Izrael z Astravel
IZRAEL NETANIA 5 NOCY + EILAT 3 NOCE + 2 noce indywidualnie. LUTY 2009.
FIRMA "ASTRAVEL", gospodarz w Izraelu-InterContinental.
Od razu powiem, ż e nie bę dę mó wić o najpię kniejszych miejscach o gł ę bokim znaczeniu historycznym, mił ych ludziach w ogó le, o pozytywnych rzeczach, któ re zobaczycie w tym cudownym kraju. Piszę o tych niedocią gnię ciach i drobnych kł opotach, któ re wydarzył y się podczas mojego pobytu w Izraelu. Moż e to pomoż e komuś w wyborze wycieczki lub coś wyjaś ni.
Pamię taj, ż e chcieliś my wzią ć hotele wyż szej klasy, ale nasze biuro podró ż y poinformował o nas, ż e jest to wycieczka grupowa i nie należ y odrywać się od grupy. Na przykł ad moż esz wybrać coś lepszego, ale spowoduje to dla nas trudnoś ci z transferami i wycieczkami. Nie był o ż adnej grupy, tylko my! ! ! Tylko z niektó rymi przecinaliś my ś cież ki na wycieczkach, ale mieszkaliś my z nimi w zupeł nie innych hotelach.
Po przybyciu do Ben Gurion, doś ć szybkiej kontroli paszportowej, a nastę pnie przejeź dzie do Netanyi, we czwó rkę zostaliś my wepchnię ci do taksó wki. W takim ś ciś nię tym stanie 40 minut do miasta.
Grand Hotel Metropole, Netanja.
Pod tak pretensjonalną nazwą kryje się hotel, któ ry nie przycią ga nawet 2 gwiazdek: wszystko jest bardzo zniszczone, trochę przypominają ce sowieckie sanatoria. Wszystko w pokojach też jest bardzo stare, wieje z okna.
Jedyne pozytywy to rosyjskoję zyczny personel jest bardzo pomocny, a hotel jest dogodnie zlokalizowany: morze jest po drugiej stronie ulicy, a gł ó wny plac miasta jest rzut kamieniem.
Na ś niadanie dali: talerz z pokrojonymi ogó rkami, talerz z pokrojonymi pomidorami, oliwkami, 5 plastrami sera na trzy osoby, 3 plastry ananasa w puszce na osobę , kilka kromek chleba, jakiś kwaś ny jogurt , wodnisty twaroż ek, muffinka, dż em, z któ rej jagó d nie wiadomo.
Niby jest duż o rzeczy, ale jakoś ogó rki i kwaś ny twaroż ek jakoś mi nie pasował y, po prostu chciał am trochę ś wież ej buł ki, a podschnię te ciasto nie powodował o apetytu.
Przyjaciele, jeś li to moż liwe, nie jedź do Netanyi. Miasto jest nowe, nie ma tam absolutnie nic do zobaczenia. Każ dego wieczoru bę dziesz spacerować gł ó wną ulicą , doś ć chaotyczną , peł ną ró ż nych sklepó w i restauracji. Owszem, ceny hoteli są tam pewnie niż sze niż w innych miejscach, a plaż e są dobre, ale w mieś cie nie ma absolutnie ż adnego uroku, po prostu tani resort i tyle… Chociaż moż e tam w sezonie jest fajniej, zależ y to, czego oczekujesz od reszty i jakie są Twoje aspiracje.
Jak tylko przyjechaliś my, zadzwonił a ciocia z lokalnej agencji hostingowej, podał a harmonogram wycieczek, nie zaproponował a niczego dodatkowego, chociaż powiedziano nam, ż e inne wycieczki moż na kupić na miejscu.
Wycieczki: Jerozolima.
Najpierw zostajesz zabrany do Tel Awiwu, na dworzec centralny, gdzie turyś ci są przerzucani, w zależ noś ci od tego, kto i gdzie jedzie. Jednocześ nie traci się co najmniej 40 minut, tyle samo w drodze powrotnej.
Przed rozpoczę ciem wycieczki zostajesz zabrany do przydroż nej restauracji na ś niadanie i toaletę . Ś niadanie: buł ka i kawa - 30 szekli (6 euro)! ! ! To pomimo tego, ż e w Europie bę dzie to kosztować poł owę ceny! ! ! Kubek był jednak prezentem, podobno dopił em kawę i zabrał em ze sobą brudną , ale był tak straszny, ż e nie był potrzebny do niczego!
Sama wycieczka: dobry przewodnik, opowiada ciekawe historie, stale cytuje Biblię . Oczywiś cie zabrali cię do sklepu, gdzie mó wią , ż e masz 50% zniż ki na wszystko, ale przy obliczeniach sprzedawcy zaokrą glają wszystko, oczywiś cie na swoją korzyś ć . Przewodnik powiedział , ż e moż na się z nimi targować , cał a grupa pró bował a, na co otrzymaliś my odpowiedź , ż e podobno cena jest już dobra, nie zawracaj sobie gł owy. Przynoszą jedzenie do jakiegoś refektarza w koś ciele, zwykle jedzenie turystyczne to kilka sał atek, 3 gorą ce do wyboru, są grille. Nie tanie, poza tym walczą o napoje. Ale nie musiał em wybierać – to był o gdzieś poza miastem…
Nie pojechaliś my w sezonie turystycznym, wię c grup był o stosunkowo mał o i spokojnie wszystko zbadaliś my. Przewodnik powiedział , ż e zazwyczaj tł umy są znacznie wię ksze, co naturalnie utrudnia percepcję i poruszanie się .
Tel Awiw. Po prostu nie przyszli po nas! Po spę dzeniu pó ł godziny przed hotelem poszliś my porozmawiać z administratorem, gdzie dowiedzieliś my się , ż e wycieczka, któ ra był a w naszym programie, a za któ rą , jak myś leliś my, zapł aciliś my, był a prezentem od Diamentowej Gieł dy : czyli najpierw zabierają cię do Jaffy za darmo (ł adna staró wka) i po mieś cie, a potem są przywoż eni na tę samą gieł dę , gdzie po kró tkiej opowieś ci o cię ciu diamentó w pró bują ci sprzedać te same diamenty .
Nigdy nie dowiedzieliś my się , dlaczego nikt po nas nie przyjechał , albo autobus nie został odebrany, albo z poziomu naszego hotelu wywnioskowali, ż e nie mamy pienię dzy na diamenty. . . Zadzwoniliś my do biura gospodarza podró ż y z agencją telefonicznie, co był o wskazane na voucherze, ale mimo godziny 9 rano i dnia roboczego nikt nam nie odpowiedział...Pytanie brzmi: a gdyby stał o się coś poważ nego i musieliś my się z nimi skontaktować ? Po co podawać tylko numer do biura, na któ ry zresztą nie odpowiadam? Rozumiem oczywiś cie, ż e jeś li dasz komó rkę , to nudni gł upi turyś ci zaczną dzwonić bez powodu lub bez powodu w dzień i w nocy, ale w przyzwoitych firmach to zwyczaj, a my jesteś my spokojniejsi…
Jak się dowiedzieliś my, już nie po raz pierwszy się zdarzył o, ż e nie wzywano ludzi. Jak prezent, któ ry chcemy, bierzemy, chcemy, nie. Ale mamy to w programie i planujemy dzień !
Potem Rosjanka z recepcji zadzwonił a do firmy i przeklinał a, wydawał o się , ż e odebrali nas nastę pnego dnia, ale sami mieliś my ś wietną wycieczkę do Tel Awiwu minibusem z Netanji na pó ł godziny i 12 szekli i pojechaliś my po mieś cie na otwartym autobusie dla turystó w - ze sł uchawkami i komentarzem w ję zyku rosyjskim. Szczerze mó wią c, w mieś cie nie był o ż adnych specjalnych zabytkó w...
Dobra, zorientowaliś my się , zadaliś my sobie wszystko i dowiedzieliś my się , ponieważ mó wię po angielsku, ale sobie nie jest tak ł atwo organizować wycieczki w obcym kraju, gdzie nawet wiele osó b mó wi w twoim ję zyku...Pojechaliś my do innych miast , w autobusach komunikacji miejskiej "Egged" - przyjeż dż asz na dworzec, bierzesz bilet i jedziesz, najważ niejsze jest zrozumienie systemu, napisy na autobusach są tylko po hebrajsku, co nie obejmuje zrozumienia. Ale na każ dej wię kszej stacji jest okienko informacyjne, podchodzisz i pytasz co, jak, gdzie i o któ rej jechać .
Na koniec naszego pobytu w Netanyi mieliś my przenieś ć się przez Morze Martwe do Ejlatu. Po kolejnym przetasowaniu w Tel Awiwie w koń cu pojechaliś my nad morze. Musiał em odebrać dwó ch turystó w z Jerozolimy, gdzie straciliś my trochę czasu w miejskich korkach. Kierowca (jest też przewodnikiem) zilustrował nam pustynię i tych wszystkich, któ rzy natknę li się na nas po drodze. W koń cu dotarliś my do Morza Martwego, gdzie kierowca wrę czył nam vouchery, dzię ki któ rym mogliś my bezpł atnie korzystać z szatni i prysznicó w, a takż e dał nam prawo do zniż ki w sklepie kosmetycznym z Morza Martwego. Moja rada: te produkty należ y kupować w dowolnym miejscu w Izraelu, ale nie nad samym morzem, gdzie zawyż ają ceny dla turystó w. Przykł ad: kupiliś my zestaw sześ ciu przedmiotó w w Netanya za 400 szekli, a dokł adnie taki sam nad Morzem Martwym kosztował.1000!
Kierowca chciał nam dać.1 godzinę.15 minut na wszystko (tj. pł ywanie, lunch i zakupy). Cał a grupa był a oburzona, a potem dał nam pó ł torej godziny. Dzień był pochmurny, a poza tym wiał zimny wiatr, wię c ze wszystkich turystó w z naszego autobusu widział em tylko jedną pł ywają cą osobę . Bez pł ywania ten czas nam wystarczył . Ale jeś li był sł oneczny dzień i chciał byś spokojnie cieszyć się morzem, to musisz się spł ukać , jest pora lunchu - a wię c przegryź - nie wyobraż am sobie, jak to wszystko zrobić w pó ł torej godziny. . Ż adnych przyjemnoś ci, gdy wszystko odbywa się w poś piechu i z uwagą na zegar. . . Dlatego, gdy masz w swoim programie „wakacje nad Morzem Martwym”, okreś l dokł adnie, ile, w przeciwnym razie zamienia się to w banalny przystanek dla toaleta i przeką ska.
Ejlat. Hotel Dalii.
Najpierw o hotelu. Dogodnie poł oż ony, prawie w centrum i blisko morza i duż ego centrum handlowego. To prawda, tuż przed lotniskiem miejskim, wię c myś lę , ż e samoloty nie pozwolą spać w sezonie. Budynek hotelu jest brudno szary, w ś rodku pachnie wybielaczem, nie mogę powiedzieć , ż e jest bardzo czysty, chociaż sprzą tają go codziennie. W pokoju znajduje się sejf, do któ rego nie ma instrukcji, dlatego aby zaczą ć z niego korzystać , trzeba udać się do recepcji i zapytać , jak to zrobić . Jest też mał a lodó wka, któ ra był a wł ą czona, ale w ogó le nie zamarzał a. W hotelu jest mał y basen z lodowatą wodą (w koń cu zimą ). Ś niadanie nie jest zbyt bogatym bufetem, zależ y kiedy przyjdziesz, niektó re produkty, któ re powinny być gorą ce, są już zimne.
Sam Ejlat jest uważ any za kurort, w któ rym sami Izraelczycy lubią odpoczywać . Wiele fajnych hoteli. Radzę wydać swoje pienią dze i wybrać coś lepszego niż Dahlia. W zasadzie moż na tam mieszkać , ale w poró wnaniu z bardziej znamienitymi są siadami to tylko koszary.
Nasz kupon brzmiał : „Zwiedzanie Ejlatu (pó ł dnia)”. Za nami podjechał minibus. Najpierw podwoż ą cię do granicy jordań skiej, potem do egipskiej, potem przez miasto, a dziewczyna ż ucia gumy mó wi, ż e ten hotel jest zbudowany na kształ t statku, a ten ma kształ t meczetu, a ten to najpię kniejszy hotel w Ejlacie itp. , po któ rym zostajesz zabrany do fabryki kamieni w Ejlacie. Okazuje się , ż e dziewczyna wcale nie jest przewodniczką , tylko sprzedawczynią z tej samej fabryki, a ta „wycieczka” (trwał a nie wię cej niż.45 minut, a nie pó ł dnia) jest prezentem od fabryki ten bardzo Ejlat kamień ! ! ! Nastę pnie zostajesz zabrany do ś rodka, szybko pokazano, jak ten kamień (mieszanka malachitu i lapis lazuli) jest przetwarzany, a nastę pnie zabrany do ogromnej sali, gdzie oferują kupno biż uterii z ró ż nych kamieni i oczywiś cie diamentó w. Jest też doś ć drogi sklep z pamią tkami. Przy wejś ciu dostajesz kupony z rzekomo dwudziestoprocentową zniż ką . Nie kł ó cę się , jeś li interesujesz się biż uterią i chcesz zostawić tu sporą sumę pienię dzy, ś miał o moż esz iś ć i zmierzyć . Ale jeś li nie jesteś zainteresowany, trudź się , aż Twoi towarzysze podró ż y nie dokonają zakupó w! W koń cu fabryka znajduje się poza miastem i wszyscy zostaną zabrani z powrotem razem.
Z turystó w, któ rzy byli z nami w tym samym autobusie, wszyscy wyszli bez ż adnych pienię dzy!
Pogoda w niektó re dni był a pochmurna, gdy tylko znika sł oń ce, zaczyna przeszywają cy wiatr, wię c leż enie na plaż y nie zawsze jest wygodne. Niewielu pł ywa. Ł ó ż ko do opalania to ś rednio 20 szekli. Wię c musieliś my być zaję ci. Opiszę , co moż esz zrobić w Ejlacie.
Obserwatorium (rafy koralowe). Wejś cie, jeś li się nie mylę , kosztuje okoł o 100 szekli, w zależ noś ci od tego, czy pó jdziesz obejrzeć film, jeś li nie, to kosztuje trochę mniej. Dodatkowo jest ł ó dka z przezroczystym dnem (35 szekli), któ ra pł ywa kilka razy dziennie.
Chciał abym powiedzieć : jeś li nigdy nie był eś w akwarium lub oceanarium, jedź , ale jeś li podczas innych podró ż y odwiedził eś duż e akwaria, któ re są w niektó rych miastach Europy i Azji, to wydaje ci się to lokalne tylko brudna kał uż a. Basenó w z rybami jest niewiele, film raczej nudny (o tym, jak zespó ł biologó w morskich ratuje przed kł usownikami rzadki gatunek rekina - po rosyjsku). Jedyne, co jest ciekawe, to samo obserwatorium podwodne: schodzisz 6 metró w pod poziom morza, a wokó ł ciebie są rafy koralowe.
Rejs ł odzią ze szklanym dnem (2 godziny, odpł yw z portu morskiego - 65 szekli). Najpierw pł yniesz w kierunku Jordanii, potem w kierunku Egiptu, znó w zbliż asz się do obserwatorium i patrzysz na koralowce (swoją drogą widać gorzej niż z samego obserwatorium), potem przepł ywasz przez lokalne delfinarium, gdzie spoglą dasz na wył aniają ce się od czasu do czasu delfiny , a nastę pnie z powrotem. Wszystko to przy gł oś nej krzyczą cej muzyce, podł ych komentarzach i tł umach ż ydowsko-arabskich dzieci. W koń cu ł ó dka ledwo się cią gnie, widać , 2 godziny to trochę za duż o jak na 10 km. Terytorium Izraela.
Miasto kró la. Lokalny park rozrywki. W rejonie 100 szekli to za duż a kwota na to, co tam jest.
1. Historie biblijne. Podchodzisz do szyby, naciskasz przycisk. Rozpoczyna się historia jakiejś biblijnej historii, za szybą poruszają się postacie. I tak osiem razy. Wszystko jest tylko w ję zyku angielskim lub hebrajskim. Widok jest doś ć zł y.
2. Ł ó dź . Wszystkie te same biblijne przypowieś ci, tylko teraz pł yniesz ł odzią przez ró ż ne sale, a teraz poruszają się duż e postacie. Zrobione ź le. W jednej z hal zgromadził się cał y sznur ł odzi - pierwsza w kolejce utknę ł a i nie mogł a przejś ć do innej hali, któ ra blokował a wszystkie pozostał e. Przyszedł chudy urzę dnik i pró bował wepchną ć utknię tą ł ó dź z dziesię cioma bykami w ś rodku. To nie zadział ał o, wię c musiał a wezwać pomoc. Kró tko mó wią c, gdy pchali ł ó dź , a stoją ce przed nami ł odzie odpł ywał y, minę ł o 15 minut, a ostatni akord to prawie pionowe zejś cie do wody. Szybko i jakoś nie uchwycone. . .
3. Sala iluzji. Ró ż ne symulatory pomysł owoś ci, zł udzeń optycznych, gier sił y i zrę cznoś ci, labiryntu lustrzanego, zejś cia w torbie przez rurę i nie tylko. Niektó re są interesują ce. Ale powstał o wraż enie (co pó ź niej potwierdzili lokalni mieszkań cy), ż e twó rcy chcieli się obejś ć z „mał ą krwią ” – aby wydać jak najmniej pienię dzy na aranż ację tej hali, wiele symulatoró w jest raczej prymitywnych.
4. Film o faraonach. 4D. Z okularami, ruchomymi krzesł ami itp. Wię cej lub mniej jakoś ci.
Generalnie ogó lne wraż enie czegoś niedokoń czonego, niedokoń czonego. Jeś li naprawdę nie masz nic do roboty, a parki rozrywki są dla ciebie ciekawostką , jedź , ale jeś li był eś w Disneylandzie i innych parkach, to ten jest marnym podobień stwem...
Park Timna.
20 km. z Ejlatu jedź tylko samochodem, chodzenie tam jest nierealne. Malowidł a naskalne, gó ry wszystkich odcieni czerwieni, dziwaczne postacie stworzone przez naturę . Rodzaj amerykań skiego Wielkiego Kanionu w miniaturze. Uzyskuje się cał kiem ciekawe, pię kne zdję cia.
Wycieczka do Petry w Jordanii.
Przyjemnoś ć nie jest tania - okoł o 200 USD, to razem z opł atą konsularną i obiadem. Zaję ł o nam to okoł o 40 minut na ró ż ne formalnoś ci na obu granicach, potem wycieczka zaczyna się od Akba, miasta, któ re widać z Ejlatu po drugiej stronie. Co prawda nie ma tam nic specjalnego do zobaczenia, prowadzą do flagi Jordanii, wedł ug przewodnika, najwię kszej flagi na ś wiecie, a potem 2 godziny do Petry. Przygotuj się na to, ż e cał a wycieczka po mieś cie jest na piechotę , nie wiem ile kilometró w pojedziesz! Moż na oczywiś cie usią ś ć na koniu lub w wozie, tylko zwierzę ta i ich beduiń scy wł aś ciciele są tak ś mierdzą cy, ż e nie ma ochoty korzystać z ich usł ug. . . Samo miasto wykute w kamieniu jest tego warte, bardzo niezwykł e i naprawdę pię kne. W drodze powrotnej serwowany jest lunch. Cał y bufet jest wliczony w cenę , wię c wł aś ciciele restauracji starają się podgrzać na drinkach, przeliczają c ceny na szekle-dolary-euro. Nie jest jasne, co myś lą , wię c miej oko na ceny, któ re ci podają . Kiedy nasi są siedzi na stole za napoje otrzymali tę samą cenę w dolarach, a my otrzymaliś my tę samą cenę - prawie dwa razy wyż szą w szekli - oburzyliś my się , a potem natychmiast obniż yli cenę .
W cenę naszej wycieczki wliczony był transfer na lotnisko w Ejlacie w dniu wyjazdu: opł ata w wysokoś ci 20 USD za osobę , aby.... zawieź ć nas na lotnisko, któ re widać z okna naszego hotelu! ! ! Có ż , to kompletna bzdura, moż na był o tam chodzić , a biuro podró ż y prawdopodobnie o tym wiedział o!
Po wylocie z Ejlatu zostaliś my przesł uchani na lotnisku. Co wię cej, nie ma sensu pokazywać im, ż e nie mó wisz po angielsku, mają c nadzieję , ż e zostaną w tyle i przepuszczą ich, wię c przyprowadzą rosyjskoję zycznego oficera ochrony, któ ry zada ci szereg pytań dotyczą cych pobytu w Izrael (dlaczego przyjechał eś do Izraela, gdzie dokł adnie był eś , z kim się poznał eś , czy ktoś ci coś dał , czy był eś na terytoriach palestyń skich, czy spakował eś bagaż e itp. ). Co wię cej, wszystkie te pytania został y nam zadane z duż ą szybkoś cią , a facet mó wił z duż ym akcentem, wię c mimowolnie wytę ż asz się , najpierw, aby zrozumieć , a potem wymyś lić , na co odpowiedzieć . Ale jeś li zachowasz spokó j i odpowiesz szybko i szczerze, to nie ma problemu, wszyscy są bardzo uprzejmi i tł umaczą , ż e osobiś cie nie mają nic przeciwko tobie jako turyś cie, ale mó gł byś kogoś poznać , a ten „ktoś ” mó gł by cię wykorzystać do mojego wł asne cele. . .
Nastę pnie zostajesz zwolniony, idziesz do rejestracji. Lotnisko w Ejlacie jest bardzo malutkie, a nawet poza sezonem był o tł oczno, nawet nie chce się zastanawiać , jakie tł umy tam w czasie turystycznym. . . Wszystkie ogł oszenia są tylko w ję zyku hebrajskim, na bilecie nie był o numeru wyjś cia , ale potem zdajesz sobie sprawę , ż e każ da linia lotnicza ma swó j osobny punkt sprzedaż y. 35 minut i jesteś w Tel Awiwie. Przed wyjazdem do Moskwy z Ben Guriona, kolejne przesł uchanie, wszystkie te same pytania. Spoś ró d cał ego bagaż u ochroniarze wydawali się podejrzliwi w stosunku do dwó ch toreb, któ re poprosili o otwarcie - jak się okazał o, nie podobał y im się butelki wina i kosmetyki z Morza Martwego. Najważ niejsze to odpowiedzieć , ż e kupił eś to wszystko sam w sklepie i nikt Ci tego nie dał , a wszystko ok, pomagają nawet zamkną ć walizkę , wszystko jest absolutnie bez niegrzecznoś ci i cał kiem cywilizowane, a zajmuje 10 -15 minut.
Generalnie taki jest wynik. Zasadniczo wię kszoś ć pozytywnych wraż eń był a zwią zana z tym, jak zorganizowaliś my się podczas wyjazdu, ale ogó lna organizacja wycieczki nie był a zbyt dobra. Sama pracuję w turystyce, wię c uwierz mi, wiem, co to znaczy przyjmować turystó w. Być moż e w Moskwie i Izraelu turyś ci są traktowani inaczej…
Pomimo wszystkich niedocią gnię ć Izrael jest wart podró ż y, najważ niejsze jest, aby starannie wybrać hotel i jeszcze raz wyjaś nić wszystko na temat wycieczki. I jeszcze jedno: Izrael wcale nie jest tanim krajem, wszystko kosztuje nie mniej niż w Europie.