OPINIE O FIRMACH PODRÓŻY
NAJNOWSZE OPINIE O BIURACH PODRÓŻY
We wrześniu 2010 roku pojechaliśmy z żoną na Węgry i do Austrii. Towarzyszyła nam Olesya, niestety nie pamiętam jej nazwiska. Wszyscy byli z tego zadowoleni, z wyjątkiem jednego pasażera. Wie wszystko i pomaga wszystkim. Hotele są normalne, śniadania obfite, wycieczki ciekawe. Nie podobało mi się, że autobus prowadził JEDEN kierowca. →
Mój mąż i ja niedawno wróciliśmy z podróży. To był nasz drugi wyjazd z Waszą firmą. Dziękujemy firmie turystycznej za ciekawe opracowanie trasy wycieczki! Od, na pewno dobrze, także z hotelu "Pam" (lepiej by było, gdybyśmy byli w tym hotelu 2 noce, byłoby to możliwe na czas, a nie w najgorszym "Tusan" wcześniej), a posiłki w hotelu " Mirada del Mar” (chcieliśmy nawet napisać podziękowania dla jego szefa kuchni). →
Lot 636. Towarzyszący Markiyan Mysiv - mądra dziewczyna. Taktowny, delikatny, bez opóźnień i opóźnień, wszystko na jednym oddechu iz uśmiechem. Trasa jest bogata i przemyślana. Mimo wcześniej przeczytanych negatywnych opinii - podobało nam się wszystko: autobus, kierowcy, hotel, przewodnicy. →
Wycieczka do Krakowa 8 marca była po prostu cudowna! przytulne kawiarnie, pyszne grzane wino, łabędzie. Te dwa dni, które spędziliśmy w tym pięknym mieście pozostawiły bardzo mocne wrażenia i emocje. Szczególnie lubiłem spacerować po Krakowie nocą. Ogólnie i teraz chcę odpowiedzieć na wszystkich złośliwych krytyków i tych, którzy byli niezadowoleni. →
Siesta to firma oszustów. Działają przez pośredników, touroperator to jedno nazwisko. Gburowata postawa i ignorowanie próśb o wydanie dokumentów, pytań o program wycieczki. Dokumenty wydawane są w ostatniej chwili, bez wyjaśnienia. Hotele zgodnie z programem zamieniane są na tańsze. Kompletny bałagan między Siestą a gospodarzem. →
Cześć wszystkim! :) Przeczytałam opinie o wycieczce do Krakowa 8 marca 2012, którą zorganizowało "Selena-Tour". Nie chcę niczego upiększać, ale po raz kolejny byłem przekonany, że przed wyjazdem nie trzeba czytać czyichś opinii! A teraz więcej o samej wyprawie. Pojechaliśmy do Polski z przyjaciółmi. →
Witam drodzy uczestnicy wycieczki autokarowej "8 marca w Krakowie"!!!Myślałam, że będę pierwsza z moją recenzją - ale nie, kolejka "wdzięcznych" podróżników!jest z naszej grupy. . . Pierwsze wrażenie Tatiany było prawie pozytywne. Nie mogłem rozgryźć numeracji miejsc - bzdura, wszyscy i tak byli zakwaterowani!ale kierowcy (którzy w 80 dni jeździli po świecie na równiku) wywołali lekkie oszołomienie. →
Natknąłem się więc na stronę i postanowiłem napisać. Przed Nowym Rokiem wysłał syna z klasą do Kijowa na wycieczkę. Mimo, że pogoda nie była sylwestrowa, dziecko zażądało wyjazdu z kolegami. Organizowane przez tę firmę. Dziecko wróciło z wieloma wrażeniami, zwiedziło fabrykę ozdób choinkowych, spacerowało po Kijowie i, co było miłym zaskoczeniem, przyniosło prezent od firmy - pamiątkowy dyplom i zabawkę. →
Przeczytałem kilka recenzji o pracy firmy Algol i postanowiłem dodać własną. Pewnego dnia mój przyjaciel i ja postanowiliśmy „potrząsnąć dawnymi czasami” i pojechać „daleko za granicę”. W tym celu zwróciliśmy się do firmy „Sonet” (Kijów, Bulwar Przyjaźni Narodów) do mojego przyjaciela. →
Zacznę od tego, że dowiedziałem się o wycieczce ze spamu z informacją o wycieczce do Krakowa 8 marca! Podróż była po prostu okropna! Na początku nic nie zapowiadało niczego złego, życzliwy przywódca Tatiana, kierowcy, przedstawiali się jako setki razy przemierzający Ziemię wzdłuż równika. →