Jak mój przyjaciel i dzieci odpoczywały w Katsiveli.

30 Wrzesień 2011 Czas podróży: z 18 Czerwiec 2011 na 20 Czerwiec 2011
Reputacja: +6.5
Dodaj jako przyjaciela
Napisać list

Jak moja dziewczyna i dzieci odpoczywał y w Katsivelli.

Najpierw trochę o wiosce. Musisz udać się do tej wioski na odpoczynek, jeś li jesteś zmę czony miejskim zgieł kiem i miejskim smogiem. W samej wiosce nie ma rozrywki dla dzieci. Dla dorosł ych jest kilka przyzwoitych kawiarni, 2-3 sklepy, có ż , to wszystko. Powietrze jest cudowne, plaż a znoś na, woda w morzu jest krystalicznie czysta i niesamowity zapach czystego morza. Moż esz iś ć na plaż ę pensjonatu „Dom Naukowcó w”, sam pensjonat robi przygnę biają ce wraż enie (bardzo niewygodna okolica, a karpusy są ogó lnie przeraż ają ce). Jedliś my w kawiarni Retro, pysznie ugotowane, dania był y czyste, bardzo przyjazny i goś cinny personel (bardzo dzię kuję ! ! ! ). Ogó lnie rzecz biorą c, mał a wioska na spokojne rodzinne wakacje z najczystszym morzem i tym samym najczystszym powietrzem.


A teraz o absolutnie okropnej sytuacji, w któ rej znaleź liś my się „dzię ki” wł aś cicielom mieszkają cym przy ul. Witkiewicza 10. Wł aś cicielka nazywał a się Galina Iwanowna, wł aś cicielką był Siergiej Wł adimirowicz.

Zarezerwował am nocleg na począ tku marca (koleż anka mieszkał a u Galiny Iwanowna i ten pokó j bardzo jej się podobał ) Galina Iwanowna zapewnił a mnie w rozmowie telefonicznej, ż e bę dą dwa pokoje. Potem zadzwonił em do tej kobiety jeszcze trzy!!!!!! ! ! czasy. Za każ dym razem zapewniał a mnie, ż e wszystko bę dzie dobrze („Zał atwimy się , nawet nie martw się ” to jej sł owa). Dojeż dż amy na miejsce i okazuje się , ż e nasze pokoje są zbudowane. Zamieszkaliś my w ś wietnym dwupokojowym apartamencie ze wszystkimi udogodnieniami, ale problem w tym, ż e mamy dorosł e dzieci, chł opca i dziewczynkę w wieku 10 i 12 lat, a mą ż miał do mnie podjechać za dwa tygodnie. Siergiej Wł adimirowicz przyszedł , przeprosił i powiedział , ż e zaraz zostaniemy przeniesieni do zarezerwowanych pokoi, ale na razie spę dź nad tym noc. Tł umaczę mu, ż e nie mogę spać z 10-letnim synkiem w jednym ł ó ż ku i proszę o ł ó ż eczko. Jego odpowiedź wł aś nie mnie zabił a „Nie mamy skł adanych ł ó ż ek, no có ż , problemó w nie ma, przyniosę leż ak i materac, synek moż e spać na balkonie. Teraz jest tu ciepł o, wiele osó b ś pi o tej porze roku na balkonie”. Z leż aka wyraź nie odmó wił em.

Nieco pó ź niej przyszł a Galina Iwanowna, bardzo nas przeprosił a, nawet pró bował a pł akać . Opowiadam jej jeszcze raz o ł ó ż eczku, w odpowiedzi prosi o przyniesienie ł ó ż eczku mę ż owi, no po co mnie wcześ niej oszukiwał . Musimy oddać hoł d tej kobiecie, któ ra najpierw pró bował a znaleź ć nam nowy dom, ale te miejsca, któ re nam pokazano, wyglą dał y jak kurnik.

Mó j przyjaciel i ja upieraliś my się , ż e potrzebujemy zarezerwowanych pokoi 3.5 miesią ca temu. Trwał o to dwa dni, w koń cu nasze ż ą dania został y tak obró cone, ż e wszystko wyglą dał o jak jakaś nasza wina. Nasze dzieci był y po prostu wstrzą ś nię te wszystkim, co się dział o, nigdy wcześ niej nie spotkał y tak haniebnych ludzi. Pod koniec drugiego dnia Galina Iwanowna przyniosł a nam pienią dze i poprosił a nas, abyś my wyszli o 7 rano nastę pnego dnia. Ale potem dał a nam czas do 9 rano. Tak, muszę też powiedzieć , ż e ci ludzie stworzyli taką sytuację , ż e mieszkanie, któ re lubiliś my z są siadami, nagle okazał o się zaję te, chociaż ja i moja koleż anka byliś my pewni, ż e mieszkanie jest bezpł atne. Cał ą noc mó j przyjaciel i ja nie spaliś my iw ż aden sposó b nie mogliś my zrozumieć , jak ziemia nosi takich pozbawionych skrupuł ó w ludzi. Jesteś my lekarzami, pracujemy na oddziale intensywnej terapii, oramy cał ymi dniami, zarabiamy na to, ż eby nasze dzieci polepszył y swoje zdrowie, a potem jacyś niehonorowi ludzie zrujnowali im wakacje. A co najważ niejsze, nasze dzieci doś wiadczył y takiego stresu z powodu tego, co się dział o, ż e nawet nie chciał y sł yszeć o poszukiwaniu nowego mieszkania na Krymie. Chcieli po prostu jak najszybciej wró cić do domu, aby zobaczyć się z tatą i zapomnieć o tym „WSPANIAŁ YM” doś wiadczeniu w ich i naszym ż yciu.


Mó j przyjaciel i ja zdaliś my sobie sprawę , ż e nic nie moż e być lepsze niż nasze wybrzeż e Morza Czarnego. Có ż , jeś li fundusze na to pozwalają oczywiś cie zagraniczne kurorty. Na magicznym Krymie nie mamy już stopy. Jak nam pó ź niej wyjaś niono w biurze podró ż y w Petersburgu, ci prywatni handlarze po prostu zakryli nami dziurę , a nastę pnie nas wyrzucili. Okazuje się , ż e zdarzają się przypadki, zwł aszcza prywatnych handlarzy na Krymie, kiedy pienią dze nie są zwracane.

Piszę to, ż eby ludzie byli ostroż ni. Ani my, ani nawet nasze dzieci nie powinniś my doś wiadczać takiego stresu zamiast odpoczynku. Witam wszystkich, zadbajcie o siebie i swoje dzieci.

Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Aby dodać lub usunąć zdjęcia w relacji, przejdź do album z tą historią
Podobne historie
Uwagi (0) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
awatara