Wakacje na Sycylii
Wyjazd na Sycylię był planowany od dawna, hotel rezerwował em sam przez Booking i HRS, odpoczywaliś my we tró jkę z mę ż em i có rką . Nasza trasa wyglą dał a tak: samolotem do Katanii, potem shuttle busem do Giardini Naxos, hotel Kasssiopea 4 gwiazdki. -4 dni, nastę pnie autobusem do Mesyny, przejazd do pocią gu i do hotelu Cefalu-Kalura 3 gwiazdki. -2 dni, nastę pnie pocią giem do Castellamare dell Golfo (z przesiadką w Palermo), hotel Punta Nord Est-3 dni. Powró t samolotem z Palermo. Okazał o się , ż e jest to swego rodzaju maraton, oczywiś cie 9 dni to za mał o, aby odpoczą ć , poleż eć na plaż y, cieszyć się czystym, przejrzystym morzem i zobaczyć wszystkie zabytki, któ rych obfituje na Sycylii. Ale mimo zmę czenia po przeprowadzce i pakowaniu walizek, byli zadowoleni z podró ż y. Na począ tku wszystko był o w porzą dku, samolot dotarł prawie na czas, ponieważ tanie loty firmy Merediana mają opó ź nienia, któ re miał y miejsce w drodze powrotnej z Palermo, oczekiwanie trwał o ponad 3 godziny.
Autobus, któ ry zabrał nas do Giardini N, wysadził nas praktycznie przed hotelem Kassiopea. Sam hotel nie jest duż y, plusy to wygoda pobliskiego przystanku, bliskoś ć morza, nie do koń ca centrum, ale spokojniejsze miejsce gdzie jest gdzie zrobić mał y deptak, dojś cie zajmuje okoł o 15-20 minut do centrum, tu plusy koń czą się dalsze minusy: na począ tku osiedlili się w bardzo mał ym pokoju, nas we tró jkę był o tł oczno, okno wychodził o na podwó rko, wię c nie dał o się go cał kowicie otworzyć , ktoś cał y czas chodził , dzieci biegał y i hał asował y, proszą c o przeniesienie do innego.
pokó j, przeniesiony dopiero trzeciego dnia, obsł uga nie jest profesjonalna, drugi pokó j był doś ć przestronny, ale ponieważ apartamenty znajdują się na pię trze, w nocy trudno był o zasną ć przy stukotu obcasó w wracają cych od chodzą cych są siadó w i przesuwają cych się krzeseł , ś niadania są bardzo sł abe, 2 rodzaje ciastek, trochę szynki, 1 rodzaj sera, dż em, chleb, sok, herbata, kawa i owocó w w zasię gu wzroku. Nie cią gnie na 4 gwiazdki, wystró j też bezpretensjonalny, chociaż w pokoju jest też aneks kuchenny: kuchenka, zlew, naczynia, lodó wka, moż na coś ugotować , był o napisane, ż e za dopł atą . opł ata, ale jeś li uż yjesz go ostroż nie i posprzą tasz wszystko po sobie ... w ogó le czasami z niego korzystaliś my i nie dopł acaliś my za to.
Do Taorminy moż na bez problemu dojechać autobusem, kursuje czę sto, nie ma sensu wynajmować samochodu, a autobusy i pocią gi jeż dż ą doś ć czę sto w dowolnym kierunku, a jazda samochodem po ich wą skich uliczkach jest po prostu nierealistyczna. Gdy jechaliś my wielkim autobusem do Taorminy, dusza deptał a mi po pię tach: Taka gó rska serpentyna, gorsza niż kolejka gó rska, wydaje się , ż e autobus zaraz spadnie z klifu do morza i jak jeź dzili z nadjeż dż ają cymi samochodami wzdł uż tak wą skiej drogi to generalnie cud, ale moż na wspią ć się na Taorminę i wsią ś ć do kolejki linowej, bardzo uroczego i pię knego miasteczka na skale, wartego obejrzenia. Wybraliś my się na wycieczkę na Etnę jeepami, bo nie był o już miejsc w autobusie, nie był em pod wraż eniem, bo jeepy okresowo zatrzymywał y się w miejscach dawnych erupcji lawy i patrzyliś my na stosy zastygł ej lawy i sł uchaliś my po niemiecku (czyli wię kszoś ć turystó w był a Niemcami) i nie rozumiał a, co mó wi przewodnik.
Jeepy nie jeż dż ą na sam szczyt, bo jeż dż ą tam tylko samochody terenowe za opł atą i nie był o to uwzglę dnione w tej wycieczce, ponieważ wjazd i zjazd zajmuje okoł o 3 godzin. I chciał bym stać na samym na gó rze i poczuj wulkan pod stopami. W drodze powrotnej z Etny zabrano nas na degustację wina, chyba najlepsze z cał ej wycieczki, wino był o po prostu niesamowite, kupił am ze sobą kilka butelek. Do Cefalu dojechaliś my też bez problemu, z dworca do hotelu za 5 euro taksó wką . Ten hotel zasł uguje na solidną czwó rkę , a nie trzy, w przeciwień stwie do Cassiopei.
Pokó j gustownie urzą dzony, wszystko bardzo czyste, przestronny taras z widokiem na morze, ś niadania bardzo dobre, choć owocó w był o mał o, ale nie zabrakł o innych rzeczy, prywatna plaż a z bezpł atnymi leż akami i parasolami, trzeba tylko iś ć w dó ł i w gó rę na plaż ę po schodach, ale widok bardzo pię kny, dziwaczne skał y, a przy okazji akcja opery Pucciniego „Piraci” miał a miejsce w Kalurze. Jeś li ktoś jest zbyt leniwy, aby zejś ć nad morze, moż e popł ywać w basenie lub wypoż yczyć bezpł atne rowery i jeź dzić . Przystanek też był tuż przed hotelem, do centrum zaję ł o mi okoł o 5 minut. W Cefalu plaż e są piaszczyste i zapeł nione po brzegi, ale samo miasteczko mi się podobał o. Ale przejś cie do ostatniego punktu był o trochę problematyczne.
Do Palermo dotarliś my pocią giem, a potem okazał o się , ż e był a awaria na linii do Castellammare del Golfo i pocią gi tam jeż dż ą rzadko, o autobusach, z któ rych odjeż dż ają , tak naprawdę nikt nie moż e powiedzieć , z w ogó le kompletnego chaosu (tutaj wypoż yczony samochó d bardzo by się przydał ) W koń cu dowiedzieliś my się , ż e nastę pny pocią g odjeż dż a za godzinę i wkró tce byliś my na miejscu. Wychodzą c z pocią gu, znaleź liś my się na jakiejś opuszczonej pó ł stacji, gdzie stał jedyny samochó d, któ rego kierowca zaproponował , ż e zawiezie nas do hotelu za 10 euro, nie trzeba był o dł ugo jechać (3-4 km). kierowca dał nam dodatkowo duż ego arbuza. Zostaliś my ciepł o przywitani w hotelu. Zaró wno pokó j jak i sam hotel pozostawił bardzo dobre wraż enie, mił a obsł uga, zawsze gotowa do pomocy, zadbany basen, wreszcie owoce na ś niadanie i wiele wię cej.
Jedynym minusem jest to, ż e daleko był o do morza z piaszczystą dł ugą plaż ą , poszliś my tylko raz, ale moż na spacerować , jest też zejś cie bezpoś rednio z hotelu na plaż ę po schodach, ale jest znak wiszą c tam, na przykł ad plaż a bez nadzoru, sam jesteś za to odpowiedzialny, ale moż esz pł ywać , jeś li wiesz, jak pł ywać , sama plaż a jest malutka, jest też bezpł atny transfer na piaszczystą plaż ę tam iz powrotem, ale my nie miał już czasu, aby z niego korzystać . Do Palermo moż na dojechać autobusem, jedzie to okoł o godziny. Na Palermo warto zajrzeć , warto zobaczyć bizantyjską mozaikę w starym koś ciele Martorana i kaplicę w pał acu normań skim, ale Palermo lepiej zaczą ć od rana, bo wiele muzeó w zamyka się już o 16-17, a cał y dzień moż e nie wystarczyć , ż eby zobaczyć wszystko wyglą da, nie mieliś my czasu jechać do Montrealu, a wieczorem, kiedy czekaliś my na ostatni autobus, spó ź nił się.1, 5 godziny, musiał em się denerwować , bo.
w tym czasie nie był o już sposobu, aby dostać się do Castellammare i po raz kolejny ż ał owaliś my, ż e nie wynaję liś my tu samochodu. Nastę pnego dnia wybraliś my się na wycieczkę ł odzią do San Vito lo Capo, pł ywaliś my w morzu, patrzyliś my z morza na wybrzeż e, groty, mał e plaż e w Riserva dello Zingaro, bardzo pię kne. Samo miasteczko Castellammare jest mał e, przytulne, rybackie, z wieloma restauracjami, w któ rych gotują pyszne ś wież e ryby i inne lokalne potrawy.
9 dni minę ł o bardzo szybko, czas odlecieć , ale chciał bym wró cić tam, gdzie wcześ niej nie był em. Sycylia jest doś ć duż ą wyspą i zasł uguje na to, by ją zobaczyć w cał oś ci. Byliś my tylko na jej wschodniej i pó ł nocnej czę ś ci, chciał bym zobaczyć poł udniowo-zachodnią czę ś ć wyspy.