Szczegółowy raport o Villas Elenite

Pisemny: 27 lipiec 2010
Czas podróży: 4 czerwiec — 2 lipiec 2010
Komu autor poleca hotel?: Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
5.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 5.0
Usługa: 7.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 7.0
Po przeczytaniu w wię kszoś ci przypadkó w pozytywnych opinii o elenite willach, postanowiliś my tam odpoczą ć , skł adają c się ze mnie, dwó jki moich dzieci w wieku 4 i 8 lat oraz naszej babci na skrzydł ach. Kupiliś my bilet na 4 tygodnie, od 4 czerwca do 2 lipca kupiliś my go na począ tku kwietnia wyszł o 145 tys. Buł garia przywitał a nas bardzo przyjaź nie, gdy weszliś my na drabinę z samolotu, wilgotne sł onawe uderzenie powietrza nasze nosy, z któ rych ludzie byli bezpoś rednio ogł uszeni i tutaj już był o jasne, ż e tak, jesteś my w Buł garii i wszystko bę dzie dobrze! Kontrola paszportowa i odbió r bagaż u był y opó ź nione, wydawał o się , ż e ta kolejka do kontroli nigdy się nie skoń czy, potem musiał em biec szukać gospodarza. Ale nie zawracaliś my sobie tym gł owy, ż eby nie popsuć nam od razu nastroju. Transfer z lotniska Burgas do Elenite trwał dokł adnie godzinę , zabraliś my wszystkich turystó w do ich hoteli o wielkich nazwiskach, ale z pozoru - prywatnych hoteli w pobliż u Anapy. Resort Elenite to ostatni punkt. Pomimo tego, ż e był o okoł o 11, od razu dostaliś my klucze do willi nr 111, chociaż meldowanie odbywa się generalnie od 14. Willa był a bardzo blisko recepcji, a wię c od gł ó wnej restauracji, na tym koń czył y się wszystkie plusy. Po wejś ciu do willi oszoł omił mnie okropny zapach pleś ni i wilgoci! Myś lał em, ż e dla dzieci bę dzie ł ó ż ko pię trowe, ale był y dla nich dwa rozkł adane ł ó ż ka. W innych willach był y wł aś nie ł ó ż ka pię trowe, dlaczego mieliś my taki pech, albo wrę cz przeciwnie, szczę ś cie, nie wiem, ale nie o to chodzi. W willi strasznie wilgotno, z tych krzeseł wydobywał się silny zapach stę chlizny, był y stare i strasznie brudne, prawie czarne. Opró cz nich w pokoju był y dwa ł ó ż ka, stó ł , pod nim mini lodó wka, telewizor, krzesł o, stolik kawowy, telefon, klimatyzacja na ś cianie, przedpokó j i szafy w korytarzu, cię ż kie zakurzone zasł ony w duż ych oknach, plakaty na ś cianach, wyschnię te od wilgoci. Ogó lnie pokó j zaszokował mnie swoją nę dznoś cią , na zdję ciach wszystko wyglą dał o przyzwoicie, ale w rzeczywistoś ci był o okropnie! Moż e dał oby się mieszkać w tym pokoju przez tydzień lub dwa, ale byliś my tam prawie miesią c. Na ł azienkę nie był o ż adnych skarg, wszystko dział ał o, ciepł a woda jest stał a, moż na pić zimną wodę z kranu. W pokoju nie był o suszarki do wł osó w, wzią ł em 30 lewó w na przyję cie za kaucją , ale jest drogie, wcale nie ma mocy, nie da się z nią zrobić stylizacji, jedynym sposobem jest trochę wysuszyć wł osy. Wró cę do tych nieszczę snych krzeseł , powiem, ż e moja có rka spał a ze mną na ł ó ż ku, bo po prostu bał am się uł oż yć ją do snu na tym „kró lewskim ł oż u”, mó j syn spał z nogami do tył u krzesł o, czyli w przeciwnym kierunku. Ze wzglę du na duż ą wilgotnoś ć wszystkie rzeczy w pokoju był y jakoś wilgotne, nieprzyjemnie był o je nosić . Pokó j jest codziennie sprzą tany, codziennie zmieniane są rę czniki, ale kurz się nie ś ciera, wanna i muszla klozetowa nie był y myte raz w miesią cu, chociaż regularnie dawał y napiwki po 2 lewy. Po umieszczeniu wszystkich drobiazgó w na swoich miejscach poszliś my na lunch, gł ó wna restauracja Nesseber znajduje się tutaj, w recepcji, tylko pię tro niż ej. Mamy z wó zkami muszą cią gną ć swoje wó zki po schodach sto razy dziennie, inaczej nie wejdziesz do restauracji. Jedzenie bardzo dobre, smaczne, urozmaicone, zawsze kurczak, wieprzowina, ryby, frytki, makarony, duszone warzywa, sał atki warzywne, duż o deseró w, wypieki, jabł ka, pomarań cze, kiwi z owocó w, na arbuzy i wiś nie, jest kolejka , trzeba wstać po cał ej rodzinie, inaczej nie dadzą tego dziecku, któ re czeka na ciebie przy stole. Generalnie gł ó wna restauracja jest najwię kszą „atrakcją ” i moż na o niej duż o napisać . Najwię kszym problemem restauracji jest to, ż e nie radzą sobie z tak duż ym napł ywem ludzi. Trudno znaleź ć wolny stolik, obrusy są brudne, bo kelnerzy zmiatają tylko okruchy ze stoł u, a gdzie moż na poł oż yć brudne plamy? Moż esz jednak poprosić ich o zmianę obrusu. No i znaleź liś my wolny stolik, z lekko zabrudzonym obrusem, zostawiam tam dzieci i biegnę po naczynia. aby nakarmić rodzinę zł oż onym obiadem, trzeba biegać tam i z powrotem dziesię ć razy. Jest kolejka po zupę , zupa nie wyglą da jak domowa, to coś jak cienkie puree ziemniaczane z groszkiem, dzieci ź le ją zjadł y. Potem biegnę za wszystkim innym. Bez wzglę du na to, ile jest ludzi, jedzenie na straganach nigdy się nie koń czy, jest ich duż o. Z napojó w: wino jest biał e, czerwone, ale nie jest to prawdziwe wino, rozcień czone czy cokolwiek. . . , piwo, woda jak UPI, wszelkiego rodzaju Coca-Cola, Fanta, Mirinda. Nie ma menu dla dzieci, na „stoliku dziecię cym” jest jogurt (pyszny), kompot, ale to taki kompot, ż e syrop owocowy mocno rozcień cza się wodą do lekko sł odkiego smaku. Jeś li nie masz tego kompotu, to nie wiesz, co podać dziecku do picia po obiedzie. ogó lnie, pomimo cał ej ró ż norodnoś ci menu, trudno jest tam nakarmić dzieci, ponieważ powtarzam, menu dla dzieci nie był o. Nasze dzieci są jeszcze przyzwyczajone do innych zup, pł atkó w ś niadaniowych, puree ziemniaczanego, tego nie mają , makaron jest z takim sosem, ż e dzieciom się nie podoba. Na ś niadanie zabrał am im albo omlet, albo pł atki zboż owe, wszelkiego rodzaju kulki czekoladowe, ale znalezienie gł ę bokich misek na te pł atki to nierozwią zywalny problem. Najpierw szukasz misek, potem stoisz w kolejce po gorą ce mleko (a gorą ce mleko to zimne mleko rozcień czone gorą cą wodą , okazuje się trochę biał ego koloru i odpowiedni smak), potem w kolejce po naleś niki lub croissanty, do wrzą tku , ogó lnie, ż eby zrobić herbatę , kiedy karmisz rodzinę , mę czysz się . W restauracji bez przerwy gwar, bieganie, hał as, ludzie biegają z talerzami, dzieci wyją . Kró tko mó wią c, zabawa! Có ż , jedz, teraz chodź my na plaż ę . Plaż a jest duż a, drobny piasek, zejś cie do morza normalne, tylko kamienie zbliż ają się do brzegu, potem piasek; leż aki, parasole. Jeś li nie weź miesz leż akó w o 7 rano, nie dostaniesz miejsca. Wszyscy bę dą zaję ci rę cznikami innych osó b. Ogó lnie plaż a jest peł na pustych leż akó w z rę cznikami i nie ma się gdzie poł oż yć . Wyglą da na to, ż e ktoś narzekał na taki stan rzeczy i ratownicy poszli i zebrali te rę czniki, potem przyszli ludzie i zrobili skandale. Wtedy nikt nie zbierał rę cznikó w, ale wszę dzie zainstalowano napisy „strefa wolna od rezerwacji”, czyli ż eby leż aki nie był y zaję te wcześ niej rę cznikami, ale ludzie nie umieją czytać , ludzi nie obchodzi kto co pisze tam. Po obiedzie nie ma problemó w z leż akami, duż o darmowych. Wię c mzhe na terytorium znajduje się park wodny. Fajny! zaró wno dzieci, jak i doroś li! wstę p wolny, ale za leż ak i parasol trzeba zapł acić.5 lew. Wielu nie pł aci, nie bierze leż akó w, jest takie mał e podium z kamieni, wielu tam siedzi. Abyś nie nudził się leż enie i opalanie, jest grupa animatoró w. Zaczynają pracę o godzinie 10. Na terenie baru na plaż y odbywają się zaję cia fitness, pilates, salsa. Po obiedzie siatkó wka plaż owa, pił ka noż na, pił ka wodna, rzutki. Jest też szkoł a windsurfingu, katamarany, narty wodne, banany. Tenis, bilard (bezpł atnie), tenis, minigolf, krę gle (za opł atą ). Prawie codziennie o godzinie 20 w sali animacyjnej na Broadwayu odbywa się dyskoteka dla dzieci, dyskoteka jest dobra, dziewczyny animatorki są ś wietne i bardzo się starają . Nastę pnie gra w Bingo (udział.20 lew), a nastę pnie program rozrywkowy. Bezpretensjonalnie, ale widać , tutaj w Broadway Hall jest bar, wszystkie z takim samym zestawem drinkó w jak w restauracji, plus lokalny alkohol. Jeden minus - strasznie duszno, nie ma wentylacji, a miejsc jest bardzo mał o, to znaczy, ż e trzeba zają ć miejsca wcześ niej. W pią tki odbywa się karnawał dla dzieci, udział kosztuje 5 euro, dzieci przebierają się w stroje karnawał owe, malują twarze i wrę czane są drobne upominki. Odbywają się ró wnież bitwy pirató w, walczą dwie druż yny, za udział pł acą.20 lewó w. Na terenie znajduje się ró wnież tzw. Przedszkole Alladyna. . Pracuje od 10-12 i od 15-17. Mał y, niewygodny i bardzo duszny pokó j. Animatorki nie mają wystarczają cego doś wiadczenia, aby pracować z dzieć mi, bo nie jest ł atwo poradzić sobie z tł umem dzieciakó w w ró ż nym wieku i ró ż nych ję zykach. Jeś li grali w gry zbiorowe z dzieć mi, te gry był y cał kowicie niezrozumiał e dla naszych rosyjskich dzieci. Najlepsze, co moż esz tam zrobić , to wzią ć z pó ł ki puzzle lub mozaikę i samemu pobawić się z dzieckiem. Najwię kszy nie jest liczony. Obok tego ogrodu jest plac zabaw dla dzieci: huś tawki i zjeż dż alnie, ale o dziwo nawet w upale, gdy przez tydzień nie pada deszcz, jest bardzo brudno i są kał uż e, nie moż na podejś ć na huś tawkę , nie moż esz zjechać ze wzgó rza. W pobliż u hotelu Royal Park, pod amfiteatrem znajduje się kolejny klub dla dzieci, jest bardzo fajnie, przestronny jasny pokó j, rowery itp. Ale ten klub jest dla dzieci holenderskich, mó wi tak: dla dzieci holenderskich, ale dzieci rosyjskich korzystają z klub Aladyn. Moim zdaniem jest to niepoprawne politycznie, a nawet w jakiś sposó b upokarzają ce. Oś rodek posiada kilka basenó w, kilka basenó w dla dzieci, któ rych wysokoś ć wody nie przekracza 60 cm. Przy każ dym basenie znajduje się bar, w któ rym moż na napić się napojó w bezalkoholowych i niskoalkoholowych, a takż e herbaty, kawy, gorą cej czekolady. Niedaleko Parku Kró lewskiego robią pyszne hamburgery, ale za nimi jest kolejka, najpierw trzeba stać w kolejce po hamburgery, potem po drinki. Niedaleko szkoł y surfingu, na plaż y bar z wyprowadzaniem psó w. W buł ce robi się dziurkę , kł adzie się tam tanią kieł basę bez smaku i polewa duż ą iloś cią ketchupu, jest też do nich kolejka. Pod gł ó wną restauracją Nesseber znajduje się cukiernia, w któ rej moż na dostać herbatę , kawę , gorą cą czekoladę , ciasteczka, gofry, znowu koktajle winno-piwne i 12 odmian lodó w w fawelach. Oczywiś cie „all inclusive”. Grają też w bilard. Na miejscu znajdują się.3 restauracje z wyborem dań z karty. Zapisy do nich odbywają się codziennie od godziny 9 rano przy recepcji, ale kolejka buduje się od 8 rano. Byliś my tylko we dwó jce: Talianie i Sozopolu, jest też Morze Ś ró dziemne, ale pierwsze dwie nie podobał y nam się tak bardzo, ż e do trzeciej nie pojechaliś my. Bardzo mał y wybó r dań , jak w restauracji gł ó wnej, ale wybó r jest pię ć razy mniejszy, bardzo nudno, bez muzyki, siedzisz, ż ujesz i nudzisz się . Niedaleko recepcji znajduje się przychodnia, jeś li coś się stanie, ktoś zachoruje, trzeba zadzwonić do firmy ubezpieczeniowej i jeś li wspó ł pracują z tym centrum medycznym, przyjmą cię za darmo, a jeś li nie, to wizyta u lekarza kosztuje 35 euro. , nie ma aptek, ale jeś li lekarz cię zobaczy, przepisze ci leki i moż esz je kupić bezpoś rednio w centrum medycznym. Na cał ym terytorium jest bezpł atny dostę p do internetu, jest też mał y klub internetowy, 30 minut - 4 lewy, 1 godzina - 6 lewó w, jest rosyjska klawiatura, wystarczy zapytać . Jest też mał e centrum handlowe, a takż e kilka namiotó w, w któ rych moż na kupić wszystko, czego potrzebujesz, a takż e ż ywnoś ć dla niemowlą t i pieluchy. Rzeczy tam są bardzo tanie, kupił em duż o zaró wno dla dzieci, jak i dla siebie, ś rednia cena za temat to 25 lew (okoł o 500 rubli), za koszulkę dziecię cą.10 lew (200 rubli), kupił em có rce niezł ą mał y dres za 28 lewa no có ż duż o rzeczy , piszę tylko po to ż eby przedstawić kolejnoś ć cen. Pienią dze moż na wymienić w recepcji, ale kurs jest niekorzystny 1 euro - 1.8 lewa, w Nesseber wymieniają.1. 94 Do Neseberu moż na dojechać autobusem za 3 lub 4 lewy, jedzie to okoł o godziny, jest tł oczno, moż na też wzią ć taksó wkę za 40 lew. Bardzo pię kne stare miasto! Kilka sł ó w o terenie samego kurortu: bardzo pię kne, duż o zieleni, wszystko pachnie, zapach powietrza zachwyca! Otó ż ​ ​ to. Moż e historia nie okazał a się zbyt optymistyczna, ale tak jak był o, piszę . W przyszł ym roku na pewno znó w pojadę do Buł garii. To bardzo pię kny kraj! Niektó re bał kań skie gó ry są coś warte, ale oczywiś cie nie bę dzie to Elenite.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał