Pierwszy dzień w Paryżu
Nocą na autostradzie mię dzy Berlinem a Paryż em był o kilka kró tkich przystankó w sanitarnych - w godzinach 1-45 i 4-00 okresowo padał o. A 115 km od Paryż a od 7-30 do 8-40 był dł ugi poranny postó j (w "strefie odpoczynku przy autostradzie Assevillers"), aby posprzą tać i zjeś ć ś niadanie - wczoraj zjadł em berliń skiego burgera i wypił em herbatę autobusową . W zasadzie zdał em sobie sprawę , ż e dla mnie jazda nocnym autobusem wcale nie jest straszna. Moje siedzenie w autobusie moż na był o wysuną ć do przejś cia i przechylić jak w samolocie. Miał am dwie nadmuchiwane poduszki: jedną mał ą prostoką tną (pod plecami), a drugą w kształ cie podkowy - na karku. Spał em wystarczają co.
Po wyjś ciu z przystanku jak zwykle rozdano nam mapy i odbył a się kró tka odprawa, a nastę pnie uruchomiono film dokumentalny o Paryż u.
Do Paryż a wjechaliś my z pó ł nocy okoł o 10-00, wcześ niej przejeż dż aliś my pod pasami startowymi lotniska. Sh. d. Goll.
O 10-20 dotarliś my do dzielnicy Montmartre na Boulevard Rochechouart. Pogoda w Paryż u był a sł oneczna i doś ć ciepł a.
Wycieczkę zaplanowano na godzinę.11:00. Odkryliś my bezpł atną toaletę z kioskiem na ś wież ym powietrzu,
popatrzyliś my na pamią tki, dotarliś my do podnó ż a stoku, na któ rym znajduje się Bazylika Sacré -Coeur,
wspię liś my się trochę wyż ej, zrobiliś my zdję cia, a nawet udał o nam się przejechać na karuzeli! 
O godzinie 11-00 rozpoczę ł a się nasza grupowa wspinaczka do Bazyliki, zakoń czona wizytą w niej (niestety fotografowanie i krę cenie filmó w w ś rodku jest zabronione). Bazylika oferuje wspaniał y widok na Paryż .
h2>
Nastę pnie wybraliś my się na wycieczkę po Montmartrze.
Pominę liś my z dna zbiornika i wspią ł się na ulicę . Mont Cenis na mał ym placu. Potem ruszyliś my wzdł uż ulicy. Norwen, za Place Tertre.
Przewodnik cał y czas opowiadał o artystach, o Kozakach, o "bistro" i "toalecie".
Dotarliś my prawie do koń ca Norven Street, poniż ej na placu zobaczyliś my „Czł owieka przechodzą cego przez mur". Skrę ciliś my w lewo i mijają c stary mł yn Rade, dotarliś my do domu Dalidy, znajdują cego się w zakrę t Orsham Street.
Poszliś my tą samą ulicą do Place Emile Goudeau. Nastę pnie pojechaliś my dalej Rue des 3 Freres, mijają c dom Amelie.
Na koniec wycieczki poszliś my zobaczyć kabaret Moulin Rouge. 
O 12-35 wsiedliś my do autobusu i udaliś my się do sklepu z perfumami i kosmetykami, niedaleko Luwru. Potem mieli zabrać chę tnych do jadalni „Samoobsł uga” na ulicy. Rivoli 206, a potem planem był Luwr. Zamiast tego zaplanował em indywidualną pieszą wycieczkę po Luwrze i po przybyciu do sklepu rozdzielił em się z grupą o 12-50.
Najpierw spojrzał em na Opé rę Garnier,
nastę pnie skrę cił w ul. Pe i dotarł em do kolumny Vendome, któ ra znajduje się na Place Vendome. Na ul. Capucine dotarł do Boulevard de la Madeleine, a wzdł uż niego do koś cioł a Madeleine.
W dó ł ul. Piano, obok sł ynnej kawiarni Maxim's udaliś my się na Place de la Concorde z fontannami i obeliskiem w Luksorze.
Z plac Wszedł em do Parku Tuileries, gdzie w oś mioką tnym stawie pł ywał y szare kaczki, a jakiś Rosjanin karmił już dobrze nakarmione przed nim ryby buł ką .
Zaparkuj mnie wydawał o się rustykalne, pod stopami nieprzyjemnie zakurzonych, drobnych ekranizacji. Przechodzą c obok okrą gł ego stawu z fontanną , w któ rym pł ywał y nieznane mi ptaki, obok Ł uku Karuzeli, dotarł em do szklanej piramidy Luwru. 
O 14:10 poszedł em do samoobsł ugowej jadalni (o 14:15 zebrali się tu ci, któ rzy chodzą do Luwru), spytał em o zdanie tych, któ rzy jedli - wielu się to nie podobał o.
A potem pojechał em ze wszystkimi do Luwru, wszyscy poszli do muzeum, a ja poszedł em do food courtu na lunch. Idą c wzdł uż lady, nie wybrał em niczego dla siebie i ustawił em się w kolejce do zwykł ego McDonalda. 
Po przeką sce spacerował em jeszcze trochę po Luwrze, a potem wyszedł em na ulicę . Rivoli, za Comé die Francaise i ł adnym wejś ciem do metra,
poszedł em do Palais Royal, spacerował em trochę po parku,
spacerował em po dziedziń cu z pasiastymi kolumnami o ró ż nej wysokoś ci
i wyszedł em na plac. Na placu jakiś biedny artysta rysował na asfalcie ogromny obraz kredkami, ="wysokoś ć : 600px; szerokoś ć : 800px" /> stał y rowerowe taksó wki,
i czterech gliniarzy na wrotkach. 
Wtedy postanowił em zobaczyć , co kryje się za Luwrem.
Przechodzą c obok protestanckiego koś cioł a oratorium w Luwrze, wyszedł em, aby spojrzeć na koś ció ł Saint-Germain-l'Auxerrois,
a potem poszedł em na kwadratowy dziedziniec Luwru.
Grupa miał a 2 godziny na inspekcję Luwru, na 16-30 zaplanowano spotkanie w pobliż u McDonald's. Miał em kolejne 20 minut na spokojny spacer wzdł uż licznych sklepó w z pamią tkami.
Wskoczywszy do autobusu, poszliś my zameldować się w hotelu IBIS Paris Porte d’Orleans 3*, na poł udniu Paryż a, w Montrouge. W 17-45 osiedlili się .
Pokó j był mał y, ciasny, był telewizor i suszarka do wł osó w, okno wychodził o na cichy dziedziniec. Drzwi do ł azienki się zacię ł y i trochę skrzypiał y (skrzypiał y też od są siadó w). W ł azience powietrze był o wtł aczane przez wentylację , a na ruszcie znajdował się zaschnię ty tampon aromatyzują cy. Ale był o darmowe Wi-Fi, wystarczył o przejś ć przez przeglą darkę , aby się zarejestrować .
Na 18-45 wyznaczony wyjazd na wież ę Montparnasse. Zebraliś my się w holu i poszliś my pieszo do stacji Porte d'Orleans - ostatnia czwarta fioletowa linia.
Na dworcu przewodnik pokazał nam, jak korzystać z automató w biletowych, nastę pnie przejechaliś my 6 kró tkich przystankó w io 19-30 wysiedliś my na stacji Montparnasse Bienvenue.
Prowadnica podś wietlona mieliś my godzinę na obiad i zaproponowaliś my, ż e spotkamy się o 20-30 przy wejś ciu do wież owca, aby zobaczyć migoczą cą wież ę Eiffla o 21-00. Poszliś my trochę w poszukiwaniu jedzenia, a potem spodobał a nam się kawiarnia Montparnasse, gdzie był wolny stolik i rosyjskie menu. Na kampanię dla 6 osó b zdecydowaliś my się zamó wić.6 odmian mał ż y 7E i dwie butelki wina. Po wypiciu wina w oczekiwaniu na mał ż e zdaliś my sobie sprawę , ż e lepiej odł oż yć wizytę na Montparnasse o godzinę pó ź niej i o 20-30 pobiegł em na miejsce zbió rki po bilety.
Kiedy przynieś li nam rondel z mał ż ami, począ tkowo myś leliś my, ż e wszystkie 6 opcji są zł oż one w jedną . Ale potem przynieś li drugi rondel, trzeci,...szó sty...W zasadzie gł ó wną obję toś ć rondla zajmował y oczywiś cie muszle.
I zaczę liś my je otwierać i wycią gać mał ą zawartoś ć widelcem. Wydaliś my 111E na sześ ć osó b, dodatkowo zostawiliś my trochę drobiazgó w na herbatę .
O 21-40 weszliś my do wież owca, w 30 sekund weszliś my na 43 pię tro, w tym czasie na ekranie pojawił y się napisy „X1”, „X2”, „X3”, uszy był y zatkane, a w pozostał ych 12 sekund - do 56 pię tra. Po sprawdzeniu biletó w zaproponowali zrobienie profesjonalnego zdję cia na szarym tle, by pó ź niej mó c zamiast tego zamontować ramkę z widokiem na Paryż . Odmó wiliś my i weszliś my po schodach na duż y, wył oż ony drewnem taras widokowy. Był o już ciemno, w dole ś wiecił y ulice miasta, ale przede wszystkim oczywiś cie zainteresował a nas Wież a Eiffla. Najpierw robiliś my zdję cia przez szybę , a potem znaleź liś my i zaję liś my miejsce z otworem i widokiem na wież ę . Począ tkowo reflektor po prostu obracał się na wież y, a nastę pnie o 22-00 pię knie bł yszczał . 
Oczywiś cie w ciemnoś ci wiele obiektó w nie był o widocznych, ale wiele zabytkó w został o podś wietlonych. Spę dziliś my trochę czasu szukają c czegoś znajomego io 22-15 zeszliś my na dó ł . W windzie najpierw jechaliś my przez 12 sekund z 56. na 43. pię tro, a nastę pnie zjechaliś my do 0 w 30 sekund, wtedy na ekranie pojawił y się napisy „X3”, „X2”, „X1”. O 22-30 pojechaliś my metrem do hotelu, potem szliś my pieszo io 23-00 dotarliś my do hotelu.
посмотрели сувениры, дошли до подножия склона, на котором находится Базилика Сакре-Кёр,
поднялись чуть выше, сфотографировались и даже успели прокатиться на карусели! 
Мы обошли снизу Резервуар и поднялись по ул. Мон Сени на небольшую площадь. Затем двинулись по ул. Норвен, мимо площади Тертр.
Все это время экскурсовод рассказывал про художников, про казаков, про «бистро» и «сортир».
Дойдя почти до конца улицы Норвен, внизу в скверике увидели «Человека, проходящего сквозь стену». Свернули налево, и, пройдя мимо старинной мельницы Радэ, подошли к дому Далиды, находящийся в изгибе ул. Оршам.
По этой же улице мы спустились вниз, на площадь Эмиля Гудо. Дальше мы продолжили спуск по Rue des 3 Freres, прошли мимо дома Амели.
В конце экскурсии прошлись посмотреть на кабаре «Мулен Руж». 
стояли велотакси,
Dotarliś my prawie do koń ca Norven Street, poniż ej na placu zobaczyliś my „Czł owieka przechodzą cego przez mur". Skrę ciliś my w lewo i mijają c stary mł yn Rade, dotarliś my do domu Dalidy, znajdują cego się w zakrę t Orsham Street.
Poszliś my tą samą ulicą do Place Emile Goudeau. Nastę pnie pojechaliś my dalej Rue des 3 Freres, mijają c dom Amelie.
Na koniec wycieczki poszliś my zobaczyć kabaret Moulin Rouge. 