Dlaczego uwielbiam surfować?

28 Luty 2014 Czas podróży: z 01 Luty 2014 na 28 Luty 2014
Reputacja: +51
Dodaj jako przyjaciela
Napisać list

- Za przezwycię ż anie samego siebie;

- Za burzę emocji, któ rą czujesz, gdy wstajesz na fali;

- Za energię , któ rą daje ocean;

- Za falę , któ ra zakrywa cię gł ową i sprawia, ż e ​ ​ znó w ją podbijasz;

- Na wspaniał e chwile dla wspomnień;

A dla przyjació ł , któ rych znaleź liś my...

Pomysł na taki wyjazd przyszedł nagle.

Jechaliś my do domu z Samary do Orenburga i sł uchaliś my… radia Majak, bo ż adna inna fala nie nadawał a na naszych stepowych przestrzeniach wzdł uż autostrady gdzieś w rejonie Tockim.

Chł opaki z projektu SurfWay byli w studiu w Mayak i rozmawiali o surferach, wycieczkach, rozwoju surfingu w naszym kraju i na ś wiecie. Mó wili bardzo inspirują co, to jest ich styl ż ycia, to jest ich ż ycie.

http://droga surfingowa. pl/

A Seryozha mó wi do mnie: „Moż e machamy? Nie chcę po prostu leż eć i wygrzewać się na sł oń cu, chcę trochę sensu w odpoczynku, korzyś ciach, nowych emocjach. . ”.

Gdzie powinniś my iś ć ? Deski surfingowej nigdy nie widzieliś my...


W ogó le zapalił się tym pomysł em.

I zaczą ł planować podró ż powrotną w paź dzierniku 2013 roku, już nastę pnego dnia po powrocie z Samary.

Przyjrzeliś my się ró ż nym opcjom, w któ rych moż na nauczyć się surfować , gdzie są lekcje dla począ tkują cych: Sri Lanka, Bali, Maroko...Tropiki przycią gnę ł y nas ciepł ą pogodą i wodą , ale wybó r padł na Maroko. Przede wszystkim ze wzglę du na nasze wzglę dy budż etowe. Szczerze mó wią c, zimna woda Atlantyku (a w lutym nie nagrzewa się wię cej niż.18 stopni) przeraził a mnie, ale jak się okazał o na pró ż no. Woda był a naprawdę zimna. Pianka trochę pomogł a, ale rę kawy skafandra nie przylegał y ciasno do moich chudych ramion, a zimno przedostał o się do ś rodka. Ale te emocje, któ rych doś wiadczasz, chę ć podbicia fali stł umił y dreszcze i pomogł y się rozgrzać . A ż e w przedostatnim dniu dopł yną ł em do skł adu w oczekiwaniu na pokonanie zielonej fali, a nie biał ej piany, na któ rej uczyliś my się , naprawdę zrobił o mi się gorą co.

Nawiasem mó wią c, surfowanie w tropikach bę dzie kosztować okoł o 200 tysię cy rubli dla dwojga, gł ó wnie ze wzglę du na kosztowny lot. A reszta w Maroku okazał a się oszczę dna w budż ecie, w koń cu spotkaliś my 90 tysię cy rubli za dwoje na 10 dni z all inclusive. Lot (15 tys. rubli za jedną podró ż w obie strony; jak lecieliś my to osobna historia, o tym pó ź niej), posił ki na lotniskach, zakup pamią tek do domu i pobyt w szkole surfingu (10 dni - 500 euro) na osobę ). Nasz pobyt w szkole obejmował : zakwaterowanie, wyż ywienie (ś niadanie, obiad na plaż y, kolacja), transfer z/na lotnisko, transfery na spoty, wycieczki do pobliskich miejsc, wypoż yczenie sprzę tu i samo szkolenie.

W Internecie znaleź liś my rosyjskoję zyczną szkoł ę surfingu w Maroku SurfTownMorocco (SurfTown Maroko)

Szkoł a znajduje się we wsi Tamrakht, 20 minut samochodem od Agadiru (Agadir to duż e miasto, ponad 700 tysię cy mieszkań có w, wygodne, czyste).


Budynek szkoł y, w któ rej mieszkaliś my, jest bardzo przytulny, kolorowy, urzą dzony w domowym stylu. A mieszkał o się tam bardzo wygodnie i przytulnie. Ale jeś li jesteś przyzwyczajony do 5-gwiazdkowych hoteli, to nie jest dla ciebie.

Szkoł a posiada pokoje dwu-, trzyosobowe oraz pokó j dla 5 osó b. Po przybyciu do szkoł y, przy zameldowaniu, zapytano nas, czy są wś ró d nas pary, i zamieszkaliś my w pokoju dwuosobowym.

Na począ tku cię ż ko był o nam się przystosować do czasu marokań skiego, ró ż ni się on od naszego (Orenburg) o 6 godzin. Przez trzy dni budziliś my się jak na budziku do pracy o 8.00, kiedy w Tamrakht był y 2 noce. W poł owie wakacji przebudowaliś my ....

Generalnie, ż eby poczuć kraj, ludzi, lokalny koloryt, kuchnię , trzeba być bliż ej tego wszystkiego. Dlatego wolę przytulne pensjonaty i kempingi od pię ciogwiazdkowego komfortu.

Czuliś my domowe ciepł o i troskę ze strony wł aś cicieli obozu.

Obiady był y bardzo smaczne. Kobiety, któ re dla nas gotował y, wykonał y ś wietną robotę.

Wielkie dzię ki im za to, ż e jedzenie został o ugotowane „z duszą ”.

Podawali dania kuchni narodowej - pieczone w tagine, kebaby, kuskus, ryby, zupy i wiele innych smakoł ykó w. Po przybyciu z plaż y zawsze mieliś my kilka godzin przed obiadem i szliś my oczarowani aromatem przypraw, któ ry rozbudza nasz apetyt. Nigdy czegoś takiego nie zjesz w restauracji, takie jedzenie jest tylko w domu.

Abdulla spotkał się z nami na lotnisku, z lotniska do Tamrakht okoł o 50 minut, a po przybyciu do obozu - Azis.

Chł opaki są bardzo przyjaź ni. Azis i Abdullah dobrze mó wią po rosyjsku. Abdullah towarzyszył nam wszę dzie w naszej podró ż y. Jest też instruktorem, ale nas nie uczył . Abdullah zł amał rę kę w grudniu 2013 roku podczas jazdy na duż ych falach, a w momencie naszego przybycia nie zagoił a się jeszcze w peł ni, chociaż on sam już jeź dził na ł yż wach.

Naszymi instruktorami byli Tariq i Mohammed.

Mł odzi faceci mó wią tylko kilka sł ó w po rosyjsku, abyś cie mogli zrozumieć , co robić na wodzie: „poł ó ż się (na desce)”, „wiosł uj”, „wstań ” i „dobra robota”. Ale zwykle, kiedy to się ukł adał o, mó wili „dobra robota! ”. Tariq wyjaś nił po angielsku i gestami. Wszystko był o jasne.


Na miejsce pojechaliś my o 9.15 z obozu. Droga z domu na plaż ę zaję ł a tylko 3 minuty i 40 sekund. Zaję cia rozpoczę ł y się dobrą rozgrzewką . Mohammed „gonił ” nas po plaż y, trenowany, przygotowany do pł ywania. Przed obiadem instruktorzy byli z nami na wodzie, po obiedzie mieliś my darmowy trening. Mohammed i Tariq obserwowali nas z brzegu.

Nie potrafię opisać podekscytowania, kiedy po raz pierwszy ł apiesz falę i wchodzisz na deskę . Chciał em powtó rzyć to doś wiadczenie raz za razem.

Chł opaki zrobili to szybciej, dziewczyny potrzebował y wię cej czasu na osią gnię cie rezultatu. Na desce moż na staną ć bez treningu fizycznego na biał ej wodzie, pianie.

Faceci z SurfTownMarocco zawsze zgadywali, czego chcieliś my. Fajnie był o nie pytać , sami sugerowali wycieczki. Pojechaliś my do Rajskiej Doliny, okoł o godziny jazdy od Tamrakht - pię knego miejsca w gó rach, gdzie pł ynie najczystsza rzeka, miejscami tworzą cymi zbiorniki wodne wś ró d kamieni.

Do Agadiru jeź dziliś my kilka razy, gł ó wnie na zakupy, byliś my na prawdziwym marokań skim targu. Przynió sł do domu pię kny czajniczek. Odrę bną kwestią są tradycje herbaciane w Maroku. To jest prawdziwa sztuka. Tutaj herbatę pije się ze szklanych kubkó w. Wlać do szklanki tak, aby herbata powstał a z pianką . A herbata tutaj jest wyją tkowa.

Maroko to kraj muzuł mań ski, ale bardzo wierny kulturze europejskiej, mam na myś li komunikację i relacje mię dzy ludź mi. Jest tu wielu goś ci z Europy: Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy.

Tu na wybrzeż u jest sporo campingó w samochodowych i moż na powiedzieć , ż e tutaj w sensie dosł ownym są „przyjació ł mi w domu”: przyjeż dż ają do siebie kamperami. Na kempingach jest wielu europejskich emerytó w na wakacjach i oczywiś cie jest wielu mł odych ludzi na spotach surfingowych.

Marokań czycy mó wią po arabsku i pł ynnie po francusku. Znaki i znaki na ulicach i na lotnisku są w dwó ch ję zykach: arabskim i francuskim.

Wiele osó b dobrze mó wi po angielsku.

Natura jest typowa dla pustyni: roś linnoś ć to gł ó wnie kaktusy i inne ciernie, chociaż posadzone roś liny pię knie rosną i kwitną w Agadirze, wiosna zaczyna się w Maroku w lutym.

Powietrze jest bardzo ś wież e i, w przeciwień stwie do tropikó w, niezbyt wilgotne. Ł atwo tu oddychać.


Wyjeż dż aliś my z chł opakami z Petersburga. Ż egnają c się z chł opakami z SurfTownMorocco i naszymi pozostał ymi, zapewniliś my sobie ponowne spotkanie z tą samą firmą ...na pewno w Maroku, w Tamraht, w SurfTownMorocco.

Na lotnisku daliś my Abdulli monety, ż eby wrzucił je dla nas do oceanu (my sami jakoś nie mieliś my czasu), ż ebyś my na pewno przyjechali ponownie. Naprawdę mam nadzieję , ż e speł nił naszą proś bę.

Nigdy nie pisał em o moich podró ż ach. I chciał em o tym napisać , podzielić się tym z tymi, któ rzy byliby zainteresowani, moż e dlatego, ż e chcę się chociaż trochę zaangaż ować w promocję SurfTownMaroko, surfing i ogó lnie sposó b na podbijanie fali, aby ci, któ rzy nie lubią siadać na papież u

Jak się tam dostaliś my.

Podró ż owaliś my lotami EasyJet z Moskwy do Agadiru przez Londyn. Poł ą czenia na lotnisku był y dł ugie. W drodze do Agadiru w Londynie czekaliś my 9 godzin, przyjechaliś my w nocy, wię c nie wychodziliś my na miasto, czekaliś my w kawiarni, poczekalni, wę drowaliś my po lotnisku zakupy.

W drodze powrotnej z domu w Agadirze w Londynie mieliś my 14 godzin. Wyszliś my na miasto i spacerowaliś my po Londynie przez 4 godziny.

Z lotniska Gatwick do centrum miasta (stacja Victoria Landon) pocią giem poł udniowym (Brooklyn - Victoria Landon) są tylko 4 stacje, podró ż trwa tylko 30 minut. Bilet na pocią g dla jednego kosztuje okoł o 10 funtó w przy zakupie od 3 biletó w . Fajnie, ż e bez wizy do Wielkiej Brytanii Rosjanie mogą zostać w kraju przez jeden dzień . Podczas kontroli paszportowej po okazaniu biletu na nastę pny lot w paszporcie umieszcza się znak „24 godziny”, potwierdzają cy, ż e w tym okresie wyjeż dż asz z kraju.

EasyJet to angielska tania linia lotnicza. Dostę pny jest tani bilet, jeś li nie zabierasz ze sobą bagaż u, ale latasz tylko z bagaż em podrę cznym, a rozmiar jest ograniczony do 20 * 40 * 50 cm Pomimo tego, ż e podczas wchodzenia na pokł ad dostę pne są „pomieszczenia do przymierzania” bagaż u podrę cznego samolotu, nie był y uż ywane, nie sprawdzono ś cisł ej zgodnoś ci wymiaró w. Posił ki moż na kupić na pokł adzie. Za 5.5 - 8 funtó w stać Cię na kanapkę z herbatą lub kawą i tabliczkę czekolady.


Ró wnież na pokł adzie moż esz kupić ró ż ne towary z proponowanego katalogu w cenach bezcł owych.

Bilet na trasie „Moskwa – Londyn – Agadir – Londyn – Moskwa” kosztował.8000 rubli. dla jednego.

Miał em szczę ś cie kupić bilet z Orenburga do Moskwy iz powrotem na wyprzedaż y na stronie internetowej Orenair. ru za 7000 rubli. dla jednego.

W Domodiedowie oczekiwanie na lot do domu trwał o okoł o 7 godzin. A jeś li w drodze do Agadiru marnialiś my w oczekiwaniu na nowe spotkania, emocje, w oczekiwaniu na wakacje, to w drodze do domu peł ni tę sknoty za Marokiem. Bardzo tę sknimy za spę dzonym czasem, chcemy powtó rzyć to doś wiadczenie jeszcze raz.

Nawiasem mó wią c, Domodiedowo ma darmowe Wi-Fi, a my spę dziliś my czas spacerują c po sieci WWW.

Ale na lotnisku Gatwick nie ma darmowego Wi-Fi na lotnisku.

Brytyjczycy to ludzie oszczę dni, odczuł o to ró wnież oś wietlenie w mieś cie: jest go doś ć , ż eby zobaczyć drogę , ale bardzo mał o, ż eby zobaczyć zabytki (byliś my wieczorem, kiedy był o już ciemno) .

Zdaliś my sobie ró wnież sprawę , ż e musisz czuć się nie mieszkań cem jednego kraju, ale mieszkań cem planety Ziemia. A potem granice geograficzne rozpł ywają się przed tobą . A co najważ niejsze, nie musisz siedzieć spokojnie, boją c się ruszyć , bo ż ycie jest w ruchu.

Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Aby dodać lub usunąć zdjęcia w relacji, przejdź do album z tą historią
Podobne historie
Uwagi (1) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
awatara