Krym - we wszystkim niezmieniony

Pisemny: 3 wrzesień 2009
Czas podróży: 1 — 15 lipiec 2009
Komu autor poleca hotel?: Na relaksujące wakacje; Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 8.0
Usługa: 9.0
Czystość: 8.0
Odżywianie: 7.0
Infrastruktura: 8.0
„Ż agiel” Gaspra wystartował w lipcu.
Organizator wycieczek "Laspi" - bez skarg. Kijowskie biuro - dziewczyny trochę powolne, ale po liś cie do krymskiego biura (specjalne podzię kowania dla nich) „obudził y się ” i wszystko poszł o dobrze. Zaryzykowaliś my wcześ niejszą rezerwację i otrzymaliś my zniż kę .
Sanatorium „Paru” skł ada się z 2 budynkó w. Pierwszy jest uważ any za bardziej prestiż owy: winda jest nowsza, pokoje są bardziej w stylu „stalinowskim”, bliż ej jadalni, zabiegó w i plaż y (50 metró w). Ale o wiele bardziej podoba mi się drugi. Każ dy pokó j ma wspaniał y widok na morze i Jaskó ł cze Gniazdo lub morze i Ai-Petri, im wyż sze pię tro, tym lepszy widok.

Pokoje są mał e, ale mają wszystko, czego potrzebujesz. Apartament - dobry: II pokó j (z kredensem, czajnikiem i zastawą dla trzech osó b) dł ugi balkon z dwoma wyjś ciami, moż na chodzić w kó ł ko. Po przyjeź dzie w ł azience znaleziono mydł o, po 2 ż ele i szampon. Sprzą tanie pokoju odbywał o się rano, kiedy byliś my na plaż y (choć raz zapomnieli go posprzą tać ).
Budynki posiadają.2 windy. W recepcji zawsze dyż uruje portier. Obok pielę gniarki dyż urnej.
Teren sanatorium jest ogrodzony i strzeż ony (dobrze ogrodzony, strzeż ony - obficie). Gdzieś jest nadzó r wideo. Terytorium nie jest zbyt duż e, moż na spacerować w spokojnym tempie w okoł o 20 minut, jeś li się nie zatrzymasz, warto zatrzymać się na pię knych platformach widokowych, zapachach poł udniowych drzew (jest ich okoł o 200 gatunkó w - niby mini ogrodu botanicznego z wł asnym agronomem). Có ż , nie moż na obejś ć się bez muchy w maś ci: chociaż kubł y na ś mieci stoją przy każ dej ł awce i są regularnie sprzą tane, byki leż ą w pobliż u; towarzystwo „bykó w” po degustacji piwa z plastikowych butelek sprasowanych w cyprysy; pulchna ciotka - zjadł a krzak czegoś -tam-krymsko-przydatnego, pluć dookoł a...Krym nie ma z tym nic wspó lnego, wieś niacy radzieccy wystają z urlopowiczó w, wzmocnieni brakiem jakiejkolwiek edukacji, obecnoś cią jakichkolwiek pienię dzy i zielone pę dy sł owiań skiej demokracji. Przepraszam, trochę mnie poniosł o. Narzekam jak starzec. Co najmniej 500 normalnych - 1 natrafiam, ale widać to z daleka.
Wię c. Na terenie znajduje się klub restauracyjny na 300-400 miejsc (miejsca siedzą ce przy stole są stał e na cał y czas odpoczynku), z kinem (raz w tygodniu jakiś pokaz dla dzieci i fanó w programó w telewizyjnych), z salą bilardową na 2 rosyjskie stoł y (zamknię te na stał e i zaś miecone wszelkiego rodzaju ś mieciami), ze sklepem z artykuł ami konsumenckimi (czapki, ką pieló wki, maski itp. ) oraz z pomieszczeniem na „frajeró w rozwodowych” (w dawnym barze) gdzie 4 razy tydzień dają „pasy weł niane” i sprzedają „wspaniał e wakacje” za granicą (i są prowadzone). W lobby w cią gu dnia zawsze jest kilka straganó w z rodzimymi wyrobami (herbaty krymskie, wyroby z drewna, oleje, perł y, wycieczki).

Karmione są w jadalni zgodnie z harmonogramem 3 razy dziennie, niestandardowe menu - do wyboru trzy ró ż ne dania, np. : barszcz syberyjski / grochó wka / rosó ł z kurczaka, fricassee / rostbef / eskalopki (nazwy brzmią obiecują co , ale smak nie jest bardzo ). Kto pamię ta sowiecki catering publiczny - smak zachowany do perfekcji. Owoce podawane są na obiad (lokalne). Czę sto są dania rybne. Jeś li zjesz wszystko, nie bę dziesz gł odny. Z tego, co mi się podobał o - pierwsze dania, buł eczki, kefir na obiad (krymski w plastikowych kubkach, na przykł ad nasza „prezydencka” kwaś na ś mietana, prawdopodobnie dla rosyjskich goś ci rozpieszczonych dobrymi produktami mlecznymi, w Kijowie nie ma takiej jakoś ci, chciał bym lubię wiedzieć dlaczego). Podczas „zasiedlenia” w jadalni obok dietetyka, przy stole znaleziono chł opca (prawdopodobnie szefa produkcji) ze swoim biznesem - ś wież e soki od 15 do 50 hrywien. Myś lę , ż e każ dy nowicjusz pró bował kiedyś produktu tego biznesu. Nie radzę . Obsł uga VIP w jadalni ró ż ni się jedynie osobnym pomieszczeniem z klimatyzacją i butelką wody - jedzenie z jednego kotł a. No có ż , bardzo duż e VIP-y jeź dził y swoimi jeepami do pobliskich restauracji (nie jest jednak jasne, dlaczego - Krym, moż e nostalgia czy bardzo patriotyczny? ). Podsumowują c, powiem: pracownicy stoł ó wki pró bują - to jasne, ale nie wiedzą , jak inaczej. A moż e nie chcą - kiedy już dotrzesz, ujdzie ci to na sucho.
Na plaż ę moż na dostać się tylko windą . Przy windzie siedzi ochroniarz i teoretycznie osoby postronne (wynajmują ce mieszkania w 2 pobliskich domach) wpuszczają tylko z biletami wstę pu - 35 wydań dziennie (mó wią na począ tku sezonu był o to 50 hrywien - osoby z zewną trz nie szł y wszystko). Winda: szyb 76 m i ok. 90-metrowy tunel przez tę oryginalną konstrukcję od gó ry z parku spokojnie i szybko prowadzi prosto do morza.
Plaż a jest pię kna, czysta, niezbyt duż a, ale jest wystarczają co duż o miejsca. Na tarasie pod baldachimem znajdują się dwa rzę dy klasycznych krymskich leż akó w. Nad morzem - na rę cznikach. Wypoż yczalnia parasoli sł onecznych i leż akó w plastikowych - w gabinecie zabiegowym, w tym samym miejscu: krymska herbata, pianka, wszelkiego rodzaju prysznice, sił ownia, ping-pong. Jest sauna. Wypoż yczenie parasoli plaż owych - 20 UAH za dzień . O tym cał ym serwisie plaż owym och. szczegó ł owo, wiele razy dziennie, szczegó ł owo opowiada „gł oś ny” gł os dziewczyny Julii, dobra masaż ystka i „operator prysznica charcot” w jednym. Ten prysznic jest wart szczegó lnej wzmianki: ciotki w ciał ach, w bryzgach strumienia wody z wę ż a do mycia ł odzi - zabó jczy widok.
Osobno chcę opowiedzieć o klaczy, któ ra sprzedaje wycieczki w holu jadalni. Typowy przykł ad krymskiego stosunku do pracy – i tak bę dzie. A sama w sobie nie jest pracownikiem turystycznym, ale w najlepszym razie zmywarką . Dwie odwoł ane wycieczki z dwó ch. 100% - wynik. A w pierwszym przypadku pomyś lał em o oddzwonieniu na dwie godziny przed rozpoczę ciem wycieczki (turystó w był o za mał o – Jaskinia Marmurowa). A w drugim zupeł nie o nas zapomniał a (durra), a my „na paradzie” szliś my na posterunku przez 40 minut, czekają c na transfer (degustacja w Massandrze), któ ry nigdy się nie pojawił .

W efekcie wszystkie wycieczki zorganizowaliś my sami. Koszt taksó wki w obie strony (z przyjemnoś cią poczeka na twó j powró t) z sanatorium jest zwykle ró wny kosztowi wycieczki dla 4 osó b, jest wygodniejsza i swobodniejsza, ale o bogactwie informacji, czytaj i nie lub znaki na przedmiocie wizyty. Nie mó wią c już o tym, ż e do cumowania ł odzi z „Ż agla” schodami zajmuje 15 minut.
Ż yczymy wszystkim mił ego wypoczynku.
(Otrzymujesz to, za co pł acisz)
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał