Tak, normalny odpoczynek!

Pisemny: 21 sierpień 2014
Czas podróży: 1 — 7 lipiec 2014
Ocena hotelu:
7.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Odpoczywał w „Przyjaź ni” z ż oną i dzieckiem pod koniec lipca 2014 r. Co mogę powiedzieć...Każ dy patrzy z wł asnej dzwonnicy. Moja ż ona i có rka to uwielbiał y, ja też . Muszę od razu powiedzieć : reszta wcale nie jest dla imprezowiczó w. Innymi sł owy, wieczorem w pensjonacie nie ma absolutnie nic do roboty. Zadeklarowana kawiarnia na terenie nie dział a, w lobby jest tenis stoł owy - widział em graczy grają cych raz na prawie dwa tygodnie. Kort tenisowy na terenie nie jest uż ywany przez nikogo. Wszystko. Na terenie pensjonatu nie ma absolutnie nic innego do roboty. Ale spró buję wszystkiego po kolei. Wię c recepcjonistka. Bardzo grzeczne dziewczyny w recepcji, rejestracji i rozliczeniu - ok kwadrans. Numer. Zarezerwowaliś my go na począ tku czerwca, dwuosobowy z dostawką . miejsce dla dziecka. Pokó j mał y, od dwudziestu lat to czysto kosmetyczny remont, powierzchnia okoł o 12-14m2, są w nich 2 ł ó ż ka pojedyncze, dwie szafki nocne, stolik, rozkł adane krzesł o (jako dostawka dla dziecko), stolik pod telewizor, dwa krzesł a, lodó wka (to od mebli). Problematyczne jest rozdzielenie się razem, a ja z ż oną po kolei przechodziliś my obok ł ó ż ek, bo nie ró ż nimy się miniaturową karnacją : ) Szafa wbudowana w ś cianę przedpokoju (wł aś ciwie to nie szafa, ale wnę ka z dwoma pó ł ki z pł yty wió rowej i drzwi). Wszystkie meble, choć mocne, są BARDZO stare, frotte. Ł ó ż ka są pojedyncze (90 cm) i trzeszczą jak diabli. Ł azienka nie jest nowa, ale czysta, sprawna, prysznic jest peł ny, z tacą i drzwiami, a nie dziurą w podł odze i zasł oną . Z ciepł ą wodą jest problem: jest, ale zanim woda z kranu nagrzeje się choć trochę , trzeba ją spuś cić przez co najmniej trzydzieś ci minut, podczas gdy pł ynie raczej sł abym strumieniem (pł ynie normalnie z prysznic, z umywalki). Być moż e dlatego, ż e nasz pokó j znajdował się na pią tym pię trze. Pokó j miał klimatyzację (dział a poprawnie) i telewizor - 10 kanał ó w (First, Russia, NTV, STS, Karusel, Rossiya24, RBC i coś jeszcze, nie pamię tam). Codziennie sprzą tali pokó j, kiedy szliś my na plaż ę , ale sprzą tanie był o czysto symboliczne - wyjmij ś mieci i kilka razy przetrzyj mokrą szmatę po podł odze. Có ż , nie ś mieciliś my duż o. Gł ó wnym atutem pokoju jest balkon. Mimo to: BALKON. On jest wspaniał y! Kwadrató w ma siedem, nie mniej, na podł odze są kafelki, nad balkonem jest daszek, wię c czę ś ć balkonu zawsze jest w cieniu. Na balkonie kilka krzeseł i stó ł (chwiejny, drań ). Mieliś my pokó j z widokiem na morze, wię c osobiś cie prawie nigdy nie wychodził em z balkonu - wcześ niej otwierał się z niego zapierają cy dech w piersiach widok! Morze, gó ry, w dole widać park wodny i czę ś ć nasypu....Absolutnie wspaniał y widok! Dalej. Jest tylko jedna winda, na maksymalnie 300 kg ł adunku (zmieszczą się maksymalnie trzy osoby) - oczywiś cie prawie zawsze jest zaję ta. Po ś niadaniu i obiedzie trzeba dł ugo czekać . Sala jest czysta, jest Wi-Fi o prę dkoś ci 512 Kb/s, kilka fikusó w, kanapa i kilkanaś cie foteli w przedpokoju. W recepcji moż na kupić produkty Coca-Coli oraz kawę . Jadalnia też jest czysta, kelnerki w ł adnych, czystych mundurach, jedzenie podawane szybko (przyjechaliś my - a na stoł ach był o już coś , po minucie lub dwó ch przynieś li resztę ). O jedzeniu moż na powiedzieć jedno: jest go duż o, jest satysfakcjonują ce, ale nie oczekuj pikli. Cał e jedzenie jest proste, przypominają ce taką okropną sowiecką stoł ó wkę (kto wie, zrozumiał ), ale był o dobrze ugotowane, nie był o też zatruć i nieprzyjemnych zaburzeń ż oł ą dkowo-jelitowych. Na stole przy wejś ciu do jadalni zawsze są dwie lub trzy miski z ró ż nymi sał atkami, moż esz wzią ć tyle, ile chcesz (jak bufet, tak). Owoce był y codziennie - jabł ka, gruszki, brzoskwinie. Rano na ś niadanie dawano kilka dań i sał atkę (np. omlet i kotlet z kaszą gryczaną plus sał atka - ś niadanie bardzo obfite, tak! ), Wieczorem na kolację zawsze dawano pyszne wypieki . Jednym sł owem jedzenie był o nieco monotonne, ale obfite, satysfakcjonują ce i smaczne. Wię c moja có rka to siedmioletnia wybredna, ale z apetytem jadał a ś niadania, obiady i kolacje. Ogó lnie rzecz biorą c, nie mamy ż adnych skarg na odż ywianie i nigdy się nie pojawiliś my. Morze. Droga do niego jest jeszcze jedna ekstremalna. Doś ć powiedzieć , ż e w drodze na plaż ę moja ż ona i ja co minutę krzyczeliś my do naszych có rek: „Uważ aj! Uważ aj na swó j krok! ” To ten sam szlak. . . Ja osobiś cie liczył em stopnie trzy razy – nie jest ich 390, jak pisali tutaj, jest ich 273. Ł ą czna dł ugoś ć to 350 metró w, nie wszystkie te metry są wyposaż one w banalne balustrady. Tam, gdzie są , są zardzewiał e i chwiejne. Moż na zejś ć , jeś li bę dzie się ostroż nym, bez problemó w (osobiś cie mi drż ał y kolana w pierwszych dniach po zejś ciu), ale iś ć w gó rę , zwł aszcza w dzień , w 33-stopniowym upale....ż ona raz zrobił a tę sztuczkę i powiedział a, ż e ​ ​ jej zdrowie nie wystarczy po raz drugi. Ogó lnie widać , ż e te cholerne schody dał y mi 80% wszystkich negatywó w. Plaż a. Sama plaż a nie jest szeroka, są drewniane leż aki i kozł y (dla goś ci - bezpł atnie), leż aki (dla każ dego bez wyją tku 100 rubli / dzień ), markizy (nieszerokie, dokł adnie jeden rzą d kozł ó w) mieś ci się pod nimi). Wpuszczają tam absolutnie wszystkich, tylko goś ci "Przyjaź ni" za darmo, a resztę - za pienią dze. Plaż a jest kamienista i kamienista, a kamyki NIE są mał e, nadal moż na jakoś dostać się do wody, ale wydostanie się na zewną trz to problem dla każ dego, kto waż y wię cej niż waga dziesię cioletniego dziecka. Osobiś cie widział em, jak ludzie dosł ownie wypeł zali z wody. Morze jest bardzo ciepł e i czyste, jeś li nie ma podniecenia. Na plaż y jest duż o leż akó w, a bezpł atne drewniane ł ó ż ka na kozł ach - okoł o trzydziestu, trzydziestu pię ciu, nie wię cej, stoją pod markizami i wszyscy są zaję ci. Mieliś my szczę ś cie zł apać parę , wię c wychodzą c z plaż y zostawiliś my im nawet koc na noc, w przeciwnym razie nastę pnego dnia bę dziemy musieli leż eć pod palą cym sł oń cem (steward do stró ż ó w - i bę dą opiekuj się swoim kozł em). Bardzo blisko plaż y, na promenadzie znajdują się dosł ownie dziesią tki kawiarenek, w któ rych moż na zjeś ć i wypić coś zimnego. Podobał o mi się to, ż e baklawa i handlarze ryb nie mieli wstę pu na plaż ę , wię c ich ż ał obne okrzyki dochodził y z daleka i w ogó le nie przeszkadzał y. Plaż y pilnował o kilku chł opakó w, peł nili też rolę ratownikó w i zbieraczy ciasta na leż aki. Plaż a jest odgrodzona od są siednich plaż falochronami (ogó lnie cał e wybrzeż e jest pocię te na takie kawał ki przez te falochrony, każ dy kawał ek to osobna plaż a czyjegoś , kto był w Ał uszcie wie). Codziennie, dwa razy po poł udniu przed obiadem i dwa razy wieczorem przed obiadem, przyjeż dż ał autobus dla goś ci "Przyjaź ni" i zabierał ich do pensjonatu. Nigdy nie widział em tł umó w w autobusie, nikt nie stał w przejś ciu. Generalnie moż na opuś cić plaż ę minibusem lub trolejbusem, ale do przystanku jest tylko trochę daleko. Ogó lnie plaż a to nie tyle, ż e spę dziliś my dwa dni we wspaniał ym aquaparku (znajduje się nieopodal, dwieś cie metró w poniż ej pensjonatu), mimo ceny 800 rubli. za osobę dziennie. Zabawa. Jak powiedział em, nie ma ich w pensjonacie. . Ogó lnie rzecz biorą c, miejsce, w któ rym został zbudowany, znajduje się na tak duż ym wzgó rzu, z dala od miejsc zabawy i imprez. Najsmutniejsze nie jest to, ż e jest daleko od nasypu. Najsmutniejsze jest to, ż e ostatni minibus w kierunku pensjonatu z nasypu odjeż dż a o 20.30, a ostatni trolejbus jedzie w tamtą stronę o 22.15. Jeś li wię c, bę dą c goś ciem Druż by, usiadł eś gdzieś w kawiarni na nasypie masz dwa sposoby, aby wró cić do swojego pokoju: albo taksó wkarze-rozbó jnicy, któ rzy pobierają.200 rubli za 2 przystanki, albo wchodzić tymi samymi schodami, tylko na gó rę iw cał kowitej ciemnoś ci. Paradoks: przystanek trolejbusowy obok pensjonatu, dojazd na nasyp – 5 minut, jeden przystanek! Ale przejś cie tego przystanku jest absolutnie niemoż liwe. Dodatkowo w ką cie Profesora znajduje się pensjonat, jest to doś ć odległ a okolica Ał uszty. Gł ó wne rozrywki muszą być w Wielkiej Ał uszcie, do któ rej trzeba jechać drugim trolejbusem (jednak nie na dł ugo - okoł o dziesię ciu do dwunastu minut). Problemy są takie same: ostatni trolejbus w kierunku pensjonatu odjeż dż a o 22.10, wię c niewiele się odpoczniesz, bo inaczej dostaniesz taksó wkę . Wł aś ciwie w zacisznej lokalizacji pensjonatu, jego gł ó wny plus i gł ó wny minus. Plus - jest tam bardzo cicho, w nocy nie ma muzyki i pijanych krzykó w, absolutny spokó j, niesamowite widoki na morze. Ż adnych obcych, tylko goś cie (wię kszoś ć , nawiasem mó wią c, z dzieć mi). Minus - trudno się do niego dostać , jeś li np. wieczorem chcesz zjeś ć pizzę lub napić się wina, to dostanie się na nasyp i powró t to cał a operacja: wysią ś ć na przystanku, dostać się na nasyp, dojedź tam, gdzie chciał eś , kup, co chciał eś , wró ć na przystanek, poczekaj na minibusa lub trolejbus, jedź z powrotem....wszystko okoł o godziny. A to wszystko po cał ym dniu na morzu. Swoją drogą obok pensjonatu jest malutki sklepik, w któ rym moż na kupić piwo i trochę jedzenia, ale nie ma wyboru. Ogó lnie rzecz biorą c, raczej lubił em przyjaź ń niż nie, ale prawdopodobień stwo, ż e tam wró cę , szczerze mó wią c, jest niewielkie. Plusy: elegancki balkon ze wspaniał ym widokiem na morze, uprzejma i pomocna obsł uga, pyszne i satysfakcjonują ce jedzenie, czystoś ć w pokojach i ogó lnie w pensjonacie, pię kna, choć trochę zaniedbana okolica, ustronna lokalizacja. Minusy: piekielne zejś cie do morza, duż e kamyki na plaż y, sł abo wyposaż ona plaż a (w takie kamienie trzeba wyposaż yć trap! ), stare meble w pokoju, odległ a lokalizacja. Muszą też coś zrobić z gorą cą wodą . Mimo wszystko pragnę podzię kować personelowi pensjonatu za nasze wakacje.
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał