obrzydliwe miejsce

Pisemny: 17 sierpień 2015
Czas podróży: 24 lipiec — 14 sierpień 2015
Ocena hotelu:
1.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Pokoje: 1.0
Usługa: 1.0
Czystość: 1.0
Odżywianie: 1.0
Infrastruktura: 2.0
Spę dziliś my w tym okropnym miejscu 3 tygodnie (wprowadziliś my się pod koniec lipca 2015 r. ) i uważ am za swó j obowią zek powiedzieć o tym wszystkim, aby inni nie powtó rzyli naszego bł ę du. Zapł aciliś my za 3 pokoje na pierwszym pię trze (jesteś my 4 osoby dorosł e i 2 dzieci).
Pensjonat „Arsenał ” jest strefą ś cisł ego reż imu.
Ten pensjonat jest wł asnoś cią niejakiego Nikoł aja, a wię kszoś ć pracownikó w to jego krewni. Sam Nikoł aj jest szczerze w sobie zakochany, chamski, samolubny.

Na każ dą drobiazg personel biegnie do niego i „puka” do urlopowiczó w, natychmiast przybiega i zaczyna zał atwiać sprawy. Miał em nieostroż noś ć , ż eby zachorować . Leż ę w pokoju 2 dni, temperatura 38.5, ź le się czuję . Mama przyniosł a mi filiż ankę herbaty ze stoł ó wki. Gdy go niosł a, sprzą taczka zobaczył a to, pobiegł a i powiedział a administratorowi, ż e jest wł aś cicielem, wł aś ciciel pobiegł przeklinać i ż ą dać natychmiastowego zwrotu kubka. Mama pró bował a mu wytł umaczyć , ż e nie mogę wstać , ź le się czuję , wieczorem oddamy ten kubek - nie jest zainteresowany! Oddaj to teraz i to wszystko! Inny przypadek - idę umyć rę ce, szukam umywalki na ulicy (obok kuchni) i przypadkiem idą c ś cież ką miną ł em umywalkę . Udał o mi się zrobić.3 kroki w kierunku pokoju „dla personelu” (z któ rego jedzenie jest wynoszone do urlopowiczó w i gdzie wł aś ciciel gł ó wnie ś ciera), ponieważ.2 administratoró w dosł ownie podbiegł o do mnie i raczej niegrzecznie wyprowadził o mnie z obszaru zastrzeż onego. Trzeci przypadek - poś ciel wywiesił em do wyschnię cia (bo zawsze przynoszą mokrą , spanie w takiej poś cieli jest obrzydliwe). Natychmiast przybiegł administrator, zaczą ł pytać , dlaczego suszę i czy dzieci spisał y materac. Zagroził a, ż e ​ ​ nał oż y na nas grzywnę , jeś li tak jest. Kiedy wyszliś my i wynaję liś my pokó j - przez dł ugi czas prawie z lupą i cynicznie oglą dał a każ dy materac, ale nic nie znalazł a.
Takich przypadkó w jest bardzo duż o i zdarzył y się one wszystkim wczasowiczom, teraz nie chcę tracić czasu na opisywanie wszystkich. Waż ne jest, aby zrozumieć - pracownicy traktują urlopowiczó w jak wię ź nió w w strefie, są cią gle niegrzeczni i "pukają " wł aś cicielowi. Co dziwne, ten pensjonat ma kilku stał ych klientó w. Są to osoby z odludzi Federacji Rosyjskiej z bardzo ograniczonym budż etem, któ rym wł aś ciciel udziela 40-50% zniż ki. Są raczej bezpretensjonalni i gotowi znieś ć to piekł o za zniż kę . Ponadto zdję cia zamieszczone na stronie arsenał u nie odpowiadają rzeczywistoś ci. Podobno wł aś ciciel zapł acił duż o pienię dzy za dobó r dobrych ką tó w (tak, ż eby wszystko wydawał o się wię ksze), dokonał korzystnych dla zdję cia przearanż owań i pó ź niejszej gł ę bokiej obró bki zdję ć w edytorach graficznych.
Teraz kró tko o najważ niejszej rzeczy.
Sprzą tanie jest obrzydliwe. Ź le sprzą tane i co pię ć dni, poś ciel i rę czniki ró wnież zmieniane - raz na pię ć dni. Jeś li z jakiegoś powodu nie moż esz wyjś ć z pokoju (na przykł ad zachorujesz), nie bę dzie sprzą tania. Sprzą taczka dzwoni do administratora, nalega, ż ebyś cie wyszli z pokoju, jeś li nie, to wyzywają co odwracają się i wychodzą . Poś ciel przynoszona jest na mokro, rę czniki są zbliż one rozmiarem i kolorem do kuchennych.
Jedzenie jest tł uste i niesamowicie bez smaku.

Dotyka faktem, ż e za każ dym razem siedzą c przy stole każ dy urlopowicz otrzymuje po jednym kawał ku chleba. W przypadku naleś nikó w (4 sztuki na porcję ) polegają na 1 ł yż eczce skondensowanego mleka. Proś ba o dodatkowy kawał ek chleba lub dodatkową odrobinę skondensowanego mleka jest bezuż yteczna, nie dadzą tego. I tak jest z jedzeniem.
Pokoje są odrapane i brudne. Ł ó ż ka we wszystkich trzech naszych pokojach to pojedyncze ł ó ż ka z okropnymi materacami sprę ż ynowymi (każ dą wiosnę moż na poczuć pod ż ebrami). Nie spał em normalnie przez prawie jedną noc...Hydraulika jest cał a w kamieniu i osadach (dotyk jest obrzydliwy). Wi-Fi praktycznie nie dział a (radzę nie polegać na nim). W pokojach jest ogromna liczba komaró w - i z tym problemem administracja wysył a cię do sklepu (podobno kup coś od nich). Na zdję ciu drzwi wejś ciowe do każ dego pokoju. Moż esz sobie wyobrazić , ile komaró w w koń cu wł amuje się do pokoju.
Terytorium hotelu jest bardzo mał e, w sieci, z dwoma mał ymi basenami. W jednym z basenó w znajduje się duż a konewka, któ ra nigdy nie dział a (podobno oszczę dzają pienią dze). Basen dla dzieci ma 2.5 m ś rednicy i jest bardzo gł ę boki, przypominają cy wannę . Ką cik dla dzieci na ulicy jest malutki, ze starym, spalonym domem i huś tawką . Prawie wszystko jest zepsute. Wieczorem przybywają miliony komaró w i w zasadzie nie moż na wyjś ć na zewną trz.
CAŁ KOWITY.
Pensjonat "Arsenał " - to moje najgorsze wraż enie z Krymu. Na pewno w przyszł ym roku pojadę na Krym, ale już nigdy nie zatrzymam się na tym ś mietniku i innym nie radzę !
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał