Świetny pobyt w „krainie duszy”
Chcę od razu zaczą ć od tego, ż e pierwszy raz był am na morzu. Podró ż owaliś my z mę ż em. Oglą dał em wiele stron w Internecie, czytał em wiele recenzji o Abchazji i muszę powiedzieć , ż e nie wszystkie są pozytywne. Ale wielkie pragnienie wyjazdu przezwycię ż ył o strach, znalazł em biuro podró ż y, zarezerwował em wycieczki i transfer. Przy okazji biuro podró ż y nie zawiodł o i jesteś my mu bardzo wdzię czni. Potem zaczę ł o się najciekawsze, jakoś kupiliś my bilety na pocią g, oczywiś cie był o już zarezerwowane miejsce, dopó ki nie dojechaliś my (25 godzin) zwalnialiś my ten pocią g na każ dym kilometrze, myś lał em, ż e się spotkamy. Có ż , myś lę , ż e wszystko, cał e wakacje bę dą takie. Wyszł o w Adler, taka nora, a ceny są jeszcze gorsze!! !
Ale wszystko wyszł o ś wietnie, spotkaliś my się na budynku stacji, w kompleksie przemysł u obronnego Pitsunda był o cał kiem sporo wczasowiczó w, umieszczono ich w gazeli i wywieziono na granicę , tam przekazano ich Abchazowi, któ ry zaprowadził nas przez granicę w okoł o 30-35 minut, po drugiej stronie znowu czekał na nas autobus i pojechaliś my.
Powiedzieć , ż e był am w szoku, był oby niedopowiedzeniem. Taka pię knoś ć ! Morze jest niesamowite, przyroda jest bajeczna, kierowca był doskonał y, rozmawialiś my z mę ż em i dał nam mini wycieczkę , kró tki esej o swoim kraju, był o bardzo ciekawie. Zboczył nawet trochę z trasy i zabrał nas wszystkich przez Gagrę .
Zawieź li nas do budynku meldunkowego, tam szybko się zameldowaliś my, wcześ niej w biurze podró ż y powiedziano nam o każ dym z budynkó w kompleksu wojskowo-przemysł owego Pitsunda i oczywiś cie doradziliś my, co jest najlepsze. Mieliś my szczę ś cie, posadzili nas w pierwszym "Apsnym" na drugim pię trze. Najzwyklejszy pokó j, zawsze jest woda, trzy razy nas tam nakarmili, a poza tym nie zawsze mogł am wszystko zjeś ć . Zawsze ś wież e warzywa i owoce opró cz dań gł ó wnych, bardzo mi się podobał o! ! ! Morze znajduje się.50 metró w od kadł uba, jest naprawdę najczystsze, nie bez powodu morze Pitsunda uważ ane jest za najczystsze i najbardziej przejrzyste. A my nieustannie bawił nas delfin, któ ry praktycznie mieszkał na plaż y, wszyscy, ł ą cznie z mieszkań cami. nazywał się „Richie”. Mó j mą ż nawet potrafił trochę jeź dzić , jest zupeł nie oswojony i ogó lnie pł ywał bardzo blisko dzieci, a jeś li dasz mu rybę , zaczą ł robić takie tań ce, po prostu super! Jeś li jesteś w Abchazji, powinieneś zdecydowanie jeż dż ę na wycieczki, bardzo nam się podobał o jedna rodzina, ojciec i có rka jeź dzili na wycieczki, wszystko był o bardzo fajne. Jezioro Ritz, wieczorne jaskinie Gagra, N. Athos i N. Athos – to nieliczne miejsca, w któ rych zwiedziliś my, w zasadzie nie mieliś my już czasu, byliś my tylko 7 dni, chciał em poleż eć nad morzem. Wyjechaliś my sami, bez przesiadki oczywiś cie musieliś my dł uż ej stać w kolejce na granicy, ale dla mnie osobiś cie to nie jest problem.
Ale potem na dworcu musiał em czekać na pocią g do wieczora, w koń cu zdecydowanie nie podobał o mi się miasto Adler, a jakie to morze mó wić i pamię tać , ż e jest straszne!
Teraz przejrzał em wiele recenzji, bardzo uczciwie mogę powiedzieć , ż e czytanie wielu stwierdzeń na temat Abchazji i Abchazó w jest obraź liwe i nieprzyjemne. Czasami po przeczytaniu prostackich notatek zaczynasz myś leć , ż e stosunek do takich ludzi jest tam uzasadniony. Nie wolno nam zapominać , ż e to mał y, ale inny kraj, ma swoje zwyczaje i obyczaje, któ re należ y szanować . Moż e pod pewnymi wzglę dami na pewno nie ma pię ciogwiazdkowych kurortó w i są konsekwencje wojny, któ re nie są usuwane, ale poró wnują c z wieloma naszymi miastami, nie wiem, gdzie moż na zobaczyć wię cej horroru, w nich lub w nasz! ! A jeś li chodzi o „bydł o”, jak wiele osó b mó wi, to moim zdaniem mamy go wię cej niż gdziekolwiek indziej, zwł aszcza w moim rodzinnym regionie i rodzinnym Woroneż u. Powiem we wł asnym imieniu, ż e nikomu nie byliś my niegrzeczni, a odpowiedzieli nam szczerą ż yczliwoś cią , na pewno wró cimy do Abchazji.