Nasz pobyt w Marat

Pisemny: 8 lipiec 2012
Czas podróży: 24 czerwiec — 5 lipiec 2012
Komu autor poleca hotel?: Dla rodzin z dziećmi
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 7.0
Usługa: 8.0
Czystość: 9.0
Odżywianie: 9.0
Infrastruktura: 8.0
Dobry wieczó r wszystkim! Wł aś nie wró ciliś my z Marata i po obejrzeniu tak wielu negatywnych recenzji, postanowił em napisać swoją opinię o hotelu. Podobał o nam się absolutnie wszystko! Mieszkaliś my w dziewią tym budynku (najskromniejszym zaró wno jeś li chodzi o pienią dze, jak i warunki), na trzecim pię trze. Tak, meble pochodzą z czasó w sowieckich, a na szafce nie ma klamki, ale dla nas to drobiazgi. Pokó j był codziennie sprzą tany, toaleta (wspó lna na podł odze - CZYSTA, NIE PACHNIE), ale to bardzo zależ y od samych wczasowiczó w - na drugim pię trze widział em brud i obrzydliwe ze strony mieszkań có w. W pokoju mieliś my przestronny balkon ze starymi krzesł ami i stoł em. Na nim zjedliś my obiad i odpoczywaliś my wieczorami. Tuż przed nami zielone gał ę zie drzew. Czysto, cicho. Bardzo bał am się chodzić do tego budynku w pokojach z czę ś ciowym wyposaż eniem, ale tak się w tym roku zdarzył o, ż e pienię dzy starczył o tylko na tę opcję . I szczerze się ucieszył em, zdają c sobie sprawę , ż e moje obawy się nie potwierdził y.
Oczywiś cie naszego pokoju i budynku nie moż na poró wnać z szó stym, ale my tam byliś my i nie widzieliś my ż adnych karaluchó w ani oderwanej tapety. O personelu. Osobiś cie napisał em list z podzię kowaniami do dyrektora hotelu za pracę jego pracownikó w. Od 12 dni nigdy nie widział em ani nie sł yszał em chamstwa czy nieuwagi ze strony personelu, sprzą taczki pracował y jak pszczoł y, recepcjonistki i administratorzy są uprzejmi i przychodzą na ratunek, jeś li to konieczne, w jadalni dziewczyny kelnerki są szybkie i uważ ne, kilka razy nie mogł em znaleź ć widelcó w, odwoł ał em się - natychmiast przeprowadzone. A takż e taktowny, uprzejmy, nienarzucają cy się (oglą dał em ich pracę na Aqua Party) Teraz o jedzeniu. Sł yszał em, ile skarci się na ś niadania, ale nigdy nie widział em ludzi siedzą cych z pustymi talerzami i piją cych jedną kawę lub herbatę , nawet na odwró t. W ogó le (prawie) pł yty był y wypeł nione „slajdem”.
Asortyment wymieniał em tu nie raz, dodam tylko, ż e jedzenie jest ś wież e, czyste, każ dy moż e wybrać wedł ug wł asnego gustu - ktoś mleko, ktoś mię so. I nigdy nie stał em w kolejce przez 15 minut, najwyż ej 2-3, a potem dlatego, ż e grzecznoś ć nie pozwolił a mi wspią ć się do przodu. O plaż y i kolejce linowej. W kolejce pracują wspaniali wujkowie, któ rzy pomagają wsiadać i wysiadać , rozweselać tchó rzy takich jak ja. Plaż a jest czysta, kamyki przyjemne, wejś cie do wody po lewej stronie jest duż o lepsze. Morze jest najczystsze. Zatł oczonej plaż y nie widzieliś my, bo wyszliś my nad morze przed ś niadaniem i pł ywaliś my prawie sami. Jeś li bę dę mó gł opublikować zdję cie, na pewno je opublikuję . Leż aki - wybierz dowolne. Pewnie, jeś li duż o ludzi przychodzi po dziewią tej, ale poszliś my na basen, czytał em pod baldachimem i rozwią zywał em krzyż ó wki, dziecko pł ywał o i rozmawiał o z animatorami. O ratownikach.

Był em ś wiadkiem, jak ratownik wskoczył do wody z telefonem komó rkowym w rę ku i w ubraniu, aby uratować.4-latka, któ ry przewró cił się z krę gu, któ rego ojciec pł ywał na drugim koń cu basenu , a jego matka opalał a się na brzegu. Ratownik wyszedł się przebrać , a dziecko...rodzice dziecka ponownie umieś cili go w krę gu i wpuś cili do basenu. A sł owa „Dzię kuję ”, nawiasem mó wią c, też nie sł yszał em. Teraz animacja. Dla każ dego wieku i czasu. Doroś li wujkowie lekkomyś lnie grają w water polo, dzieci w rzutki i pionierską pił kę boso na piasku, codziennie pokazują bajki i filmy, sala jest ogromna, ale czuć zapach staroś ci. Mó j poszedł kilka razy obejrzeć kreskó wki, podczas gdy ja poszedł em kupić bilety. Byliś my na imprezie Aqua. Pyszna pieczeń , muzyka na ż ywo, wystę py pł ywakó w synchronicznych w oś wietlonym basenie, fajerwerki, zawody – wieczó r zdecydowanie udany. Duż o jeź dziliś my na wycieczki. Tak, minibusy rzadko są w poł owie puste, ale mieliś my szczę ś cie, przed Jał tą zatrzymaliś my się tylko raz.
Z minusó w i znaczą cych chcę zwró cić uwagę na drogę do Marat, tak strasznie jest ją przekroczyć , a chodnikó w nie ma ...Trzymał em za rę kę mojego dziewię ciolatka.
Konkluzja: ś wietnie odpoczywaliś my przez 12 dni, pł ywaliś my z delfinami w Obszarze Wodnym, popł ynę liś my ł odzią do Jał ty, poszliś my do Zoo i Aquaparku w Simeiz, do Pał acu Livadia i spacerowaliś my po Sł onecznym Szlaku, dwukrotnie pojechaliś my do Dolina Duchó w na Demerdzhi do jazdy konnej i morza, na pewno! Razem z drogą , noclegami, wyż ywieniem i wycieczkami wydaliś my 42 tys. rubli na dwoje, z czego 11 tys. wydaliś my na bilety kolejowe. Dzię kujemy wszystkim, któ rzy pomogli nam dobrze się bawić ! Elena Kulebakina, Petersburg. Moż esz mnie znaleź ć w kontakcie, tam wszystkie zdję cia są już zamieszczone.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał