Marmaris.
Samolot wylą dował w Dalaman. Za 2 godziny bę dziemy w Marmaris. Moje uszy ł apią porywają cą orientalną melodię - Turcja, miasto Marmaris. Zazwyczaj zawsze dodaję : „Kocham Marmaris”. " Kocham…. " Dlaczego tak ł atwo wymawiam te sł owa, któ re w zwykł ym ż yciu nie są mi dane i za każ dym razem utykają mi w gardle? Co to za miejsce, któ re kochasz cał ym sercem?
Marmaris to miasto spokoju. Tutaj każ dy czuje się dobrze, wolny, szczę ś liwy. Każ dy! Z dowolnego kraju. Tu wkraczamy do miasta, a uś miech wykrzywia usta w oczekiwaniu na szczę ś cie. Panie, ale dlaczego kocham Marmaris! A plaż e tutaj nie są najlepsze, a obsł uga w innych krajach jest lepsza, a hotele...Dlaczego? Za niekoń czą ce się pię kno, za te gó ry, jachty, lasy. Za poczucie nieskoń czonego szczę ś cia, jakie daje to tę tnią ce ż yciem miasto, wypeł nione muzyką , zapachami i wieloję zycznym gwarem.
Ludzie sukcesu z ró ż nych krajó w nagle zamieniają się w zwykł ych, spieszą cych się turystó w. Ś piesz się , ż eby wszystko zobaczyć , wszystko poczuć i posmakować . Każ dy się spieszy, każ dy ma coś do zrobienia. Sklepy, Port Marina, ś piewają ce fontanny, ulice, zauł ki, sł ynna Barstreet. Wszystko, co najciekawsze, zaczyna się tutaj wraz z zachodem sł oń ca. Leniwe, uś pione miasteczko strzą sa kajdany plaż owego relaksu i pulsuje energią . Każ dy znajdzie tu coś dla siebie: dla dzieci, osó b starszych, mł odzież y i zwykł ych turystó w. Domushi latają po mieś cie, przewoż ą c wszystkich w ró ż ne miejsca. Turyś ci z wielobarwnymi bransoletkami na nadgarstkach biegają z miejsca na miejsce, radoś nie wykrzykują c nazwy swoich hoteli zamiast przystankó w. Gwar, ś miech, zabawa, mił oś ć do wszystkiego i wszystkich. . . No, powiedz mi, gdzie jeszcze to widział eś ? To nieprzyzwoite, ż eby się tutaj nie uś miechać . Spoglą dają na Ciebie z zainteresowaniem. "Jesteś chory? " - nawet kucharz w hotelu moż e zadać pytanie. Bo to niezrozumiał e, jak w takim miejscu moż na być smutnym.
Wstrzą ś nij nudną rutyną dzię ki ekstremalnym wakacjom! Zapisz się na wycieczkę safari. Emocje, ś miech, krzyki, brud na twarzy, ubraniach, wł osach – gdzie indziej moż emy być sobą ! Jesteś my dzieć mi natury! Po co wię c się bać , jeś li sama natura wycią ga do nas swoje ramiona!
Kto jeszcze nigdzie nie dotarł , a chce, niecierpliwie przepychają c się w pobliż u centró w wycieczkowych - wybiera wycieczki. Uprzejmi Turcy są zainteresowani: „Jak dł ugo przyjechał eś ? ” Oferowane wycieczki zależ ą od tego. Profesjonaliś ci, któ rzy duż o wiedzą o tym biznesie. I nie bó j się im zaufać . Oni wiedzą wszystko lepiej od Ciebie, zajmą się Tobą i zaproponują odpowiedni harmonogram Twojej rozrywki. Morze Egejskie to rezerwat przyrody i naprawdę jest co zobaczyć . A wszystko to jest bardzo tanie. Z mał ych portó w codziennie wypł ywają pię trowe ł odzie peł ne turystó w i ich rę cznikó w plaż owych, a co wieczó r przywoż ą wyką panych i opalonych turystó w. Ż ycie jest dobre!
I oczywiś cie nie powiedział em o Hamam! To jest ł aź nia turecka. Jak moż esz tego przegapić ? Trzeba to zrobić już pierwszego dnia po przyjeź dzie - aby zmyć z siebie nudę i rutynę , aby zanurzyć się w niekoń czą cej się zabawie, jaką oferuje to miasto. Tam też jest fajnie. Wszyscy czekają na swoją kolej: wytatuowani jak obrazki Norwegowie, oblewają cy się Indianie, pię kni napompowani Tunezyjczycy, Rosjanie, Anglicy, ś piewają cy Arabowie… „Tu zgromadził a się poł owa ś wiata” – stwierdza Turek. Moż e wł aś nie w tym rycie, w tym hamamie, odbywa się inicjacja w „urlopowiczó w”? Moż e tu zaczyna się tajemnica tej zabawy? Spł ukujemy kompleksy, nieś miał oś ć , powagę … Maszyna do obró bki brudnych ciał (tylko ciał a? ) pracuje na peł nych obrotach. Przybył eś do Marmaris - wię c rozpocznij nowe ż ycie, oddychaj gł ę boko i ciesz się wakacjami!