OPINIE O FIRMACH PODRÓŻY
NAJNOWSZE OPINIE O BIURACH PODRÓŻY
20 września 2011 r. dała dużo pieniędzy na pośrednictwo w uzyskaniu rocznej wizy pracowniczej do Włoch, a dokładnie 9 miesięcy później, 12 czerwca 2012 r. z wielkimi nerwami zamiast rocznej wizy włoskiej otrzymała polską Wiza dla gości Schengen na 60 dni i nie chcą dawać różnicy w pieniądzach. →
Chciałabym przede wszystkim zwrócić się do osób, które zdecydowały się skorzystać z usług biura podróży Columbus, jeśli cenisz swoje godziny i pieniądze, to skorzystaj z usług innego biura podróży, sprawdziliśmy niestety z własnego doświadczenia . Pracownicy tej firmy nie są kompetentni w swojej pracy, doradzają ludziom, którzy nawet nie zgadują, po prostu się kulą. →
. Ile-tour to horror. 24.06 wyjechaliśmy z Odessy zamiast 14.00 o 20:30. Staliśmy za miastem pod polerującym słońcem. Obiecanej kawiarni dla turystów nawet nie widać. Oszukali biuro podróży, powiedzieli, że jest miejsce, aby poczekać na turystów, odjechać z kolei. stacja 20 min. autobus jest wygodny. →
Tylko Algol przewoził (lub przewoził?) Turystów aż na południe Bułgarii, do Carewa – to był powód wyboru przewoźnika. Na początku wszystko wydawało się normalne, ponieważ zarezerwowaliśmy wyjazd ponad miesiąc wcześniej. Wybierali (!) Wspaniałe miejsca tam iz powrotem, liczyli pieniądze, wszystko było w porządku - ubiegali się o wizy. →
Mój przyjaciel i ja byliśmy na wycieczce autobusowej "Spotkanie z Paryżem" ze Lwowa do Pragi - Karlowe Wary - Paryż - Norymberga - Drezno - Lwów. Bardzo mi się wszystko podobało. Program jest bogaty, bardzo ciekawy, oczywiście męczące nocne podróże. Podobali mi się przewodnicy w miastach: w Pradze Marina, wielkie cześć! w Paryżu - Yuri i Victoria, również wielkie podziękowania i wielkie pozdrowienia, specjalne pozdrowienia dla przewodniczki w Luwrze - Christine - wycieczka bardzo mi się podobała, szkoda, że jest mało czasu. →
Aquamarine to jedna z najgorszych firm turystycznych, z jakimi miałem do czynienia. Wszystko zaczęło się zanim wyjechaliśmy z Doniecka: kierowca PÓŹNO GODZINA, tłumy ludzi stały godzinę, a może nawet półtorej godziny z torbami na zakurzonym dworcu, czekając na autobus. Podróż na Krym trwała aż 12 godzin (ja osobiście zachorowałam). →
Właśnie przyjechałem z Czarnogóry. Odpoczynek jest świetny. Zakochaliśmy się w tym kraju: cudowna przyroda, piękne morze, bardzo dobra willa, wesoły właściciel. Polecieli za śmieszne pieniądze 540 euro dla dwojga. Podziękowania dla managerów agencji Eurasia za zaoferowanie nam tak płonącego biletu, my tylko się z nimi skontaktujemy. →
Moja żona i ja wybraliśmy wycieczkę do Czarnogóry przez Internet i dostaliśmy się do tej firmy. Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę, była strona internetowa: wszystko jest jasne, zrozumiałe i jest możliwość obejrzenia panoram hoteli i całkiem przystępnych cen. →
Cześć! Chcę narzekać: jesteśmy nowoczesnymi ludźmi, korzystamy z internetu, ufamy stronom firm turystycznych, rezerwujemy sobie hotel i chcemy zarezerwować przejazd. Więc zrobiłem to, zarezerwowałem hotel w Primorsku, wiedząc, że tylko Algol zajdzie tak daleko (zanim zarezerwowałem, zajrzałem na stronę internetową - wszystko obowiązuje, jadą aż do Carewa, ale potem postanowiłem oddzwoń i zapytaj ponownie (zadzwonił do Kopernika do biura) i wtedy też mnie potwierdzili) Zarezerwowałem hotel do świętowania, zapłaciłem i miałem zamówić przeprowadzkę. →
Sprzedałem trasę "Turtuzhur" i znacznie drożej niż "Chocolate" i zostawiłem nas na tym. Ale dzięki "Chocolate" i "Lenie". Zadbani kierowcy, dwupiętrowy autobus AA 1070 AO, jakie chanson, klimatyzacja działa (regulowana na życzenie pasażerów), nawigator, kawa i herbata, ile kto chce, autobus zabrał wszystkich po dodatkowych wycieczkach i po wolnym spacerując po Petersburgu. →