Zamożna egzotyka

Pisemny: 9 czerwiec 2008
Czas podróży: 10 — 17 czerwiec 2007
Ocena hotelu:
8.0
od 10
Oceny hoteli według kryteriów:
Chcę jak najkró cej napisać o Singapurze. Moim zdaniem wystarczy powiedzieć tylko jedno: jeś li kiedyś pojawi się przed tobą pytanie - doką d się udać ? - Przyjedź do Singapuru! Taka wycieczka jest odpowiednia dla wszystkich - i zagorzał ych zwolennikó w dostatniej i wygodnej Europy (ponieważ w Singapurze panuje dobrobyt i dobre samopoczucie, a standardy bezpieczeń stwa są wyż sze niż europejskie); i tym, któ rzy szukają egzotyki – zostanie zaprezentowana w najł atwiejszej do przyswojenia formie, ale to nie przestanie zadziwiać wyobraź ni; i mił oś nicy plaż - elegancki kurort Sentosa to przedmieś cie Singapuru, ponadto stan ten jest wł aś cicielem kurortu na wyspie Bintan; Kupują cy też nie bę dą zawiedzeni – reprezentowane są wszystkie europejskie marki. Jedynym, ale niestety istotnym powodem odmowy wizyty w Singapurze jest brak pienię dzy. Nie chodzi mi o pienią dze na sam wyjazd – w zasadzie nie jest droż szy niż standardowe wakacje w Europie. Singapur to po prostu bardzo drogie miasto. Bardzo wysokie ceny w restauracjach i sklepach. Kolacja kosztuje co najmniej 20 euro, ś niadanie - 10. Zwykł e buty nie są tań sze niż.200 euro i tak dalej. Ale tak naprawdę należ y to zaniedbać , aby poznać pię kny Singapur! Wysokie ceny są wyjaś nione po prostu: tutaj każ dy zarabia dobre pienią dze. Ceny są stał e, nie ma handlu (moż e poza Chinatown i mał ymi Indiami, w przeciwień stwie do reszty Singapuru, nie ma sklepó w, ale sklepy). Napiwki nie są dozwolone, oferta - nie wezmą - fantastycznie! Podam kolejny przykł ad lokalnego dobrobytu. W hotelu zapytał em, czy wstawiliby do naszego pokoju darmową wodę , jak to jest w zwyczaju w azjatyckich kurortach. Sł uga odpowiedział - wodę trzeba nabrać z kranu, stamtą d wodę w tym dzbanku. A na wypadek, gdybyś my nie zrozumieli, z radoś cią zademonstrował zestaw wody. Jestem osobą ł atwowierną – mó wią , ż e jest to moż liwe, wię c jest to moż liwe. Czyli woda z kranu miał a smak prawdziwej wody pitnej, bez charakterystycznego gorzkiego smaku, czyli jak z butelki. Czę sto wspomina się o mandatach za rzucenie niedopał ka i wyplucie gumy do ż ucia. Oczywiś cie nakł adane są grzywny, ale niebezpieczeń stwo jest mocno przesadzone! W mieś cie w ogó le jest niewielu policjantó w i oczywiś cie nie ś ledzą , gdzie rzucił eś niedopał ek! Moż esz palić tylko na zewną trz - np. jeś li restauracja ma otwarty taras, moż esz palić na nim, ale nie moż esz palić pod dachem i tak wszę dzie. Na ulicy, na otwartych przystankach - proszę . Oczywiś cie w domu. Swoją drogą , na chodniku nie, nie i zobaczył em osł awiony niedopał ek. To sł owo o nierealnej czystoś ci na ulicach (cał kiem realnej czystoś ci! ) oraz o tym, ż e ludzie są wszę dzie tacy sami, tylko w Singapurze nie psuje ich problem mieszkaniowy i inne rzeczy, któ re mają na nas zł y wpł yw.
Chcę opisywać ró ż ne drobiazgi, ale samo miasto trzeba zobaczyć . Jest bardzo czysto - ż adnych ś mieci, ani jednej wypeł nionej urny (po Bali szczegó lnie rozgrzał a duszę ), ani jednego pijaka, ani jednego ł achmana. Ani jednego, nie daj Boż e, ż ebrak. Nie oznacza to, ż e wszyscy Singapurczycy wyglą dają w jakiś sposó b bardzo luksusowo. Wyglą dają na szczę ś liwych ludzi pracy. Wię kszoś ć mę ż czyzn wyglą da jak pracownicy biurowi, a kobiety ubierają się tak, jak im się podoba. To znaczy, jeś li chcesz - w muzuł mań skiej chuś cie (ale nie w czerni, dzię ki Bogu), ale jeś li chcesz - w minispó dniczce. Wiele indyjskich kobiet w strojach ludowych - bardzo pię knych, jak w filmach. Mł odych studentó w jest bardzo duż o - moż na ich zobaczyć w folderach i teczkach. Ubrane są zgodnie z modą mł odzież ową . Metro przypomina nasze godziny szczytu. Tylko, ż e w przeciwień stwie do naszego metro ś wieci czystoś cią i oczywiś cie nie ma w nim wł ó czę gó w. Mó wią c o mł odych ludziach, widział em w Singapurze wielu ucznió w w ró ż nym wieku. Nauczyciele zabierają klasy junioró w na lekcje do zoo, do ogrodu botanicznego. Dzieciaki są takie urocze – mał e, w jasnych sukienkach, z wielokolorowymi tornistrami i albumami – szkicują lub zapisują to, co widzą , na przykł ad w pawilonie orchidei lub w parku motyli. Jak chciał em się z nimi uczyć ! Kolejny fajny szczegó ł - jedyne co jest tanie w Singapurze to taksó wka. Na przykł ad droga z lotniska kosztuje 10 USD. Taksó wek jest sporo, ale warto je zatrzymać na parkingu - jest też sporo parkingó w i ł atwo znaleź ć najbliż szy, wystarczy zapytać przechodnia - taksó wkę i tyle.
W Singapurze wszystkie budynki są pię kne – stare, kolonialne i nowoczesne. Stare domy odrestaurowane, ł adne jak na zdję ciach. Z nowych wiele ma oryginalną architekturę , ale oczywiś cie jest wystarczają co duż o zwykł ych drapaczy chmur. Innymi sł owy, pię kno jest wszę dzie, gdzie spojrzysz. Co wywoł ał o najwię ksze podekscytowanie? Ogró d zoologiczny i botaniczny. Muszę powiedzieć , ż e nie zdą ż yliś my zobaczyć wielu bardzo ciekawych miejsc. Jeś li pó jdziesz, poszukaj w Internecie i uł ó ż plan. Idź za nim, a wszystko bę dzie dobrze. Zajmuje to tylko co najmniej tydzień . W niektó rych biurach podró ż y (tych, któ re dodają Singapur do wyjazdu na Bali – dwa dni bez wizy) mó wią – co moż na tam robić dł uż ej niż dwa dni? Bę dą c w Singapurze (wzię liś my wizę i zostaliś my pię ć dni, ale to oczywiś cie za mał o), odpowiadam - nie wiesz, wię c milcz! Wracają c do zabytkó w – zoo zachwyca brakiem klatek – jest to bardzo pię kny park z dzikimi zwierzę tami na ogrodzonych terenach. Biał e tygrysy, biał e nosoroż ce, jelenie myszy (wielkoś ci kota), niesamowite gatunki mał p, niektó re nawet swobodnie poruszają się po terenie. Moż esz rozmawiać z pó ł oswojonymi lemurami. A jednak, szczegó lnie na upał y, są pawilony zimna! Mał e pawilony o niskiej temperaturze. Ponieważ byliś my w gorą cym sezonie, bardzo się przydał y. Ogró d Botaniczny jest pię kny jak sen. Nie potrafię opisać . Zał ą czam kilka zdję ć , ale lepiej zobaczyć na wł asne oczy i zachować w pamię ci.

Na koniec musimy jeszcze powiedzieć o hotelu. Nazywa się pó ł wysep Excelsior (Pininsula Exelsior), 4*. Bardzo przyzwoity. Nie luksusowy, ale moim zdaniem cał kiem przyzwoity, przy ograniczonym budż ecie. Bardzo czysto, ł adne wnę trza, tragarze w liberiach, dobra kuchnia (ale ś niadanie nie jest wliczone w cenę pokoju), dwa baseny, komfortowe pokoje standardowe. Baseny znajdują się na duż ych tarasach na poziomie sió dmego pię tra, zgodnie z oczekiwaniami z leż akami i barem. Cieszą c się pł ywaniem, moż na podziwiać miasto po drodze. Klasa! Dlaczego podziwiać ? Bo w Singapurze nie ma brzydkich widokó w! Zatrzymajmy się na tej optymistycznej nucie. Zobacz zdję cia i zapraszamy do Singapuru!
Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał