„Świetny pobyt”
Pojechałem z rodziną do Żelaznego Portu. Krótko mówiąc, szef nie przelał wszystkich pieniędzy na nasz pokój i prawie zostaliśmy na ulicy. Zarezerwowaliśmy też pokój dzień przed naszym przyjazdem i tylko na jeden dzień (byłoby to jeszcze dłużej, noc spędzilibyśmy na ulicy), a następnego dnia przeniesiono nas.