!!!!! NĘKANIE PRZEZ PRACOWNIKA HOTELU!!!!

Pisemny: 17 listopad 2020
Czas podróży: 9 — 16 listopad 2020
Ocena hotelu:
1.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Byliś my w tym hotelu z mę ż em (mł odą parą ) 09.11-16.11. 2020
Teren jest duż y i pię kny.
Jedzenie jest raczej kiepskie, przez cał y czas był y chyba 2-3 dania, któ re moż na nazwać pysznymi. Alkohol - nie wiem, nie pró bował em, kawa jest normalna.
Morze jest gdzie pł ywać , duż o ryb.
Urlopowicze to w wię kszoś ci Ukraiń cy i Biał orusini, nieliczni Polacy, jest cał kiem sporo ludzi.

Osiedliliś my się po wyjeź dzie na herbatę , zamieszkaliś my w drugim budynku w pobliż u Mariny i wieczorami był o bardzo gł oś no, po 4 dniach pobytu poprosiliś my nas o przeniesienie do budynku, w któ rym był o ciszej. Rano wybraliś my się na wycieczkę , kiedy wró ciliś my, uprzejmie przenieś li nas, jak prosiliś my, do 5 budynku. Natychmiast poszedł em wzią ć prysznic i znalazł em czarną pleś ń pod prysznicem, któ ra pokrył a cał y parapet i umywalkę . To mnie zmylił o, był o nawet zapach pleś ni i postanowiliś my wró cić do recepcji, aby dowiedzieć się , czy moż emy ponownie zmienić pokó j, mą ż poszedł , a TU ! ! ! Wró cił z jakimś kolesiem. Poszedł sprawdzić , gdzie jest pleś ń itp. Potem zaczą ł dzwonić i zaproponował nam przeprowadzkę do innego pokoju i ż e teraz moż emy z nim iś ć i pokaż e nam 2 pokoje do wyboru. Poszliś my we tró jkę , weszliś my do pokoju, od razu poszł am do ł azienki pod prysznic sprawdzić , czy nie ma grzyba, w pokoju został mó j mą ż , a ten goś ć wszedł ze mną , był o też trochę grzyba na parapet pod prysznicem (zapowiedział em, ż e ten numer też dla nas nie zadział a), pochylił em się , ż eby na niego spojrzeć i… podobno też . A potem……… – dotyka dł onią mojej klatki piersiowej – najpierw jedną klatkę piersiową , potem drugą i jakby przypadkiem – zewnę trzną stroną dł oni, ale to wyraź nie nie był o przypadkowe , wyszedł em spod prysznica kula i był em zaskoczony, to był o obrzydliwe, poprowadził nas dalej korytarzem, ż eby obejrzeć inny pokó j, jestem otę piał y. Weszliś my, pró bował am stać tylko obok mę ż a. Z tym numerem wszystko był o w porzą dku, ten czł owiek się do mnie nie zbliż ał , wyszedł em na balkon, ż eby zobaczyć , gdzie są okna i szybko się za mną poś lizgną ł , poszedł em prosto do wyjś cia i w tym momencie udał o mu się dotknij rę ką mojego poś ladka. Wyleciał am z balkonu, bardzo się bał am, potem zasugerował , aby mó j mą ż poszedł na recepcję po nowe karty z pokoju, a on podobno poszedł by ze mną do starego pokoju i pomó gł przynieś ć walizkę , odmó wił am , mogę sobie wyobrazić co by ze mną zrobił gdybym był a z nim poszł a. . na to niejako, ż e historia z nim się skoń czył a. Poszliś my z mę ż em po walizkę , czekał na nas pod nowym numerem, zamknę ł am się w pokoju ze wszystkimi zamkami i czekał am, aż mą ż przyjdzie z nowymi kartami. Ostatnich dni odpoczynku nie moż na nazwać odpoczynkiem, bał em się wszystkich i cią gle się rozglą dał em, ale dzię ki Bogu nigdzie się z nim nie skrzyż ował em, pokó j zawsze był zamknię ty na wszystkie rygle, bo moż e otworzyć każ dy zamek elektroniczny z jego kartą .
Wyszliś my z hotelu wcześ nie rano o 16.11 o 4.30 i teraz widzę to uyo...nadal stoją c w recepcji, udał o mi się zrobić mu zdję cie.
Sam incydent miał miejsce 13 listopada okoł o godziny 22:00.
PS Dlaczego od razu nie poszedł em zał atwić tego na miejscu - był em bardzo przestraszony i był em cał kowicie zawieszony i zdezorientowany, ale dopiero teraz, bę dą c w domu, trochę się opamię tał em i był em w stanie to wyrazić .
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał