Zanim wybraliś my ten hotel, dł ugo nie mogliś my się zdecydować mię dzy nim a Osean Sonic, któ ry był o 300 dolaró w droż szy. Wybraliś my ten i ż ał owaliś my. Najwię kszym zaskoczeniem był a pierwsza noc – po prostu nie dał o się tam spać!!! ! Nie wiem, kto tak pię knie opowiadał o startują cych i lą dują cych samolotach, któ re oglą da się z balkonu, ale oni po prostu sprawiali, ż e nie dał o się spać ! Po 10 godzinach lotu nie mogliś my zasną ć nawet na 10 minut – to był a katastrofa… Przykryliś my się poduszkami, wł oż yliś my zatyczki do uszu – wszystko na nic. Musieliś my brać tabletki nasenne, bo czuł em, ż e tracę rozum. Pó ź niej był o trochę lepiej, ale nigdy się do tego nie przyzwyczaił em. Musiał em cią gle pić alkohol, ż eby zasną ć . Druga strona hotelu wychodzi na morze i prawdopodobnie nie sł ychać tam aż tak duż o, ale za pokoje z widokiem na morze trzeba dodatkowo zapł acić.300 juanó w za noc, a wszystkie pokoje był y zarezerwowane, ponieważ przed Chiń skim Nowym Rokiem na wyspę przyjechał o wielu Chiń czykó w, któ rzy byli na wakacjach. Kolejnym waż nym kryterium wyboru hotelu był a dostę pnoś ć leż akó w i parasoli, o czym informował a strona internetowa organizatora wycieczki. NIE MA ICH TAM!!! ! I NIGDY NIE BYŁ O!! ! Kolejne oszustwo! Musieliś my schować się przed sł oń cem pod palmą i oczyś cić piasek z krzakó w (bo oni ich nie sprzą tają ). Musieliś my się też spieszyć , ż eby znaleź ć miejsce w cieniu, bo Chiń czycy też chcieli tam poleż eć . Sama plaż a jest szeroka, piasek ż ó ł tawy, wejś cie do morza ł agodne i piaszczyste, a morze czyste. Przez pierwsze kilka dni nie był o nikogo, potem zaczę ł o pojawiać się kilku Chiń czykó w.
W przeciwień stwie do Dadonghai, nie ma tu ż adnych zagró d ani gwizdkó w, któ re uniemoż liwiają wejś cie do morza. Pł ywaj ile chcesz i gdzie chcesz.
Hotel poł oż ony jest daleko od centrum; dojazd autobusem zajmuje 30-40 minut, a korki są spore. To ró wnież minus, ponieważ w pobliż u hotelu jest bardzo mał o infrastruktury. Okoł o kilometra dalej, na prawo od gł ó wnego wyjś cia, znajduje się supermarket. Kupowaliś my tam wszystko – sł odycze, owoce, alkohol. Jest tam ró wnież nocny targ owocowy czynny od 5:00 do 10:00. Ceny są nieco niż sze niż gdzie indziej.
Z tył u hotelu, w pobliż u basenu, znajduje się ró wnież wyjś cie na ulicę . Idą c w kierunku centrum, okoł o 500 metró w dalej znajduje się restauracja, ale jest tam droż ej niż gdzie indziej. Jeś li pó jdziesz lub pojedziesz kawał ek dalej do Phoenix Medical Center (moż na tam skorzystać z masaż u), skrę ć w ró wnoległ ą ulicę , gdzie znajdziesz wię cej restauracji i niż sze ceny.
Transport wahadł owy do oś rodkó w medycznych jest bardzo wygodny. Podró ż owaliś my z przewodnikiem i Chiń czykiem na plaż y (Maxim) – wszystko ma swoje niuanse. Niektó re miejsca oferują lepsze usł ugi, inne są nieco droż sze; trzeba spró bować wszystkiego. Zabraliś my ich do centrum Tybetu; jest w samym centrum, ale daleko, chociaż najbardziej mi się tam podobał o.
Ś niadanie w hotelu jest chiń skie, jak wszę dzie indziej. Ale naprawdę mi smakuje. Rano zupa z makaronem, był y owoce, ale tylko arbuz był smaczny. Czasami był y pierogi, warzywa, buł ki na parze. Kawa jest okropna, z automatu, jak wszę dzie indziej. Zawsze przywoż ę swoją.
Nigdy wię cej nie pojadę do tego hotelu.