Szczęśliwe chwile w Berlinie.
Dł ugo nie mogł am się zdecydować gdzie jechać , do Budapesztu czy do Berlina. W ostatniej chwili zdecydował am się na stolicę Niemiec. Dogodny lot samolotem, odebrał am hotel i zaczę ł am szukać przewodnika po Berlinie . Czytał am wiele recenzji, oglą dał am zdję cia przewodnikó w, prowadził am korespondencję i telefony z przewodnikami, w efekcie po dł ugich godzinach pracy w Internecie zamó wił am u Kseni Kozak wycieczki po Berlinie i Lipsku. Po ś niadaniu w lotniskowej kawiarni i filiż ance pysznej kawy wyruszyliś my na zapoznanie się z Berlinem. Ponieważ przyleciał em do Berlina wczesnym lotem i zameldował em się w hotelu dopiero od 14.00, wycieczka rozpoczę ł a się z lotniska. Był lekki mró z, na ziemi leż ał ś nieg, a miasto dopiero się budził o. Kilka sł ó w o przewodniku. Dziewczyna jest wykształ cona, duż o wie, opowiada ciekawe historie i pasjonuje się swoim zawodem. Z jej pomocą zobaczył em Berlin zupeł nie inny, niż sobie do tej pory wyobraż ał em. Mimo ż e miasto był o prawie zniszczone, zachował o się w nim wiele zabytkó w i budowli. Wraz ze starymi zabytkami, zabytki wspó ł czesnej historii dobrze pasują do ogó lnego obrazu! Miasto jest pię kne, ró ż norodne, a jednocześ nie bardzo harmonijne! Maria