Odległ oś ć od lotniska to okoł o 70 km. Hotel zajmuje duż y teren i znajduje się na wzgó rzu, trzeba zejś ć na plaż ę do oceanu i spacerkiem 3-5 minut. Plaż a jest publiczna, wł asne ł ó ż ka tylko przy basenach, ale szczerze mó wią c, ze wzglę du na przyrodę Fuerteventury mam na myś li prawie stał y wiatr, nie powiem, ż e jest silny, ale mimo to nie był o szczegó lnej potrzeby na leż aki na brzegu. Zrobiliś my to - opalają c się przy basenie i barze, potem zeszliś my do oceanu, popł ywaliś my i albo spacerowaliś my wzdł uż wybrzeż a, albo wró ciliś my po ś wież ą porcję mojito.
Co moż na powiedzieć o samym hotelu - zwykł e hiszpań skie cztery, czyste, zadbane, ale hotel od dawna wymaga gruntownego remontu. Jedzenie - oczywiś cie nie Turcja, ale nie bę dziesz gł odny...Nie rozł ą czaliś my się w hotelu, wiedzieliś my, doką d jedziemy, byliś my już w Hiszpanii wię cej niż raz, najważ niejsze, ż e podobał a nam się przyroda i oczywiś cie Ocean Atlantycki. Oto 10 punktó w na 10. Najczystsza woda, najczystsze wybrzeż e, prawie cał kowity brak glonó w i minimum ludzi, jeś li trochę oddalisz się od hotelu. Niesamowity! ! !