Kłopoty krymskie
Odpoczywaliś my z mę ż em w sanatorium Poł tawa we wrześ niu 2010 roku. Zarezerwował a pokó j w kwietniu, okresowo przypominał a nam o nas e-mailem i telefonicznie do dział u sprzedaż y wycieczek. Wysł ali nam zaproszenie i zapewnili, ż e na pewno bę dziemy mieli pokó j, ponieważ mieliś my rezerwację , pł atnoś ć - po przyjeź dzie. Jeszcze dzień przed wyjazdem zadzwonił am do nich jeszcze raz /jak poczuł am haczyk, a potem trzeba był o dojeż dż ać z Karelii/, ale sł odki kobiecy gł os odpowiedział , ż e czekają na nas. Gdy przyjechaliś my, szef dział u sprzedaż y powiedział , ż e mają „odsprzedaż bonó w” /tylko sama! / A pokó j dla nas bę dzie dopiero za tydzień . Zaproponowano nam ró wnież pobyt na tydzień w pobliskim pensjonacie. Wyobraź sobie nasze uczucia w tym momencie i choć by nasze! Takich „podrzuconych” był o wielu, któ rzy chcieli odpoczą ć i poddać się leczeniu. Nawet ci, któ rzy mieli przedpł acone bilety! Po tygodniu mieszkania w są siednim kurorcie "Sł oneczny Brzeg" /nocleg jest dobry, ale nie ma jedzenia, oszczę dzają na wczasowiczach na Krymie, chł opaki, cynę ! / Zapewniono nam lepszy pokó j w budynku sanatorium, ale nawet tutaj nie obył o się bez nerwó w i zastraszania. Faktem jest, ż e poprzedni urlopowicz nie zabrał jej rzeczy i znikną ł w nieznanym kierunku. Posł usznie czekaliś my w lobby z walizkami do kolacji, po któ rej musieliś my bronić swoich praw /pienią dze wpł acone i nieź le, patrz cennik! / i ostatecznie zał atwiliś my sprawę ze skandalem. Oczywiś cie nastró j był już dwa razy beznadziejny! „Przedsię biorczy” sprzedali tyle kursó w, ż e do przyję cia procedur wystarczył o nie tylko pomieszczeń , ale takż e gabinetó w i personelu. Brzydota! Pokó j normalny, przestronny, z lodó wką i telewizorem, balkon z widokiem na morze. Moż esz spać przy dź wię kach fal. W ł azience był prysznic z brodzikiem i zasł oną , woda wylewał a się na podł ogę . Hydraulika jest stara i zardzewiał a. Pokojó wki wykonał y dobrą robotę , sprzą tał y sprawnie i regularnie. Jedzenie w jadalni jest jak w najbardziej zuboż ał ej jadalni rozpadają cego się socjalizmu. Porcje są krojone, jedzenie jest bez smaku, czę sto zimne. We wrześ niu nie podawali owocó w: wydali po dwa brzydkie jabł ka, to jest na Krymie! Nie wierz w pochwał y, któ re rozrzucają w recenzjach, na nic! A w tych sklepach, któ re są w pobliż u, moż na w zasadzie kupić tylko dla nich ró ż ne napoje i przeką ski, knajpki. Za bramą sanatorium przy minimarkecie sami kupowaliś my brzoskwinie, ró ż ne winogrona, gruszki, ś liwki, figi. Pozytywnymi punktami był y leczenie i morze. Lekarz prowadzą cy wypisał wystarczają co duż o procedur, personel jest uprzejmy. Z zabiegó w mieliś my ką piele solankowe, bł otne, masaż e, cyrkulacyjny prysznic, okł adanie dzią seł bł otem, aromaterapię /przydał o się po takich przygodach/. Wszystko to był o wliczone w koszt kursu. Dodatkowo poszliś my na basen z ciepł ą wodą mineralną /sesja kosztuje 10 UAH, czyli 40 rubli/. Polecić . Morze był o pię kne, czyste, wcią ż ciepł e, mimo ż e pogoda nie zawsze dopisywał a. Przez kilka dni wiał y silne wiatry pó ł nocne z deszczem. Sama plaż a na przeciwko sanatorium niezbyt, brudna, zaniedbana /z suszonymi glonami, niedopał kami papierosó w i innymi ś mieciami/, leż aki jak zawsze jak ciepł e buł eczki. Nieco dalej, w kierunku pensjonatu "Sł oneczny Brzeg", plaż a jest czysta, zadbana, mał o osó b. Tam odpoczywaliś my. Wieczorami najczę ś ciej organizowano wieczorki taneczne w pobliż u pierwszego budynku pod dyskoteką lat 80-tych. W ogó le mimo wszystko dobrze odpoczywaliś my, leczyliś my się , jeź dziliś my na wycieczki. Po rozmowach z innymi wczasowiczami doszliś my do wniosku, ż e taki obraz jak w Poł tawie jest takż e w wielu uzdrowiskach i pensjonatach Krymu. Dlatego nie jesteś my już jeź dź cami w sanatoriach krymskich! I proszę posł uchajcie tej recenzji. Tak, zapomniał am powiedzieć o kosztach: 2 tygodnie zakwaterowania z wyż ywieniem i zabiegami kosztował y nas 46 tys. rubli. Moim zdaniem niezbyt tanio, plus koszt podró ż y tam iz powrotem 22 tys. rubli /pocią g do Moskwy i samolot klasy ekonomicznej do Symferopola/. Razem 66 tysię cy rubli. A ile pienię dzy odleciał o za dodatkowe. odż ywianie! Kupony kupowano bezpoś rednio z sanatorium, a za poś rednictwem biur podró ż y bę dzie jeszcze droż ej. Wię c myś le. Oczywiś cie, jeś li wystę pują poważ ne problemy zdrowotne, poś wię cenie dla samego leczenia moż e i jest tego warte. . A jeś li tylko się zrelaksujesz, to wyjedź za granicę , moi drodzy! Za te pienią dze nawet w Europie bę dą karmić , pić i usypiać jak czł owiek!