В этом отеле отдыхали в июне 2010 втроем с ребенком.
Считаю, что отель едва ли дотягивает до поставленных 4*.
Пляж хороший, места есть всегда.
Отдыхающие в основном болгары, очень много детей-дошкольников, им действительно не плохо.
Практически никакой программы для подростков, очень маленькая территория, практически вечером или в плохую погоду гулять негде совершенно.
Из доп. развлечений: несколько детских игровых автоматов (платно), один(! ) теннисный стол (бесплатно).
Номер дают после 14 (приехали в 11), до 14 нельзя ничего кроме как посидеть или на ресепшене или на пляже. Браслетов не дают, обедать нельзя, так же и с отъездом - уезжали в 14, браслеты сняли в 12-00 и все: больше ничего не положено, т. е. экономят "копейки" на мой взгляд, нигде такого не видела.
Номер обычный, пол везде кафельный (холодновато), кровати старые, дико скрипят, как старые раскладушки, двухспальных в принципе нет, постельное белье меняют раз в 4 дня, пододеяльники рваные, на всем белье и полотенцах ржавые мелкие пятна. Горничные убирают кое-как, на чаевые не реагируют (! ), когда на второй неделе уже 6 дней не меняли белье я подошла к ним и спросила "в чем дело", на что меня ткнули в список номеров где против нашего стояла "галочка" и гордо утвеждали "меняли и все тут! ", аргументов против я не нашла, была несколько ошарашена.
Питание не плохое, немного однообразное. На веранде готовят на открытом огне утром блины, в обед-ужин что-нибудь мясное, за этим всегда очереди, по 30-40 минут!
Ничего нет окромя "завтрака-обеда-ужина", кроме печеньев (иногда) и воды-пива.
На пляже мороженое за деньги, "еды" в неурочное время нет и за деньги.
Отдых получился на "троечку с плюсом".
Mieszkaliś my w tym hotelu w czerwcu 2010 roku z dzieckiem.
Myś lę , ż e hotelowi nie brakuje zestawu 4*.
Plaż a jest dobra, zawsze są miejsca.
Urlopowicze to gł ó wnie Buł garzy, duż o dzieci w wieku przedszkolnym, naprawdę nie czują się ź le.
Praktycznie nie ma programu dla nastolatkó w, bardzo mał y obszar, prawie wieczorem lub przy zł ej pogodzie w ogó le nie ma gdzie chodzić .
Od dodaj. animacja: kilka automató w dla dzieci (za opł atą ), jeden (! ) tenis stoł owy (bezpł atnie).
Pokó j jest oddany po 14 (przyjechaliś my o 11), do 14 nie moż na nic zrobić , tylko siedzieć albo w recepcji, albo na plaż y. Nie dają bransoletek, nie moż na zjeś ć lunchu, tak samo z wyjazdem - wyszli o 14, bransoletki został y usunię te o 12-00 i to wszystko: nic wię cej nie jest dozwolone, tj. oszczę dzam "grosz" moim zdaniem nigdzie tego nie widział em.
Pokó j zwyczajny, podł oga wszę dzie wył oż ona pł ytkami (jest trochę zimno), ł ó ż ka są stare, dziko trzeszczą jak stare skł adane ł ó ż ka, w zasadzie nie ma podwó jnych ł ó ż ek, poś ciel zmieniana jest co 4 dni, koł dry są podarte, zardzewiał e mał e plamy na cał ej poś cieli i rę cznikach. Pokojó wki jakoś sprzą tają , nie reagują na napiwki (! ), gdy w drugim tygodniu nie zmieniał y poś cieli przez 6 dni, podeszł am do nich i zapytał am „o co chodzi”, na co mnie wkurzono do listy numeró w, gdzie był „tick” przeciwko naszym i dumnie stwierdzali „zmienili to i to wszystko! ”, nie znalazł em ż adnych argumentó w przeciwko temu, był em trochę oszoł omiony.
Jedzenie nie jest zł e, trochę monotonne. Na werandzie gotują rano naleś niki na otwartym ogniu, na obiad i kolację coś mię snego, zawsze są po to kolejki po 30-40 minut!
Nie ma nic opró cz „ś niadanie-obiad-obiad”, poza ciasteczkami (czasami) i piwem wodnym.
Na plaż y lody za pienią dze, nie ma „jedzenia” w nieodpowiednich godzinach za pienią dze.
Reszta okazał a się być „klasą C z plusem”.