Najgorsze wakacje w moim życiu!

Pisemny: 3 listopad 2026
Czas podróży: 13 — 24 wrzesień 2026
Ocena hotelu:
1.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 3.0
Usługa: 3.0
Czystość: 3.0
Odżywianie: 1.0
Infrastruktura: 1.0
Najgorsze wakacje w moim ż yciu, dzię ki Join Up i hotelowi!

*Jeś li chodzi o jedzenie:

Od samego począ tku nie był o ś ladu delikatesó w, ró ż norodnoś ci czy owocó w morza. Codziennie jedliś my to samo na ś niadanie, obiad i kolację . Każ dego dnia, absolutnie to samo. Owoce obejmował y suszone pomarań cze, melona, ​ ​ daktyle i jabł ka w jakimś dziwnym soku. Każ dego ranka przychodziliś my na ś niadanie i prosiliś my o masł o. Tylko masł o, i za każ dym razem przynosili je z kuchni, dają c nam mał y, zapieczę towany kawał ek i zabierają c go z powrotem, nie pozwalają c innym goś ciom go wzią ć . Ani razu nie zastaliś my masł a leż ą cego na stole; po dziewię ciu dniach mogliby jakoś speł nić przynajmniej tę naszą proś bę . Przez cał y ten czas nie mogliś my spokojnie jeś ć przy stolikach na zewną trz, ponieważ otaczał o nas 10 wrzeszczą cych kotó w, skaczą cych po stole i wyrywają cych nam jedzenie. Obsł uga nie reagował a na ż adne proś by.
Od soboty, kiedy prawie wszyscy turyś ci wyjechali, i tak już skromny „rozmaitoś ć ” w hotelu pogarszał a się z każ dym dniem. Poł owa stolikó w, na któ rych powinno się serwować jedzenie, był a po prostu pusta, co zmniejszał o wybó r o poł owę . To, czego nie jedliś my na ś niadanie, był o podawane na lunch, z okazjonalną zupą i frytkami.
Dwa dni przed wyjazdem nawet to zniknę ł o. Mieliś my wybierać dania z menu, rzekomo tylko na kolację . Ale, jakkolwiek absurdalne by to nie był o, nawet nie podano nam tego, co wybraliś my. ????????
Podano nam to samo danie na lunch i kolację – ryż z kawał kiem ryby. Jedyna ró ż nica polegał a na tym, ż e rybę polano sosem. Po co menu? Kto nas ostrzegł , ż e w takiej cenie w pię ciogwiazdkowym hotelu bę dziemy jeś ć resztki? Czy tak wyglą da pię ciogwiazdkowy hotel?
Mimo ż e obiecano nam ś niadanie w formie bufetu, przyjechaliś my, a ś wiatł a był y już zgaszone. Był o pusto. Ż adnego personelu, ani ś ladu jedzenia. Gdy tylko nas zauważ yli, szybko pobiegli, ż eby nam usmaż yć omlety.
To wszystko jest tak lekceważ ą ce i nieuprzejme, ż e brakuje mi sł ó w.

*Godziny otwarcia baru i drinkó w:
Strona internetowa hotelu reklamował a pię ć baró w. W rzeczywistoś ci otwarte był y tylko dwa. Pozostał ych trzech nie widzieliś my nawet przez cał y pobyt. Nasuwa się wię c pytanie: po co reklamować pię ć baró w, skoro goś cie mają dostę p tylko do dwó ch?


Wybó r drinkó w nie był wiele lepszy. Wybó r koktajli był praktycznie zerowy: dwa koktajle na bazie whisky, piñ a coladę i mojito. Tego ostatniego trudno był o w ogó le nazwać koktajlem: zamiast przygotować go porzą dnie, nasypano cukru do szklanki, dodano zwykł ą wodę gazowaną , mię tę i cytrynę . Rezultatem był a po prostu sł odka woda gazowana.

Ale najbardziej frustrują ce był y cią gł e problemy z dostę pem nawet do najprostszego alkoholu. Aby napić się ginu, wó dki lub wina, musieliś my za każ dym razem pytać obsł ugę , czy w ogó le je mają . Albo nie mieli limonki, albo lodu, albo wina, albo ginu, albo wó dki. Za każ dym razem był jakiś powó d, dla któ rego nie mogli dostać nawet najprostszego napoju.
Ostatecznie sytuacja osią gnę ł a punkt kompletnego absurdu: musieliś my sami pojechać do Kairu, nie tyle po to, ż eby zobaczyć piramidy, co po to, ż eby znaleź ć sklep i kupić alkohol za wł asne pienią dze, ż eby mó c pić to, na co mamy ochotę , zamiast cią gle ż ebrać o drinki u personelu hotelu.
Przyjechaliś my, ż eby się zrelaksować , a nie szukać sklepó w z alkoholem w innym mieś cie. Nie do koń ca jasne jest, dlaczego zdobycie zwykł ych drinkó w był o tak kł opotliwe, biorą c pod uwagę , ż e nie naduż ywaliś my alkoholu, nie przeszkadzaliś my i nie sprawialiś my ż adnych problemó w personelowi.

W hotelu nie był o alkoholu wysokiej jakoś ci, premium. Co wię cej, nie był o go nawet na sprzedaż . Innymi sł owy, nie mieliś my alternatywy, ani w ramach opcji wliczonych w cenę , ani za wł asne pienią dze.

Przewodnik hotelowy to zupeł nie inna historia. ZAPOMNIELI NAS ODBIĆ NA LOTNISKO! Co wię cej, był wyją tkowo niegrzeczną osobą , nawet krzyczał na mnie, gdy zadawał em mu niewygodne pytania.

Na koniec, jako opcję zadoś ć uczynienia (!!!!!! ! ), zaproponowano nam zapł acenie dodatkowych 2.000 i przeprowadzkę do innego hotelu na wł asną rę kę????????

To wstyd przede wszystkim dla Join Up.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał

Uwagi (0) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
аватар