Bravo, Villa Dei Fiori

Pisemny: 20 sierpień 2010
Czas podróży: 25 lipiec — 8 sierpień 2010
Ocena hotelu:
10.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Wakacje w Rimini. Hotel Villa Dei Fiori***
Jeś li lubisz hał aś liwe imprezy, dyskoteki, wykrzykiwanie „naszych” piosenek pod wó dką i piwem, moż esz przestać czytać dalej, ten hotel nie jest dla Ciebie.
Mó j mą ż i ja duż o pracujemy cał y rok z ludź mi, nie palimy, kochamy alkohol TYLKO pod postacią kieliszka dobrego wina. Uwielbiamy wycieczki, ale lubimy też leż eć na plaż y i odpoczywać . A my moż emy ocenić hotel tylko na pię ć plus! Tak wię c wł aś cicielem i zarzą dcą hotelu jest wspaniał a wł oska rodzina Casadei: starsi to Signor Giuseppe i jego ż ona Irena, mł odsi to có rki Alessandra i Christina oraz ich mę ż owie, wszyscy pracują od ś witu do ostatniego klienta, cią gną c swoje mał e nó ż ki, a na czasem tró jkę najmł odszych w wieku od 2 do 12 lat ró wnież biegają przez salę . Hotel jest mał y, stoi w cichej uliczce, ale morze jest bardzo blisko. Spacer dwie minuty do plaż y. Nie jest to centrum Rimini, a raczej przedmieś cia, ale czyste autobusy kursują bardzo regularnie po mieś cie i moż na tam dojechać w 10 minut. dotrzeć do dowolnego punktu w mieś cie. Zatrzymaj się bardzo blisko hotelu.

Zawsze myś lał em, ż e trzy gwiazdki to minimum udogodnień , „tylko po to, ż eby spę dzić noc”. Ale pomimo tego, ż e był am w wielu miejscach przez swoje 45 lat, nigdy nigdzie nie zaznał am TAKIEGO komfortu fizycznego i psychicznego. Rodzina Kazadei nie mó wi po rosyjsku, ale z ł atwoś cią porozumiewa się po angielsku, niemiecku i francusku. Znamy angielski, poza tym przed wyjazdem przeczytał em trochę rosyjsko-wł oski rozmó wki i nie był o trudnoś ci z tł umaczeniem. Zostaliś my powitani jako mile widziani goś cie. Byliś my dopiero drugim Rosjaninem w tym hotelu. Wyjeż dż ają c przysię gł am im, ż e wszystkim znajomym polecam pobyt tylko we Wł oszech i tylko w hotelu Villa Dei Fiori***. Był a na to bardzo ciekawa reakcja: Irena zrobił a listę fraz i sł ó w, ż ebym mogł a pomó c im przetł umaczyć na rosyjski i napisać transkrypcję . Nie zdziwię się , ż e przy kolejnej wizycie (a na pewno jeszcze tam pojadę ) bę dą już mó wić po rosyjsku.
Ale zacznijmy w kolejnoś ci: Zarezerwowaliś my dwa pokoje - pokó j dwuosobowy dla mnie i mę ż a (z jakiegoś powodu był o też trzecie ł ó ż ko), drugi pokó j jednoosobowy dla mojej 16-letniej có rki. Pokoje są mał e, ale bardzo wygodne. Wyglą da na to, ż e został niedawno odnowiony. Ciepł a woda był a ZAWSZE w pokoju: francuskie podwó jne ł ó ż ko, telefon, telewizor, suszarka do wł osó w, prysznic, bidet, szafy, lustra, bezpł atna klimatyzacja i sejf, ale bez lodó wki. Ale nigdy nie ż ał owano tego. Kiedy kupowaliś my sery i wina, bez problemu wkł adali je do lodó wki w barze w holu. Na pewno balkon. W holu bezpł atny internet bezprzewodowy. Hotel posiada wł asny basen i taras ze stoł em do ping-ponga. Szczerze mó wią c nigdy nie pł ywał em w basenie - w koń cu morze jest niedaleko! Nie zaleca się ką pieli w basenie po obiedzie. I jest ś wietnie! Noc mija spokojnie. (nie jak w Buł garii, cał onocne gwary i pijackie orgie wszystkich narodowoś ci).
Ś niadanie to tylko piosenka! Kawa espresso, americano, latte, kakao, herbata - tyle ile lubisz i bardzo smacznie. Pyszne kompoty (ananas, ś liwka, brzoskwinia, ró ż ne), jogurt, musli, mleko, dż emy. Osobno o serach i kieł basach: serek Philadelphia, topiony, twaroż ek, twardy. Kiedyś myś lał em, ż e Niemcy są liderem jakoś ci kieł bas, ale po wypró bowaniu kieł basy i szynki we Wł oszech na ś niadanie mogę powiedzieć - to tylko bajka! Niemcy nerwowo palą na uboczu! Trzy rodzaje babeczek, buł ek, ró ż nych rodzajó w pieczywa, tostó w. Ogó rki, pomidory. Nie wymieniaj wszystkiego! A wszystko w nieograniczonych iloś ciach! Mieliś my mieć obiadokolację , czyli ś niadanie i wybó r: obiad lub kolacja. Na obiad wybraliś my wię c tylko raz, ai to, bo o godzinie 4 musieliś my wybrać się na wycieczkę , a nie mieliś my czasu wró cić na obiad. I tak byliś my cał y dzień po TAKIM ś niadaniu. O 16:30 wszyscy zostali zaproszeni na przerwę kawową z ciastami, buł eczkami i babeczkami w wykonaniu Ireny. Chciał em tylko krzykną ć „Brawo, Ireno! ”
O obiadach moż na by napisać cał ą ksią ż kę . Ale powiem kró tko. Pyszne, jak w domu. Porcje są ogromne, menu urozmaicone. Niezależ nie od tego, CO zamó wiliś my dzień wcześ niej, zawsze to robiliś my, namawiają c nas do dodania wszystkich gorą cych dań tego wieczoru. Ale jest też deser do wyboru: mus, sauté , lody, melon, arbuz… Có ż , kró tko to nie dział a! O 22.00 każ dy został uraczony czymś innym, pyszną pizzą , kanapkami, szynką i tortillami. Kolacja o 19:30 i proszę się nie spó ź nić . Brzmi dziwnie, ale nie odczuwaliś my ż adnego dyskomfortu z powodu takiej surowoś ci, widzą c, jak bardzo starają się kelnerzy. Wina, piwo, likiery bę dą przynoszone do stoł u na zamó wienie, za opł atą (3-4 euro za kieliszek).

W szczegó lnoś ci chcę opowiedzieć o jednej niesamowitej usł udze oferowanej przez Signora Giuseppe, wł aś ciciela hotelu. Pogoda we Wł oszech jest zmienna, nie zawsze „sucha i komfortowa”. Przy zł ej pogodzie proponuje, ż e zawiezie go do centrum handlowego, któ re znajduje się poza miastem, wł asnym samochodem, a stamtą d go odbierze. Swoją drogą polecam zakup lokalnej wł oskiej karty SIM za 18-20 euro, 5 euro od razu trafia na konto i starcza na bardzo dł ugo. Dodatkowo rozmowy do Rosji z niej są znacznie tań sze niż w naszym roamingu. W tej podró ż y musi zapł acić tylko za zuż ytą benzynę , czyli 10-15 euro. A jeś li wyjadą dwie lub trzy rodziny, to generalnie na nic. Ma vana Mercedesa. W ten sam sposó b wybraliś my się z nim do outletu Baldinini i do parku Wł ochy w miniaturach. Wszyscy byli bardzo zadowoleni z tych wyjazdó w. Giuseppe i Jimmy Baldinini są kolegami z klasy i od dzieciń stwa mieszkają w są siednich domach. A jakie buty są we Wł oszech...! ! ! Ż ał uję , ż e oszczę dził em kasy i nie kupił em na wszystkie sezony dla cał ej rodziny! Teraz wchodzenie do naszych sklepó w obuwniczych jest wrę cz obrzydliwe!
Gorą co polecam wypoż yczenie samochodu z nawigatorem. Wię c my sami pojechaliś my do San Marino i podró ż owaliś my po Rimini. I mimo wycieczek we Wł oszech na każ dym kroku moż na znaleź ć ciekawe miejsca! To albo historia, albo sztuka i po prostu niesamowicie pię kne krajobrazy z niesamowicie pysznym powietrzem!
Ale nie o to chodzi, ale o hotel. Tak jak pisał em plaż a jest niedaleko, ale jest pł atna. We Wł oszech prawie nie ma darmowych plaż . Plaż e są wł asnoś cią gminy i są utrzymywane we wzorowej kolejnoś ci. Moż na ró wnież zapł acić za korzystanie z plaż y w hotelu. Wydawany jest voucher, któ ry pokazujesz opiekunowi plaż y, zabierze Cię w niezarezerwowane miejsca. Dla nas trzech zawsze zabieraliś my 2 leż aki z parasolem. Kosztuje 8 euro. Kwota ta obejmuje prawo do korzystania z najczystszej toalety plaż owej, wykoń czonej wł oskimi kafelkami, z duż ą iloś cią mydł a w pł ynie, toalety. papier, ciepł a i zimna woda! Nie polecam pł acić z gó ry za kilka dni. Jeś li pada deszcz lub nieprzewidziana wycieczka, pienią dze przepadną , nie zostaną przeniesione na inny dzień . Nie obserwuje się kradzież y na plaż y. Poszliś my do pokoju w cią gu dnia, zostawiliś my wszystkie rzeczy na leż akach, wró ciliś my o czwartej, kiedy sł oń ce zmię kł o i opalenizna ukł ada się szczegó lnie ró wnomiernie, wszystko był o na swoim miejscu. Piasek jest drobny i bardzo czysty. Przybrzeż na czę ś ć morza jest oddzielona grzbietem gł azó w, wię c nigdy nie ma tam duż ych fal. Morze jest pł ytkie, bez problemu moż na podejś ć do gł azó w, aby zobaczyć , ż e cał a zanurzona czę ś ć jest gę sto pokryta prawdziwymi, ż ywymi ostrygami. Woda jest ciepł a, mę tna, proszę jej nie mylić , nie jest brudna. To tylko minus piaszczystych plaż , w przeciwień stwie do ż wirowych. Jeś li wraz z przypł ywem pojawią się glony, natychmiast pojawiają się wujkowie z sieciami i wszystko ł apią . Odpoczywaj gł ó wnie wokó ł Niemcó w, Francuzó w, Wł ochó w. W tej czę ś ci Rimini jest bardzo niewielu Rosjan. W kierunku centrum jest ich wię cej. Morze nie kipi od pł ywakó w jak w Soczi, wszystko jest bardzo spokojne. Mał e dzieci dobrze się tam bawią ! Jest ich wielu w każ dym wieku. Dla najmł odszych tuż przy plaż y jest plac zabaw z opiekunką , zjeż dż alniami, bujanymi fotelami, karuzelami, huś tawkami itp. To znowu jest bezpł atne dla tych, któ rzy kupili kupon na plaż ę . Dla nastolatkó w i ogó lnie mł odych ludzi hotel oferuje bezpł atne rowery. Wieczorem w pobliż u plaż nieco dalej odbywają się bezpł atne dyskoteki, za opł atą tylko wtedy, gdy wystę pują goś cinnie artyś ci i lokalne gwiazdy. Mieliś my nawet szczę ś cie uczestniczyć w wystę pie sł ynnego wł oskiego tenora i to był o za darmo. Ponadto na wieczornym deptaku niemal codziennie wystę pują prawdziwi Indianie ze swoją urzekają cą muzyką z fletami, piszczał kami i… syntezatorem. Muzyka po prostu zachwyca! Kupuj od nich pł yty CD. Bardzo fajna muzyka do biura.
I jeszcze jeden mał y plus: w tej czę ś ci Rimini jest duż o hoteli, w któ rych moż na zatrzymać się z psem, jeś li jest to klasa mini lub ś rednia. W naszym hotelu nie widział em psó w, ale myś lę , ż e moż emy się zgodzić . Jeś li tak, obwiniaj mnie. Nazywam się Ż anna.

Ogó lnie, jak już zauważ ył eś , w mojej historii wszystko jest z wykrzyknikiem! Jak inaczej? Brawo Wł ochy! Brawo Rimini! Brawo Villa dei Fiori!
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Uwagi (3) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
аватар