Na terenie sanatorium Ał uszta, tuż przy ś wiecie, znajdują się nowe rezydencje. To prawda, ż e ​ ​ po ż elaznych schodach trzeba się wspinać , jakby to był y dwa pię tra. Wynaję liś my pokó j na 1 pię trze, dwa pokoje z klimatyzacją , ł azienka, woda cał y czas, stó ł na balkonie. Ś niadania i obiady są tanie. do morza tylko ta klatka schodowa i dalej 500 metró w wzdł uż pł askiej drogi przez teren sanatorium. za plaż ę zaję ł o 50 rubli. Był y drewniane leż aki, co jest bardzo wygodne przy kawce. Są wolne. Nawiasem mó wią c, nie wszystkie plaż e są dozwolone za pienią dze. Zjedliś my ponownie w jadalni, nazywa się to domową kuchnią , wydaje się , ż e znajduje się obok Ś wiata. Jest to duż y budynek typu dawnego domu kultury, na drugim pię trze znajduje się jadalnia. ceny są takie same. Są klimatyzatory! Z Ał uszty pojechaliś my na jeden dzień do Sudaka, do Nowego Ś wiata. Od razu powiem, ż e drogi na Krymie są dobre, duż e, nowe. Ale wzdł uż wybrzeż a do Sudaka to horror. Trochę zakrę tó w, pod gó rę w dó ł , wą ska droga z solidną . Sandacz jest taki sobie, ale nowy ś wiat Pię kna!! ! ! Jest to bardzo mał a wioska, plaż a ma 300 metró w, zatoka. Dł ugi, pł ytki, gruby czarny piasek. A gó ry są wszę dzie na raz. Tutaj fabryka win szampań skich Novy Svet, uwielbiam ten biznes. Chodź my kupić szampana, to nie do koń ca, ma okres nie dł uż szy niż rok, ale z wina starzonego przez 3 lata. warte naszych pienię dzy 250 rubli. Kupuję szampana Abrau Durso w Moskwie! za 250, ale to prawda. Tutaj zaczyna się Szlak Golicyna. To wycieczka na 2-3 godziny w gó ry wzdł uż morza. Mił y począ tek! a potem zdajesz sobie sprawę , ż e jest bardzo cię ż ko i dł ugo, a już wszystko jest takie samo, gó ry i morze. W jednym miejscu moż na pł ywać , ale plaż y nie ma. Ale mieliś my szczę ś cie, nawet nie w poł owie, gdzie moż na popł ywać , był a mał a ł ó dka, któ ra oferował a wszystkim zwiedzanie tych samych miejsc, ale drogą morską . Od razu się zgodziliś my, dają c 50 rubli na osobę . takie pię kno na zakoń czenie spaceru ś cież ką Golicyna. Zabrano nas na plaż ę , zjedliś my w kawiarni, tu jest duż o droż ej, pł ywaliś my w morzu. I z powrotem. Kiedy opuś ciliś my Krym, powiedzieli, ż e już tam nie pojedziemy. Teraz sobie przypominam i trochę mi się podoba. Ale podoba mi się dokł adnie to, jak odpoczywaliś my, widzieliś my wiele rzeczy, przyroda w ró ż nych miejscach jest zaskakują co inna. Poró wnuję nasze wybrzeż e Morza Czarnego i rozumiem, ż e na Krymie dopiero zaczynają budować domki, kawiarnie i infrastrukturę . Odpoczywał em z rodziną w Ał upce od 22 do 26 czerwca. Planowaliś my tam pojechać od razu, bo najbardziej wysunię te na poł udnie wybrzeż e, gó ry, duż o roś linnoś ci, gó ra Ai Perti i Park Woroncowski. A potem pomyś leliś my, ż eby pojechać tam, gdzie nam się podoba. Podró ż ował samochodem z Moskwy. Spotkaliś my krewnych na dworcu kolejowym w Symferopolu (jeź dzili pocią giem, ż eby nie był o tł oku), pojechaliś my do Ał upki. Kiedy zaczę li zjeż dż ać z gł ó wnej szosy do Ał upki, byli po prostu w szoku! Wą skie uliczki, gdzie czę sto przejeż dż a tylko jeden samochó d, drugi trzeba zawró cić do zakrę tu. Jest kilka ulic. Jakoś na szczę ś cie od razu dotarliś my na Plac Lenina. Od razu powiem, ż e przygotowaliś my się w domu, oglą daliś my zdję cia satelitarne Ał upki w Internecie. Zrozumiał em, ż e cent to obszar. Ale nie mieli poję cia, ż e ​ ​ obszar ma 100 metró w. Byliś my w szoku, gdzie byliś my. Dom na domu, gniazda są proste. Zdecydowaliś my, ż e lepiej przepł acać , ale zwró cić się do znają cych się na rzeczy ludzi. Są po prostu luzem, sami jeż dż ą na motocyklach. Nawiasem mó wią c, nie wpł ywa to na cenę . Mieszkaliś my w domkach poł oż onych 100 metró w od morza, plaż a Cote d'Azur to 100 metró w wą skiego wybrzeż a, ludzie leż ą w 2 rzę dach zaledwie trzech falochronó w. Na brzegu jest gruz!!! ! ! Nie kamyk. Jeś li wylewali go zimą (mó wią miejscowi), to napł ywał by i zaokrą glał się . i tak ż wir, ż e boli iś ć . Morze jest pię kne. Ale nie ma plaż . Mieliś my szczę ś cie, ż e nasi krewni wstali i zaję li swoje miejsca o 9. Wszę dzie cena leż aka kosztuje 100 rubli. Plaż a jest bezpł atna. Mieszkaliś my w dwó ch duż ych pokojach z klimatyzacją i balkonem, ł azienką , cał y czas ciepł a woda, 2000 rubli za wszystko. Jeś li z dworca autobusowego zjedziesz trochę w dó ł (jeś li gó ra jest w gó rę , to musisz skrę cić w lewo z dworca autobusowego), przejedź.50 metró w i pojawią się drewniane i kamienne domki. Naprzeciw nich parking (to rzadkoś ć ). Zejś cie na plaż ę zajmuje 5 minut, podejś cie 7. nawet peł ne osoby są w porzą dku, mó j syn ma 4 lata, wspinał się szybko. W pobliż u znajdował się park Woroncowski. Pię knie jest zejś ć raz na dó ł , raz na gó rę . Czytamy, ż e wielu idzie przez nią na miejską plaż ę . Chodź my raz, bo twoja plaż a jest już bardzo zmę czona, mał a. Nie dotarliś my do miejskiej plaż y, myś leliś my, ż e jest za daleko. Przeszliś my przez park na plaż ę Frog. To po prostu horror. Wielkie kamienie niedaleko brzegu tworzył y mał ą zatokę , a tuż obok mał y cypel brzegu dł ugi na 20 krokó w i szeroki na 5 krokó w. Ludzie leż ą od deski do deski, nie ma nawet przerwy. Dzieci ką pią się w morzu o gł ę bokoś ci 30 centymetró w na powierzchni 50 kwadrató w, a dzieci jest 50. Jedzenie też jest problemem. . W miejscach cywilizacji znajduje się dworzec autobusowy i plac z kilkoma mał ymi ś mierdzą cymi sklepikami, w któ rych są nabiał i kieł baski. Kiedy jechaliś my postanowiliś my, ż e sami usmaż ymy grilla, wzię liś my za to wszystko. Pozostaje kupować mię so. Ale okazał o się , ż e przynoszą go TYLKO w soboty wcześ nie rano na plac! I tak się okazał o. szyja za 250 rubli. Są też kawiarnie i stoł ó wki. Jak mó wią w Internecie, najporzą dniejsza jadalnia, nawiasem mó wią c, to pierwsze pię tro przyzwoitego hotelu, ceny tam też są dobre (Jeś li chodzi o nasz pokó j, to o 500 rubli droż ej (był o nas 5) ) poł oż ony w pobliż u wejś cia do Parku. Jest nawet mał y parking na 5 samochodó w za darmo, jeś li mó wisz, ż e w jadalni. Parking kosztuje 100 rubli wszę dzie, a najczę ś ciej na poboczu. W jadalni jedliś my przed morzem i po nim. Rano o godzinie 11 wzię li zupę , drugą buł kę do morza. Za trzy zapł acili 80-120 hrywien. Zjedli tę samą iloś ć . dobrze, ż e jedzenie z lodami i wodą , bez alkoholu, kosztował o 1000 rubli dziennie. Nie przyszliś my pić . Mó j syn miał tam brutalny apetyt, jadł zaró wno zupę , jak i klopsiki. Warto jechać do Ał upki, ale nie zza oceanu. Có ż , przez trzy dni. Wprowadzają cy. Pojechaliś my windą na gó rę Ai Petri. Jest widoczna wszę dzie. wycią g narciarski znajduje się w Miskhor, ten punkt znajduje się w pobliż u, na pó ł noc, 1 km. gdzieś iś ć w gó rę iw dó ł kosztuje 1000 rubli za osobę . Moż na też autem, stoją na dole i na gó rze. Ta sama cena. Chcieliś my zjechać samochodem, ale dziecko powiedział o, ż e zachoruje. Chociaż ciekawiej wydaje mi się zjazd samochodem, bo kolejka nie jest zbyt ciekawa. Dwie atrakcje - park i gó ra. Nie ma nic wię cej do zrobienia. w ogó le nie ma nabrzeż a. na jeden dzień pojechaliś my samochodem do Partenitu, wylą dowaliś my tam w sanatorium MO, ską d chcieliś my dostać się na plaż ę . Zapł aciliś my straż nikom 50 rubli za osobę (kto się zgodzi). Wylą dowaliś my na duż ej ż wirowej plaż y z pię knymi kamykami, duż ym i niezbyt duż ym, bez falochronó w, obok duż ej gó ry, bardzo pię knej. Postanowiliś my spę dzić nastę pne pię ć dni nie jak kozy gó rskie (po zauważ eniu ciał a z plaż y robi się bardzo mokro). Jedź my do Ał uszty, to już za Jał tą , trochę na pó ł noc. zatrzymaliś my się w Ał uszcie, tam znowu okazał o się , ż e domy są na domu, a twó j pokó j jest jak wejś cie na sió dme pię tro, przez wiele podwó rek. Nie polubił em. Ceny takie same, 2000 rubli za 5 osó b. Ale mieliś my szczę ś cie, nawet nie w poł owie, gdzie moż na popł ywać , był a mał a ł ó dka, któ ra oferował a wszystkim zwiedzanie tych samych miejsc, ale drogą morską . Od razu się zgodziliś my, dają c 50 rubli na osobę . takie pię kno na zakoń czenie spaceru ś cież ką Golicyna. Zabrano nas na plaż ę , zjedliś my w kawiarni, tu jest duż o droż ej, pł ywaliś my w morzu. I z powrotem. Kiedy opuś ciliś my Krym, powiedzieli, ż e już tam nie pojedziemy. Teraz sobie przypominam i trochę mi się podoba. Ale podoba mi się dokł adnie to, jak odpoczywaliś my, widzieliś my wiele rzeczy, przyroda w ró ż nych miejscach jest zaskakują co inna. Poró wnuję nasze wybrzeż e Morza Czarnego i rozumiem, ż e na Krymie dopiero zaczynają budować domki, kawiarnie i infrastrukturę . A propos, o pogodzie. Był a 24-28. Czasami chmury opadał y z gó r, zamieniał y się w chmury i padał o przez 10 minut. Wszyscy na plaż y ukryli się pod baldachimem. A potem znowu sł oń ce. Nie był o dusznoś ci ani wilgoci. przez 10 dni dwie osoby dorosł e i dziecko w wieku 4 lat - 4.000 rubli wydano na drogę samochodem. Swoją drogą , jeś li mamy benzynę kosztuje 25, to mają.35 au i 97 Zdję cia moż na obejrzeć tutaj.

Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Aby dodać lub usunąć zdjęcia w relacji, przejdź do album z tą historią
Podobne historie
Uwagi (3) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
awatara