Recenzja biura podróży (Moskwa)

Co oni na ogół robią?

Autor:
Data zakupu usługi: 14 wrzesień 2010
Pisemny: 05 listopad 2010
3.0
Biuro podróży: (Moskwa)
Typ usługi: пакетный тур, отель, авиаперелёт

Nie rozumieliśmy, dlaczego dokładnie istnieje przewodnik po hotelach. Czy to tylko narzucanie swoich usług w formie wycieczek? Przewodnicy hotelowi nie bronią interesów swoich klientów, którzy kupili vouchery do hotelu od Pegas Touristik. wczasowicze sami muszą chodzić i uporczywie domagać się poszanowania ich praw, wtedy w willi nie ma wody, potem pokój nie był sprzątany przez trzy dni, a nawet nie zapewnili w ogóle dodatkowego łóżka dla życzliwych. to wszystko, czego potrzebujesz, aby chodzić i sprzeczać się z administracją hotelu. A wszystko to na tle tego, że często to Rosjanom nie udaje się latać czarterami. Podobno interesy linii lotniczych innych krajów są lobbowane na szczeblu rządowym. Rosjanie są przywożeni do hotelu po północy w płatny, stracony dzień, na początku następnego i wyrzucani z pokoju w momencie wymeldowania, chociaż samolot może być w nocy i wcześnie rano dopiero następnego dnia.

W ten sposób turysta Pegasus rozgrzewa ręce na okrągłą sumę pieniędzy, kradnąc kilka dni od nabywców biletów. Nasz przykład: przywieźli nas o północy, a ostatniego dnia musieliśmy przedłużyć numer, ponieważ lot był o piątej wieczorem.

Z tymi „przedstawicielami” Peg Tourist w hotelu usłyszeli takie bzdury, że mówią, że zapłaciłeś za wycieczki w Pegas Tourist LLC z adresem moskiewskim, a my nie mamy z nimi nic wspólnego (!) Powstaje logiczne pytanie, i kim jesteś wtedy?!! Jeżeli istniała umowa cesji (cesji), to znaczy jedna firma Pegas Touristik sprzedała nam bilety, a inna firma świadczy usługi, ponieważ my jako kupujący musimy zostać powiadomieni o cesji prawa do świadczenia tych usług. W takim przypadku umowa powinna być trójstronna, w przeciwnym razie turyści zawsze okazują się ekstremalni - wpłacali pieniądze nie wiadomo gdzie i nikt nie wie, kto „świadczy” usługi. Z tymi przewodnikami po hotelach górskich często nie nawiązuje się nawet relacji z hotelem.

Byliśmy przekonani, że przy dużym touroperatorze nie ma irytujących nakładek – teraz nie wierzymy, że TO DZIEJE!

Uderzyło mnie zdanie przewodnika hotelowego, gdy ludzie przyszli poskarżyć się na brak pieniędzy w sejfie. Dsekat, dzień wcześniej był ten sam przypadek i hotel zwrócił pieniądze. Ale przepraszam, ale do diabła ukradli je z sejfu?!!! To tak jak w tym dowcipie "łyżeczki wróciły, ale osad pozostał!"