Хочу залишити відгук про готельний комплекс Кілікія в Ужгороді. Відгук негативний. Відгуки я залишаю дуже рідко коли мене дійсно вразило. Цього разу, нажаль, негативно. Я була в Кілікії вже п'ять разів. З початку війни ми там зустрічалися родиною, знімали два номери, обідали, вечеряли і все було чудово і дуже смачно і якісно. Сьогодні, 02.07. 2026, я була проїздом в Ужгороді і по звичці замовила номер на пів доби між потягами, щоб привести себе до тями, відпочити, пообідати і замовити щось з собою в дорогу. Оселилась в номері 24.... Подушка, на якій не то щоб спати лежати не можливо... Вона вся шматками, буграми і пустотами. На коврі плями. Лійка душа протікає і бризкає на всі боки, іржа скрізь. Добре, я на пару годин ( за 1000 грн), потерплю, не принципово. Пішла в ресторан. Замовила суп щавелевий, мені відмовили, замовила солянку - відмовили, запропонували курячий бульйон з локшиною. Добре. В меню його фото не було, не має як зрівняти з оригіналом. Мені принесли прозорий бульйон з дрібною вермішеллю, три шматочки курячого філе і велика жменя нашматованої моркви ( кубик 1*1 см)... Все... Ні зеленинки, ні яєчка. На смак, як вода. Основною стравою я замовила стейк телятини під винним соусом і картопляне пюре. В пюре мені відмовили, пояснивши, що получився клєйстер і мені його не винесуть, запропонували просто відварену картоплю. Добре. І приносять " стейк" товщиною 2 мм, залитий соусом. Справа в тому, що я це блюдо завжди замовляла і знаю яке воно має бути. То сьогодні то була не телятина.... І за ціною в 450грн. Вибачте.... А ще мені запропонували з собою пахлаву за 100 грн шматочок ( я замовила в дорогу 3 шт) вона виявилась дубовою. І хачапурі по кіліеійські.... Ось вона і добила мене таки написати відгук. Справа в тому, що я її і пахлаву вже відкрила в потязі і запропонувала пригоститися сусідам. Як же смерділо те хачапурі.... Суміш браги, сиру і не зрозуміло чого. Таке враження, що розлили чан з брагою. На смак блювотиння після алкогольного отруєння. Капець. Бридкішого я в житті не куштувала. Немає слів.... Ще в ресторані, я звернулась чи то до адміністратора чи до керуючої і сказала свою думку і враження від обіду. Вона вибачилась і пояснила, що шеф-кухаря забрали на війну. Але замовлені страви не були із вишуканої високої кухні. І ціни ж не стають від цього нижче. І вишенька на торті: лимонад. Я замовила до обіду стакан домашнього лимонаду. І попросила пляшку води в пластиковій пляшці з собою. Вони сказали що звичайної води в пластику в них немає, а є лимонад в літровій пластиковій пляшці.... Лимонад в стакані був з синтетичним сиропом и цитрусами. Ну такоє за 110 грн. Коли я прийшла за замовленням з собою в дорогу, то лимонада в пакеті не було. Найшли того офіціанта, який приймав замовлення, він почав метушитись, бігати. Мене вже чекало таксі і я кажу, що просто продайте мені пляшку лимонада і я поїхала - в мене потяг.... І тут прибігає офіціант з зім'ятою коричневою пластиковою пляшкою і каже що я зараз зроблю такий лимонад як на обіді.... Л'є в пляшку сироп на око.... І починає при мені з крану наливати туди просту воду.... Я в шоці, з німим питанням в очах.... Як?????? Це домашній лимонад????? Він пояснив що це такий як ви пили..... Мій шок в шоці.... Сироп з водою з під крану за один стакан з льодом за 110 грн...... І пропонувати це в дорогу. В ітого мій рахунок за це 1480 грн. За день до цього, в Києві, в центрі, в сучасному популярному ресторані рахунок за двох з. Морепродуктами і телячими медальйонами з соусом з білими грибами і двома алкогольними коктейлями і літром справжнього домашнього лимонаду склав до 2000грн. ( Точне замовлення: картопляне пюре з рибною котлетою і трьома великими креветками 420 грн, медальйони з телятини з картоплею під грибним соусом 480 грн, суп з морепродуктами 380 грн, лимонад літр, один аппероль шприц і мохіто) По смаку безподобно!!!!! Питання чи я знов приїду в Кілікію --- однозначно ні. Сумно дивитись на те як помирають улюблені місця.
Chcę zostawić opinię o kompleksie hotelowym Kilikia w Uż horodzie. Opinia jest negatywna. Bardzo rzadko wystawiam opinie, kiedy jestem naprawdę pod wraż eniem. Tym razem, niestety, jest negatywna. Był em w Kilikii pię ć razy. Od począ tku wojny spotykaliś my się tam cał ą rodziną , wynajmowaliś my dwa pokoje, jedliś my obiady i kolacje – wszystko był o wspaniał e, bardzo smaczne i wysokiej jakoś ci. Dzisiaj, 2 lipca 2026 roku, przejeż dż ał em przez Uż horod i z przyzwyczajenia zamó wił em pokó j na pó ł dnia mię dzy pocią gami, ż eby dojś ć do siebie, odpoczą ć , zjeś ć obiad i zamó wić coś na drogę . Zakwaterował em się w pokoju 24… Poduszka, na któ rej nie da się poł oż yć , a co dopiero spać … Jest peł na kawał kó w, grudek i zagł ę bień . Na dywanie są plamy. Gł owica prysznica przecieka i pryska na wszystkie strony, wszę dzie jest rdza. Dobra, wytrzymam to przez kilka godzin (za 1000 UAH), wytrzymam, nie z zasady. Poszedł em do restauracji. Zamó wił em zupę szczawiową , odmó wili, zamó wił em coś z kiszonej kapusty – odmó wili, zaproponowali rosó ł z kurczaka z makaronem. Dobra. Nie był o zdję cia w menu, nie ma jak poró wnać z oryginał em. Przynieś li mi klarowny rosó ł z drobnym makaronem vermicelli, trzy kawał ki fileta z kurczaka i duż ą garś ć pokrojonej w kostkę marchewki (kostka 1x1 cm)… To wszystko… Bez zieleniny, bez jajek. Smakuje jak woda. Jako danie gł ó wne zamó wił em stek cielę cy w sosie winnym z puree ziemniaczanym. Odmó wili mi puree, tł umaczą c, ż e okazał o się , ż e to pasta i ż e nie bę dę w stanie tego znieś ć , zaproponowali mi tylko gotowane ziemniaki. Dobrze. I przynieś li „stek” o gruboś ci 2 mm polany sosem. Rzecz w tym, ż e zawsze zamawiał em to danie i wiem, jak powinno wyglą dać . Wię c dzisiaj nie był o cielę ciny… I to w cenie 450 UAH. Przepraszam… Zaproponowali mi też baklawę za 100 UAH za sztukę (zamó wił em 3 sztuki w drodze), okazał o się , ż e jest dę bowa. I chaczapuri w stylu Kyliei… To w koń cu skł onił o mnie do napisania recenzji. Rzecz w tym, ż e otworzył em ją i baklawę już w pocią gu i zaproponował em, ż e poczę stuję są siadó w. Jak ten chaczapuri ś mierdział … Mieszanka puree, sera i nie wiadomo czego. Wyglą da na to, ż e rozlano beczkę puree. Smakuje jak wymiociny po zatruciu alkoholowym. Kapets. Nigdy w ż yciu nie jadł em niczego bardziej obrzydliwego. Brakuje mi sł ó w… Jeszcze w restauracji zwró cił em się do administratora lub kierownika i wyraził em swoją opinię i wraż enia z kolacji. Przeprosił a i wyjaś nił a, ż e szef kuchni został zabrany na wojnę. . Ale zamó wione dania nie pochodził y z wyrafinowanej haute cuisine. A ceny przez to nie spadają . I wisienka na torcie: lemoniada. Zamó wił em szklankę domowej lemoniady na lunch. I poprosił em o butelkę wody w plastikowej butelce, ż ebym wzią ł ze sobą . Powiedzieli, ż e nie mają zwykł ej wody w plastiku, ale mają lemoniadę w litrowej plastikowej butelce… Lemoniada w szklance był a z syntetycznym syropem i cytrusami. Có ż , kosztuje 110 UAH. Kiedy przyszedł em zabrać zamó wienie ze sobą w drogę , lemoniady nie był o w opakowaniu. Znaleź liś my kelnera, któ ry przyją ł zamó wienie, zaczą ł się awanturować , biec. Taksó wka już na mnie czekał a, a ja powiedział em, ż ebym po prostu sprzedał mi butelkę lemoniady i odszedł em – mam pocią g… A potem przybiegł kelner z pogniecioną brą zową plastikową butelką i powiedział , ż e teraz zrobię taką samą lemoniadę jak na lunch… Wlał syrop do butelki na oko… . . I zaczyna lać zwykł ą wodę z kranu przede mną....Jestem w szoku, z gł upim pytaniem w oczach.... Jak????? ? Czy to domowa lemoniada???? ? Wyjaś nił , ż e to taka, jaką kiedyś pił eś..... Mó j szok to szok.... Syrop z wodą z kranu na jedną szklankę z lodem za 110 UAH...... I oferują to na drodze. W sumie mó j rachunek za to wynosi 1480 UAH. Dzień wcześ niej, w Kijowie, w centrum, w nowoczesnej, popularnej restauracji, rachunek za dwie osoby z medalionami z owocó w morza i cielę ciny w sosie z borowikó w oraz dwoma koktajlami alkoholowymi i litrem prawdziwej domowej lemoniady wynió sł.2000 UAH. (Dokł adna kolejnoś ć : puree ziemniaczane z kotletem rybnym i trzema duż ymi krewetkami 420 UAH, medaliony cielę ce z ziemniakami w sosie grzybowym 480 UAH, zupa z owocó w morza 380 UAH, litr lemoniady, jedna strzykawka Aperola i mojito) Smak jest nieporó wnywalny!!!! ! Pytanie brzmi, czy przyjadę jeszcze raz do Cylicji --- zdecydowanie nie. Smutno patrzeć , jak umierają ulubione miejsca.