Dzisiaj wszystko zaczę ł o się od niezbyt dobrego poranka, któ ry nastą pił po bardzo dobrym wieczorze. Szybko zjedliś my ś niadanie, szybko się uszykowaliś my, pró bowaliś my spać w autobusie.
Po dwó ch butelkach sake dzisiejszego wieczoru nie tylko moja pamię ć nie został a przyć miona, ale nawet wyostrzona i rozszerzona. Tak wię c drugi dzień w Japonii (patrz poprzednia recenzja), wcią ż Kioto, ale znacznie wię cej wraż eń!
Wylatuję z Kijowa, zaspy ś nież ne (patrz zdję cie). W Osace jest ś nieg, ale ziemia jest sucha. Okazuje się , ż e ś nieg w Japonii jest rzadkoś cią .