nie jesteśmy lokalni

31 Październik 2010 Czas podróży: z 14 Październik 2010 na 22 Październik 2010
Reputacja: +9.5
Dodaj jako przyjaciela
Napisać list

chcieli jechać do Paryż a i pragi w koralowym biurze podró ż y w murmań sku na knipowiczu zaproponowali taką wycieczkę . To prawda, ż e ​ ​ lot powrotny z Moskwy do Murmań ska z przerwą dnia (choć loty na lotnisku na tablicy wynikó w był y rano po poł udniu wieczorem) pracownica agencji wzię ł a dokumenty do wiz i powiedział a, ż e ​ ​ poinformuje nas o postę p w sprawie. cisza przez 2 tygodnie. . . dzwonimy do niej, nie ma wiadomoś ci, to też dobrze, to znaczy, ż e nie odmó wili wizy. . . Został y nam dwa dni na telefon. . Ona chyba wszystko jest w porzą dku, gdyby odmó wili wizy, to by zawiadomili....Czy to normalne? Czy mam dzwonić i martwić się , gdy wycieczka jest już kupiona na moje rę ce? Jednocześ nie przy zakupie wycieczki nie wytł umaczyli nam, ż e w KRAJACH EUROPEJSKICH NIE PRZYJEŻ DŻ AJĄ DO HOTELI WYBIERZ WYCIECZKI, ALE MUSIMY DOJECHAĆ W MIEJSCE SPOTKANIA WSZYSTKICH! i po raz pierwszy polecieliś my do Europy na odpoczynek. . . po przyjeź dzie powiedziano nam, ż e spotka się z nami agent z napisem „VIZIT SKOUP”, ale był tylko chł opiec z kawał kiem pudeł ka z moim nazwiskiem wpisanym po angielsku, chociaż kupony został y kupione i wydane mojemu towarzyszowi z inne nazwisko..... my-co i jak (jest rosyjskoję zycznym Ł otyszem) wł aś nie zadzwonił do mnie pię tnaś cie minut temu i powiedział o tobie....Dobra, chodź my. wieczó r. . znalazł hotel nie tylko, ale pomó gł w „recepcji” - (są.3 gwiazdki), aby się osiedlić . . kiedy odbierzemy wycieczki? on-nie wiem, odjechał em z tematu. . . rano o 8:00 siedzimy w holu czekają c na autobus na wycieczkę po Turcji w Egipcie. . . o 10:00 dzwonimy pod numery w Murmań sku-Tiszinie. . . w gazetach znaleź li numer z recepcji, zadzwonili do nas z telefonu, my-co, gdzie oni są i ty sam jesteś winien-dlaczego nie trafił eś do punktu zbió rki? co x. . . Po jakiej ulicy jeź dził em codziennie po Paryż u? . . ton się zmienił , wyjaś niony przez recepcję , pokazali na mapie. . . Okazał o się , ż e do przejechania przez Paryż zaję ł o „tylko” pó ł godziny. . . przyjechał a tam rosyjska agencja, ale to prawda, ż e ​ ​ grzecznie nas ż uli, co gdzie z kim i jak. . . poprawione. . . prawda o spotkaniu na lotnisku nie czekał a na wyjaś nienia. . . oto doś wiadczenie. . .

Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Aby dodać lub usunąć zdjęcia w relacji, przejdź do album z tą historią
Podobne historie
Uwagi (0) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
awatara