Nigdy więcej

Pisemny: 1 sierpień 2012
Czas podróży: 23 — 30 lipiec 2012
Komu autor poleca hotel?: W przypadku podróży służbowych
Ocena hotelu:
1.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 6.0
Usługa: 2.0
Czystość: 3.0
Odżywianie: 1.0
Infrastruktura: 3.0
Mó j mą ż i ja postanowiliś my odpoczą ć w Kraju Duszy, cieszyć się pię kną przyrodą , doskonał ą kuchnią abchaską i uzyskać wiele wraż eń . Zacznijmy w kolejnoś ci. Nie chciał em myś leć o codziennych trudnoś ciach na wakacjach, chciał em komfortu i dobrego jedzenia, wię c wybraliś my hotel Dzhugeliya na stronie Gagratur. Na terenie obiektu deklarowane są nastę pują ce usł ugi hotelowe: „3 posił ki dziennie w systemie niestandardowym, obsł uga kelnerska. Duż y wybó r dań gorą cych i sał atek, wypiekó w, owocó w, sokó w i kompotó w, dań mię snych i drobiowych. tylko z ekologicznych, lokalnych produktó w nie zawierają cych GMO. Jest bardzo smaczny i satysfakcjonują cy", "sauna z basenem, sala bilardowa, panel TV sat".
A teraz – tak jak był o w rzeczywistoś ci: Dzień pierwszy. Obiad-1 godzina. Goś cie są zagę szczani, sadzają c przy stole 4 osoby, niezależ nie od chę ci. Menu: "szczi" z kapusty w bulionie z kapusty, 2 kromki chleba na osobę , makrony o smaku mię sa (cał e danie to 70 gram), sał atka (miska na cał y stó ł.4 osó b) - gotowana cukinia, kompot - xz z czego, ż ó ł tawy kolor-100 gramó w. Brak niestandardowego systemu, to, co wkł adasz, to to, co jesz. W ogó le po obiedzie chodziliś my do sklepu po jedzenie i tak był o każ dego dnia. Apogeum „bardzo satysfakcjonują cego i pysznego jedzenia” nastą pił o, gdy na kolejną kolację podawali zupę ziemniaczaną i kaszę gryczaną , któ rej nie jedli na ś niadanie! To lokalny kolor! Kleik do „blotniaka” (któ ry gra w stoł ó wce) jakoś nie jadł . Kiedyś podawali kawał ek arbuza, wieczorami po jednym ciastku. W porze lunchu trzeciego dnia wydarzył się zabawny incydent. Prawie zjedliś my, a potem pojawił się nowo przybył y urlopowicz. Kelnerka posadził a go przy naszym stole, gdzie stał jego lunch. Patrzą c na 3 szprotki zapytał nas: „Czy ktoś tu już jadł ? ” Odpowiedzieliś my, ż e to jego porcja, po czym przyszedł kilka dni przed nami i upewniwszy się , ż e to nie my go zjedliś my, przestał w ogó le przychodzić do jadalni. Przez tydzień pobytu w pokoju raz wycierali podł ogę , 2 razy wyrzucali ś mieci, 1 raz zmieniali rę czniki, a potem na naszą proś bę . Ale prą d i woda był y wył ą czane 4 razy, a 2 razy na dł ugi czas. Wiaderko wody, któ re zabraliś my z fontanny, stał o w toalecie do koń ca reszty i wreszcie został o wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem! W hotelu nie ma czajnikó w ani lodó wki, wię c nie bę dzie moż na napić się herbaty. Doskonał e plastikowe okna przepuszczają nie tylko szczekanie owczarka ś rodkowoazjatyckiego wł aś cicieli, ale takż e wodę w deszczu. Podczas wiatru po terenie latają plastikowe krzesł a, a w pobliż u stoją nasze zaparkowane samochody. Z personelu w hotelu jest 1 sprzą taczka i kelnerka, wię c w przypadku wszystkich pytań należ y skontaktować się z gospodynią (Rosa), w przypadku jej znalezienia, któ ra odpowiada przez zę by: chciał aby wiedzieć , kiedy bę dzie prą d być...W hotelu też nie ma ochrony, dla wszystkich wstę p wolny, co jakiś czas ktoś pró bował wejś ć do pokoju, otworzyć go kluczem, gdy byliś my w ś rodku. Nie ma telewizji satelitarnej, od czasu do czasu pokazują.2 kanał y - 1 i STS. W piwnicy jest bilard i sauna, ale gospodyni mó wi, ż e ich nie ma i nigdy nie był o! , nie wiedzą c, ż e widzieliś my je, gdy wę drowaliś my po hotelu w poszukiwaniu Rosy! W hotelu: skrzypią ce ł ó ż ko, drzwi wejś ciowe do pokoju, któ re trzę są się od przecią gó w, klimatyzacja, panel TV, woda, 2 gł oś no szczekają ce owczarki, zagroda z kurczakami i indykami - nie myś l, ż e to jest dla wczasowiczó w jeś ć . Wniosek - kompletne rozczarowanie dla pienię dzy, dla poró wnania: 7 dni pobytu w hotelu kosztował o nas 2.000 rubli + dodatkowe dzienne koszty wyż ywienia.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał