Tego lata moja żona i ja postanowiliśmy pojechać na wakacje do Bułgarii. Ponieważ chcieli zamieszkać nie w dużym hotelu, a w małym prywatnym hotelu w Starym Nesebyrze, pomoc biura podróży była wymagana tylko w uzyskaniu wizy i zakupie biletów (zdecydowali się pojechać autobusem - współmałżonek nie toleruje samolotów , a pociągiem trzeba było dojechać do miejsca przeznaczenia z 3 przeszczepów).