Golovne - zabierać grosze
Nie polecam z nimi jechać, wybrałam się z dziećmi na wycieczkę do Synewyru, przez telefon opowiadali mi dużo o jeziorze, o zatopionych drzewach, które tam widać, ale zapomnieli dodać, że to nas nie obchodzi, bo jezioro jest w 100% pokryte lodem i śniegiem. W zasadzie nic nie przeżyliśmy, po prostu cierpieliśmy.