Podróżowanie po Wenecji

27 Czerwiec 2017 Czas podróży: z 07 Czerwiec 2017 na 10 Czerwiec 2017
Reputacja: +6554.5
Dodaj jako przyjaciela
Napisać list

Wenecja 2017

Tutaj zaczyna się historia

Z sukcesem zakoń czyliś my naszą gó rską trasę przez pó ł nocne Wł ochy. Teraz nasza droga wiodł a do samego serca kraju - sł onecznej Wenecji. Nasz przeszczep miał miejsce w mał ym miasteczku Rovereto.

Rovereto


Tutaj mieliś my kilka godzin, najpierw trzeba był o coś przeką sić . A po drugie, poł ó ż się na odpoczynek gdzieś w parku. Nie ma tu wielu atrakcji. Po wybraniu dla siebie smaczniejszej restauracji zamó wiliś my danie z najbardziej apetycznych wł oskich sł ó w. Przynieś li mi coś bardzo niezrozumiał ego, a Dasha dostał a nawet zupę , któ rą chciał a zamó wić . Nawiasem mó wią c, podobał o nam się też samo miasto. Wydaje się , ż e nie jest już turystyczny, ale nie mniej przytulny. Kiedy odpoczywaliś my w parku, chł opcy podbiegli do nas i rozmawiali z nami po wł osku. Kiedy powiedzieliś my, ż e mó wimy tylko po angielsku, jeden z nich się zniechę cił , a drugi z dumą zapytał „Któ ra godzina? ”. Chł opiec był dumny, ż e nie na pró ż no nauczył się angielskiego. Do Wenecji mieliś my bilet na dwa pocią gi z siedmiominutową przesiadką . Ale tutejsze pocią gi kursują ś ciś le wedł ug rozkł adu i najprawdopodobniej czekają na siebie. Jeś li spó ź nisz się na pocią g, masz jeszcze 4 godziny na zł apanie kolejnego tego samego rodzaju. Pasaż eró w nie był o wcale - cał y wagon należ ał do nas osobiś cie. Drugim pocią giem był tradycyjny pię trowy. Oczywiś cie zaję liś my wyż sze miejsce)

Mestre

Mestre to kontynentalna czę ś ć Wenecji. To duż e miasto, z któ rego jest duż o transportu przez most bezpoś rednio na wyspę . Nasz hotel znajdował się jedną przecznicę od dworca kolejowego. Hotel został wybrany w Mestre ze wzglę du na wyją tkowo wysokie ceny mieszkań w samej Wenecji w okresie letnim. Podró ż pocią giem do Wenecji trwa 12 minut, bilet kosztuje 1.25 euro. Ale cał kowita droga z Mestre do centralnego placu wyspy to okoł o godziny w jedną stronę .

Był a już noc, kiedy nasz pocią g przyjechał do Mestre. Okazał o się , ż e nasz hotel znajduje się w czarnej dzielnicy. Liczba czarnych facetó w przeszł a przez dach. Był a oczywiś cie jedna dziewczyna o jasnej karnacji, ale był a zaję ta wył apywaniem klientó w po drodze. Wszystko był oby dobrze, ale ci faceci też czegoś od nas chcą . Po prostu szliś my w milczeniu z kamiennymi twarzami. Był o też zadanie zdobycia wody z pompy w ciemnym parku. Sytuacja był a trochę napię ta. Wedł ug recenzji rezerwacji w hotelu mamy arabskiego kierownika. Niewiele był o radosnych czynnikó w. Ale jak tylko dotarliś my do hotelu, na przyję ciu powitał nas bardzo pozytywny facet z szerokim uś miechem.

Nasz hotel był duż ym apartamentem, w któ rym pokoje był y wynajmowane osobno. Ale to nie wyglą dał o na mieszkanie. Był o to najprawdopodobniej muzeum sztuki ś redniowiecznej lub bardzo stary zamek. Wszystko był o bardzo pomysł owe.

Na fototapecie z począ tku XX wieku w formie czarno-biał ego obrazu z wyś cigami konnymi. Na ś rodku wielkiej sali kominek, na pó ł kach tomy enigmatycznych ksią ż ek.


W ł azience na ś cianach wiszą mozaikowe zasł ony, wszę dzie wiszą portrety i duż e czarno-biał e fotografie. Na korytarzu wisiał portret bardzo, bardzo zadowolonego mę ż czyzny. W oknach w pokoju moż na był o zamkną ć metalowe ż aluzje. Teraz poczuł em absolutny komfort i bezpieczeń stwo. Nad naszym ł ó ż kiem wisiał drogi ż yrandol ze szkł a Murano. A wł aś ciciel jest naprawdę fajny. Aby dopeł nić obraz, w hotelu zabrakł o ż yrandola ze ś wiecami.

Rano w okolicy nie był o ani ś ladu czarnej ć wiartki. Wszystko jest cywilizowane, jeż dż ą zwykli ludzie i turyś ci. Teraz jesteś my gotowi do wyjazdu do Wenecji.

Automat biletowy był bardzo towarzyski. Wydawał o się , ż e jest gotó w porozmawiać na absolutnie każ dy temat, ale nie na temat sprzedaż y biletó w. Nawet gdy proces kupowania biletó w już trwał , maszyna nieustannie pró bował a się wyprowadzić i zmienić temat. W przypadku, gdyby maszyna miał a problemy z internetem, to cał a nasza serdeczna rozmowa nie miał a ż adnego sensu. Ale pocią gi kursują co 15-20 minut. Pierwsze kroki stawiamy wię c w Wenecji.

Wenecja

Na począ tku Wenecja wydaje się bardzo zatł oczona i niegoś cinna, ale gdy tylko zaczniesz wchodzić gł ę biej, wszystko zmienia się dramatycznie na lepsze. Ale niestety szybko się trzyma. Ulice, mosty i kanał y. Są wszę dzie. Nie da się tu przeż yć bez dobrego GPS. Jeś li bateria się wyczerpie, bę dziesz musiał wę drować w nieskoń czonoś ć wś ró d ponad 400 mostó w, 150 kanał ó w i 118 wysp. Zapamię tywanie dró g przez ulice jest kompletnie nierealne. Ale na szczę ś cie na centralnym placu i na dworcu zawsze znajdują się znaki ratują ce ż ycie. To jak dwie strony kompasu. Wś ró d tysię cy dziedziń có w kryją się liczne pię knoś ci Wenecji. Tak wię c, wchodzą c do domu oranż erii, znaleź liś my schematyczną rzeź bę mę ż czyzny, zamiast któ rego obserwował o nas wielkie niebieskie oko.

Oko był o elektroniczne i cią gle robił o ró ż ne sztuczki) Na tym samym dziedziń cu sł ychać był o ś piew operowy z balkonu. Na jednym z podwó rek na paskach wisiał a metalowa skarpeta. Ogó lnie dziedziń ce Wenecji są zł ote. Przed każ dym wyjazdem na mapie zaznaczamy gwiazdkami miejsca, któ re odwiedzimy.

Pod wzglę dem liczby gwiazdek przypadają cych na miasto Wenecja jest naszym absolutnym liderem. Jeś li nie sprawdzisz mapy, w wię kszoś ci przypadkó w trafisz w ś lepy zauł ek. To są kroki do wody.


Powró t do hotelu w nocy jest doś ć niebezpieczny. W jednym z tych zauł kó w znaleź liś my hotel z ogromnym ż yrandolem i zapalonymi ś wiecami. To są kandelabry, z któ rymi chciał em chodzić wczoraj wieczorem w naszym hotelu. Chę ć trzymania ż yrandola ogarnę ł a mnie tak bardzo, ż e nawet poszedł em do hotelu, wzią ł em nieznoś ny ż yrandol i przeszedł em z nim kilka metró w. Z jedzeniem w Wenecji wszystko jest doś ć proste. Zawsze moż na znaleź ć fast foody sprzedają ce pizzę shmat za 2.5-4 euro.

W restauracjach sprawa jest trochę bardziej skomplikowana, prawie wszę dzie doliczają.2 euro od osoby za obsł ugę do zamó wienia. We Wł oszech kontynentalnych ró wnież dodali, ale wydaje się , ż e jest mniejszy. W cał ej Wenecji aktywnie korzysta się z przejaż dż ek gondolami.

Ale cena 80 euro trochę się zatrzymuje. Ludzie jednoczą się w grupy, a najostrzejsi przez cał y spacer patrzą w telefony. Jeź dziliś my duż o taniej. Traghetto to usł uga za 2 €, w któ rej stopisz się na gondoli przez Canal Grande. Nawiasem mó wią c, naprawdę nam się podobał o. Na centralnym placu Piazza San Marco znajdują się dwa bardzo pię kne miejsca. Pierwsza to pierwsza kawiarnia Florian w Wenecji.

Trudno przeoczyć kawiarnię . Orkiestra grają ca po prostu magiczną muzykę kusi. Drugim pię knym miejscem jest Katedra ś w. Marka.

Nigdy nie udał o nam się dostać do ś rodka, ale z placu wyglą dał bardzo imponują co. To jest naprawdę budynek, na tle któ rego chcesz zostać sfotografowany. Dla nas był o jeszcze jedno obowią zkowe miejsce w centrum - kawiarnia Hard Rock. Co wię cej, nigdy nie jedliś my w samej kawiarni, ale na pewno odwiedzamy je w każ dym kraju i robimy sobie zdję cie. W Wenecji kupił em sobie nawet pamią tkę w Hard Rock Shop.

Nawiasem mó wią c, w Wenecji odbył o się legendarne spotkanie dwó ch podró ż nikó w. Tego dnia miał am na sobie ekskluzywną koszulkę Hard Rock Macau. Na jednej z ulic wyszedł mi na spotkanie turysta w koszulce Hard Rock Niagara Waterfalls. To był o jak poł ą czenie dwó ch przeciwległ ych czę ś ci ś wiata gdzieś w centrum.

Dalej zgodnie z planem mieliś my w Wenecji teren parkowy. Po drodze udaliś my się na mał y plac, na któ rym zobaczyliś my bardzo nietypową wystawę . Pł ywaczka z zamknię tymi oczami wygrzewał a się na piedestale. Nie był o jasne, czy był a to rzeź ba, czy osoba, któ ra przebrał a się za typ „Ż ywej Rzeź by”.


Wiatr koł ysał wł osami wystają cymi spod czapki, każ dy fał d, koś ć i ż ył a był y widoczne na nodze. Grupa turystó w przyglą dał a się rzeź bie z taką samą fascynacją i oszoł omieniem. Zebrał em się na odwagę i postanowił em dotkną ć nogi. To był o naprawdę krę pują ce, nagle to wcią ż ż ywa osoba. W ostatniej chwili jedna z turystó w zauważ ył a, jak poruszają się mię ś nie jej twarzy. Ale przez przypadek tak się wydawał o. Dotkną ł em nogi i stał o się jasne, ż e to rzeź ba, ale jakż e jest ż ywa i wiarygodna! Nawet krople wody na ciele są jak prawdziwe. W parku był y też inne rzeź by, ale ta pierwsza był a najbardziej szokują ca. Wkró tce dotarliś my do kompleksu parkowego, usiedliś my wś ró d turystó w na polanie i zdrzemnę liś my się . W Wenecji trzeba duż o chodzić , a w bezpoś rednim sł oń cu jest to bardzo mę czą ce. W pewnym momencie otwierasz oczy i nagle zdajesz sobie sprawę , ż e jesteś w Wenecji – super.

W parku był o też kilka wystaw, ale przy 25 euro od osoby nie byliś my pewni, czy tak bardzo to docenimy. Teraz musimy jeszcze dotrzeć do gł ó wnego mostu weneckiego. Obszar otaczają cy Canal Grande wokó ł gł ó wnego mostu Rialto jest prawdopodobnie najbardziej przytulny. A wieczorem jest też bardzo romantycznie.

Kolejną fajną rzeczą , któ ra przykuł a moją uwagę , był o to, jak dzieci bawił y się w grupach na ulicach. A na jednym z podwó rek ś wię towano urodziny, wię c był też stó ł z ró ż nymi napojami i smakoł ykami, do któ rego dzieci podbiegał y, by ucztować podczas zabaw.

My, wybierają c wygodniejszy most, smakowaliś my lokalny napó j Bellini. Jest to mieszanka szampana i bardzo skoncentrowanego soku brzoskwiniowego. Napó j sprzedawany jest dosł ownie w każ dym sklepie. Swoją drogą bardzo smaczne.

Mieliś my upalną sł oneczną pogodę . Ale sł oń ce doś ć mocno ś wieci w oczy. Zaleca się zabranie okularó w przeciwsł onecznych podczas podró ż y.

Ale wieczorem Wenecja staje się miastem, do któ rego cał y czas bym wracał a, aby tu spę dzać wieczory. W nocy, kiedy trzeba szukać wyjś cia z Wenecji. Ulice stają się cał kowicie opustoszał e, oś wietlenie jest przyć mione. Dzię ki temu wydają się jeszcze wygodniejsze.

Jedyny minus, ale ok, o workach gó wna nie bę dę się rozpisywał , wieczó r w Wenecji wcią ż jest bardzo fajny. Droga z centrum w Mestre zajmuje okoł o godziny, a w 50 minutowy spacer trzeba pokonać niezliczone ulice i mosty. Ponieważ do naszego pocią gu został o jeszcze 20 minut, mieliś my czas na podziwianie wschodzą cego księ ż yca nad kanał em i miastem w nocy, obserwują c przejeż dż ają ce gondole.


Nastę pnego ranka rozpoczę liś my wę dró wkę na przylą dek. Z braku turystó w na ulicach wydawał o się , ż e nie wybraliś my najbardziej turystycznego miejsca w Wenecji. Jasne sł oń ce sprawił o, ż e był o dobrze. Od czasu do czasu trzeba był o odpoczą ć oczom zwiedzają c pó ł ciemne galerie. W Wenecji jest ich wiele. Na począ tku wpadliś my na doś ć nudną wystawę sztuki. Ale wejś cie do drugiej galerii zmienił o moją wiedzę o wystawach sztuki wspó ł czesnej na lepsze. W pierwszej sali był o wiele dziur w ś cianach, w każ dym otworze podś wietlono filiż ankę kawy. W drugim pokoju wisiał duż y tygrys z filiż anką kawy w pysku. Od czasu do czasu tygrys warczał groź nie. W są siednim pokoju wisiał o wiele drewnianych kró liczkó w 2D.

W powietrzu aktywnie biegał y kró liczki, wisiał y też dwa stare telewizory, na któ rych nadawane był y ró ż ne filiż anki kawy. Na ksylofonie leciał a piosenka „Herbata dla dwojga”. Sala z kró liczkami to prawdziwy relaks dla ukł adu nerwowego. Nastę pna sala był a otoczona czerwonymi wulkanami, a poś rodku stał y dzikie wilki z lawy. Akustyka sali potę gował a uczucie strachu. W nastę pnej sali był o ciemno, w ś rodku bł yszczał y oczy drapież nej pantery, któ ra leż ał a na kanapie, a na koń cu przez otwó r moż na był o zobaczyć dziewczynę nad klifem. Dziewczyna trzymał a w rę kach kubek, a sama dziewczyna ś miał a się wesoł o i gł oś no.

Atmosfera tej wystawy był a magiczna. Jeszcze raz wró ciliś my do sali z kró liczkami. Mił ym dodatkiem był o to, ż e ta wystawa jest cał kowicie bezpł atna i jest poś wię cona dwudziestej pią tej rocznicy wł oskiej marki kawy Illy.

Dotarliś my do Punta della Dogana. Widoki na pewno są pię kne, ale te kró liczki i dziewczyna po prostu nie opuś cił y mojej gł owy. Poszliś my na most nad Canale Grande przez dziedziń ce. Tam dotarliś my do innego muzeum, gdzie wystawa był a poś wię cona koś ciom i szkł u.

Wyspa Burano

Bardzo popularnym miejscem w Wenecji jest wyspa kolorowych domó w Burano. Moż na tam dotrzeć promem. Wyspa jest doś ć mał a, poł ą czona mostami z kilkoma mał ymi wyspami.

Kolorowe domy cieszą oko. Po wyspie moż na spacerować bez mapy, wystarczy przejś ć przez wszystkie zakamarki, aż domy bę dą ł adne dla oka. Na jednej z są siednich wysp moż na spacerować po zielonych polach. Na Burano znajduje się też krzywa wież a, podobna do Krzywej.

Ale nie ró b zdję cia wież y, na zdję ciach okazuje się , ż e nie jest tak krzywy jak kafelki, któ re nasi robotnicy poł oż yli podczas remontu. 40 minut promem i wracamy do Wenecji.


Nie wiem, gdzie minę ł a druga czę ś ć dnia, ale cią gle wę drowaliś my po okolicy i na coś patrzyliś my. Mieliś my jedną waż ną misję . Sześ ć miesię cy temu moi rodzice byli w Wenecji i przywieź li cał ą masę promocyjnego parmezanu. Od sześ ciu miesię cy wcieram parmezanem dosł ownie wszystkie moje dania. I to był o niesamowite. Tuż przed wyjazdem skoń czył y się zapasy. Mama zaznaczył a sklep, w któ rym odbywał a się akcja. I wiesz co? Ta promocja czekał a na nas! Był o to prawdą za kilka euro droż ej. Ale 12 euro za kilogram pysznego parmezanu to ś wietna cena. Po zebraniu sera za 30 euro warga prawie pę kł a mi ze szczę ś cia.

Teraz moje rezerwy są uzupeł niane przynajmniej na kolejne sześ ć miesię cy. Zaznaczyliś my też najwę ż szą ulicę . Ale w Wenecji jest tak wiele wą skich uliczek, ż e moż na tak nazwać każ dą .

Nastę pnego dnia mieliś my cał odniowy lot. Poszliś my też na spacer po Mestre. Miasto jest ró wnież doś ć turystyczne. Z pamią tek powstał jednoszynowy tramwaj, któ ry opró cz szyn jeź dzi takż e na koł ach po szosie.

Podsumowują c, chcę powiedzieć , ż e Wł ochy bardzo nam się podobał y. Gł ó wne wraż enia inspirowane są Weroną i jeziorem Garda. Po obejrzeniu pię knoś ci Wenecję postrzegano nie tak jasno, ale był to wspaniał y dodatek do naszej podró ż y. Być moż e gdybyś my zaczę li od Wenecji, to Werona nie był aby tak postrzegana. Pod wzglę dem gastronomicznym Wł ochy ustę pują Turcji i krajom azjatyckim. Gotują pyszne jedzenie, ale nie we wszystkich restauracjach. Rzadko wracamy do krajó w po raz drugi ze wzglę du na listę , któ rej jeszcze nie odwiedziliś my. Ale jestem pewien, ż e nie był o to ostatnie spotkanie z Wł ochami.

Informacje o podró ż y

Data podró ż y: 3.06. 2017 – 10.06. 2017

Czas trwania: 6 peł nych dni

Peł ne dni bez deszczu: 4

Bilety lotnicze: UIA kupił a 10 miesię cy wcześ niej.

Wycieczki: samodzielnie

Trudnoś ć podró ż y: 3/10 (ł atwe)

Tłumaczone automatycznie z języka rosyjskiego. Zobacz oryginał
Aby dodać lub usunąć zdjęcia w relacji, przejdź do album z tą historią
Uwagi (10) zostaw komentarz
Pokaż inne komentarze …
awatara