zły smak
odpoczywał w Egipcie (Hurghada) w październiku 2010 roku. Touroperator - Pegasus. Nie było problemów z uzyskaniem dokumentów, przelotów, transferów. Dotarliśmy do hotelu (Golden Fife Paradise, podobno 5 gwiazdek), osiedliliśmy się obrzydliwie. Dostaliśmy superpokój 477 z 3 (!) letnim dzieckiem (jak się później okazało dla opiekunów): martwe zakurzone meble bez uchwytów, nie było nawet półek w szafie, nie mówiąc już o poprzeczce na której można powiesić ubrania, w szafkach nocnych pełzały po pudłach tłuste karaluchy afrykańskie, kafle sufitowe bardzo się różniły, miejscami odpadały, najbrudniej, w pokoju był uporczywy zapach kanalizacji.